Czy najgorszy film świata może być jeszcze gorszy? Za to może być śmieszniejszy. Tak wydaje się po trailerze remake'u "The Room", w którym występuje gwiazdor "Breaking Bad". Tommy'ego Wiseau w "The Room Returns" zastępuje bowiem Bob Odenkirk.

"The Room" zadebiutowało w 2003 roku. Ku zdziwieniu jego twórcy i wcielającego się w główną rolę Tommy'ego Wiseau produkcja nie została uznana za dobrą. Ba! Szybko została okrzyknięta "najgorszym filmem świata" i stała się klasykiem kina tak złego, że aż dobrego. Zbudowała sobie dzięki temu potężną grupę fanów, którzy oglądają ją wręcz rytualnie. Zmieniła się dzięki temu w rozpoznawalną markę i popkulturowy fenomen.
"The Room" jest tak wyjątkowym filmem, że ciągle się o nim mówi. Powstała nawet książka "The Disaster Artist. Z planu najlepszego złego filmu świata", która opowiada o kulisach powstawania kultowej produkcji. Co więcej, została ona przeniesiona na ekran, a zrealizowana przez wyklętego dzisiaj Jamesa Franco adaptacja zdobyła nawet nominację do Oscara. A teraz jeszcze nadchodzi remake.
The Room Returns - trailer remake'u najgorszego filmu świata
Choć o "The Room Returns" nie należy myśleć jak o typowym remake'u. To raczej hołd złożony oryginałowi. Aktorzy odgrywają w nim "The Room" na tle green screena, na którym wyświetlają się znane z pierwowzoru lokacje. Brzmi dziwnie? Wygląda jeszcze dziwiniej. Możecie się o tym przekonać, bo w sieci właśnie zadebiutował trailer nadchodzącej produkcji z Bobem Odenkirkiem w roli głównej.
Za "The Room Returns" odpowiada organizacja Acting for a Cause, która składa się z samych wolontariuszu. Nowa wersja "The Room" to jej pierwszy pełny metraż. Po obu stronach kamery stanął Brando Crawford, a prócz niego i gwiazdy "Breaking Bad" na ekranie zobaczymy jeszcze m.in. Mike'a Flanagana, Kate Siegel, Bellę Heathcote czy znanego z oryginału Grega Sestero.
Jak dobrze wiadomo, "The Room" powstawało przez rok, miało 6 mln budżetu i nieznaną nikomu obsadę. W "The Room Returns" stawiamy ten mit na głowie: zrobiliśmy film w jeden dzień, bez budżetu i z obsadą, która przyciąga publiczność, w tym ze zdobywcą Emmy Bobem Odenkirkiem i Mikiem Flanaganem. To eksperyment, który zrobiliśmy dla sztuki i oddźwięku
- twierdzi w oświadczeniu Brando Crawford.
Film zadebiutuje 26 czerwca na cmentarzu Hollywood Forever. Całkowity dochód z premiery zostanie przekazany na rzecz dwóch organizacji charytatywnych - organizacji wspierającej badania nad AIDS amfAR oraz non-profitowej firmy produkcyjnej wspierającej niezależnych artystów Blue Collaborative.
Na ten moment nie wiadomo kiedy, ani nawet czy w ogóle film będzie można obejrzeć w Polsce.
Więcej o złych filmach poczytasz na Spider's Web:
- Te gnioty stały się kultowe. Wybieramy najlepsze złe filmy
- Rozmawiamy z gwiazdą "najgorszego filmu świata": - Zamieniliśmy go w sukces
- Polak odpowiedzialny za "najgorszy film świata" atakuje. Jest zwiastun nowego filmu twórcy "The Room"
- Oglądamy złe filmy: rekin widmo to jeszcze nic. Przy tych tytułach "Szczęki" mogą się schować
W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.