Interesujący serial przykuł uwagę subskrybentów Netfliksa. Choć nie gustuję akurat w tego rodzaju produkcjach, postanowiłam sprawdzić, co takiego mają w sobie "Udręki serca", dzięki czemu nie schodzą z listy najchętniej oglądanych tytułów. Szczerze mówiąc, jestem zaskoczona.

"Udręki serca" to serial kostiumowy, który powstał na kanwie powieści meksykańskiej pisarki Angeles Mastretta. Twórczyni znana jest z tego, że w swoich historiach buduje inspirujące postaci kobiece, które osadza w społecznych i politycznych realiach Meksyku. Do tej pory na podstawie książki powstał film "Arrancame la vida", a teraz widzowie mają okazję obejrzeć kolejną produkcję opartą o powieść Mastretty, czyli właśnie "Udręki serca". Jeśli są na sali fani tytułów kostiumowych z kobietami w roli głównej, takich jak "Bridgertonowie" czy "Pozłacany wiek", to ta propozycja powinna sprostać waszym oczekiwaniom.
Udręki serca - opinia o serialu kostiumowym na Netflix
Akcja serialu rozgrywa się w meksykańskim mieście Puebla w 1910 roku. W tym czasie w Meksyku rozpoczyna się rewolucja, która ma na celu obalenie ponad 30-letniej autorytarnej władzy Porfirio Diaza. Swoje miejsce w tej skomplikowanej rzeczywistości próbuje odnaleźć Emilia Sauri (Renata Vaca), która marzy o pracy jako lekarka. Realia są trudne - to w końcu czas, kiedy kobiety z zamożnych rodzin były wydawane za bogatych kandydatów.
Emilia jest jednak szczęśliwa. Nie dość, że pracuje tam, gdzie lubi, czyli w rodzinnej aptece wraz z ojcem Diego (Miguel Rodarte), to jeszcze okazuje się, że do miasta wrócił Daniel Cuenca (Juan Pablo Fuentes), jej dawna miłość z dzieciństwa. Między parą natychmiast zaczyna iskrzyć, czego nie można powiedzieć o przyjaciółce Emilii, Soledad (Sofia Carrera), i jej przyszłym mężu, którzy biorą ślub właściwie z obowiązku. Emilia jest zatem właściwie pewna, że to właśnie z Danielem łączy ją prawdziwa miłość. Wszystko zmienia się, kiedy na weselu przyjaciółki Emilia poznaje młodego lekarza, Antonio Zavalzę (Juan Amozurrutia).
Serial jest wyjątkowy, ponieważ koncentruje się na relacjach miłosnych, ale nie w sposób powierzchowny. Emilia jest kobietą niezależną - jej priorytetem jest zostanie jedną z pierwszych lekarek w Meksyku, a przy wyborze swojego partnera życiowego kieruje się nie tylko emocjami, ale również względami praktycznymi. Wykazuje się przy tym inteligencją, spokojem, a czasem nawet chłodną kalkulacją. Wszystko to w atmosferze rewolucyjnego ducha. Vaca wspaniale zbudowała swoją bohaterkę - nie była jedynie pionkiem w trójkącie miłosnym, a jej dylematy nie polegały wyłącznie na tym, by wybrać jednego mężczyznę. Myślała przede wszystkim o karierze.
Na początku porównałam ten serial do "Bridgertonów", ponieważ widzę punkty wspólne pod względem tematyki, a przede wszystkim wyborów w sferze romantycznej. W tym popularnym serialu Netfliksa niezależność kobiet nie była aż tak wysunięta na pierwszy plan, jak tutaj. Nic dziwnego - czas akcji obu produkcji dzielą wieki. To zresztą bardzo interesujący aspekt, ponieważ widać, że w 1910 roku kobiety mogły więcej, bardziej i pewniej. Pod tym względem "Udręki serca" jawią się jako serial inspirujący. Mnie kupił.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Aż 8 nowości wjechało na Netfliksa. 3 perełki, na które czekaliśmy
- Szkoda, że przegapiliście ten serial wojenny Netfliksa. Wygląda doskonale
- Netflix szykuje fantasy większe niż Gra o tron. Nie popełni jej błędów
- Netflix ma genialne dokumenty kryminalne. 16 najlepszych
- Takich adaptacji potrzebują użytkownicy Netfliksa. Nowość nazywają perłą
Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.