Czy twórcy produkcji romantycznych dla Prime Video w końcu się zorientują, że budowanie relacji romantycznych nie polega na postawieniu obok siebie przystojnego aktora i pięknej aktorki? Najwyraźniej jeszcze nikt ich o tym nie uświadomił, biorąc pod uwagę, że na platformie pojawił się film "Ty+ja - Wbrew wszystkim". A mogłam pójść na drzemkę.

Najnowszy thriller romantyczny od Prime Video to adaptacja powieści autorstwa francuskiej pisarki Emmy M. Green o tytule "Toi+Moi: Seuls contre tous". Książka zadebiutowała w połowie grudnia 2014 roku, co oznacza, że jej adaptacja w reżyserii Manon Gaurin trafiła na małe ekrany po ponad dekadzie. Z pewnością znalazło się sporo osób, które czekały na ten dzień, lecz ja wolałam żyć w błogiej nieświadomości, że taka historia istnieje. Żałuję tym bardziej, że początek zapowiadał się naprawdę dobrze.
Ty+ja - Wbrew wszystkim. Opinia o thrillerze romantycznym w Prime Video
Wszystko zaczyna się, w momencie gdy Alma (Vittoria di Savoia), członkini zamożnej rodziny, rozpoczyna swój pierwszy dzień na studiach filmowych. Choć bliscy oczekują, że Alma w przyszłości zostanie prawniczką, dziewczyna widzi dla siebie inną ścieżkę. Właśnie dlatego realizuje ją w tajemnicy przed wszystkimi. To jeden z niewielu interesujących wątków w tej produkcji - nie przypominam sobie, aby w nowszych tytułach dla młodzieży pojawił się temat filmoznawstwa, który były tak ciekawie - choć wciąż powierzchownie - eksplorowany. Jest w tym artystycznym wątku coś pociągającego, co sprawia, że chce się śledzić dalsze poczynania Almy związane z projektem na studia.
Właśnie podczas tych zajęć Alma poznaje Vadima (Lucas Barski). Narzuconą przez wykładowcę współpracę dziewczyna przyjmuje z niechęcią. Mówiąc wprost, Alma jest zaniepokojona przeszłością chłopaka o zimnym spojrzeniu. Plotki mówią, że ma on mroczną i trudną przeszłość, przez co trzyma on innych ludzi na dystans, a jego jedynymi bliskimi są przyjaciele - Oscar (Bryan Trésor) i Félixem (Aboubacar Bidanessy). Niechęć Almy do chłopaka, który nie daje się poznać z tej dobrej strony, prędko ustępuje fascynacji. Cóż, chyba nikt nie będzie zaskoczony, że między dziewczyną z bogatego domu a chłopakiem z problemami rodzi się uczucie.
Zarówno Savoia, jak i Barski, odtwórcy głównych bohaterów, są osobami atrakcyjnymi. W tego rodzaju produkcjach wygląd jest jednym z kroków do sukcesu, ale to nie wystarczy. Reżyserka nie potrafiła zrealizować filmu w taki sposób, aby utrzymać napięcie. W momencie gdy chemia między Almą i Vadimem rośnie, a para zaczyna się do siebie zbliżać, napięcie rośnie. Dzięki temu początek jest ekscytujący. Problem pojawia się, kiedy para przestaje o siebie walczyć i zabiegać, a zainteresowanie dalszą częścią filmu maleje.
Fabuła jest płaska i opiera się wyłącznie na chemii między Almą i Vadimem. Właśnie dlatego, kiedy para już dostaje to, na co czekali widzowie, druga część nie jest już tak interesująca. Brakuje akcji, dynamiki i napięcia. Szkoda, bo potencjał był. Zabrakło jednak utrzymania widza w niepewności, ale też rozwinięcia wątków drugoplanowych, przede wszystkim tych dotyczących rozterek Almy związanych z oczekiwaniami jej rodziny, które nie zbiegają się z jej marzeniami. Sporo braków, mało satysfakcji.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Takiego VOD w Polsce brakowało. Prime Video: potrzymaj mi pilota
- Prime Video kasuje genialny serial akcji. Czy to naprawdę koniec?
- Kultowe sci-fi na Prime Video jest lepsze od Blade Runnera. Zjada go na śniadanie
- Najlepsze seriale kryminalne Prime Video. Ranking hitów
- Widzowie nie zobaczą tego sezonu Reachera. Ritchson wie, dlaczego
Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.