REKLAMA

Czy kosmici istnieją? Tajemnicze wydarzenia z UFO na świecie i w Polsce

"Dzień objawienia" Stevena Spielberga przypomniał o najważniejszych doniesieniach o UFO, które zelektryzowały ludzi. Nie były to jedyne przypadki rzekomych incydentów z istotami pozaziemskimi w roli głównej, które sprawiły, że zaczęto się zastanawiać, czy poza nami we wszechświecie istnieje jeszcze jakieś życie. Oto najciekawsze przypadki w historii z kosmitami w roli głównej.

ufo najciekawsze przypadki na swiecie i w polsce
REKLAMA

W filmie "Dzień objawienia" Spielberga, który od niedawna można już oglądać w kinach, pojawia się scena, w której Jane (Eve Hewson) pyta siostrę Maurę (Elizabeth Marvel), czy myśli, że poza ludźmi istnieją jeszcze jakieś nieznane istoty. Zakonnica odpowiada wówczas, że niemożliwym jest, aby Bóg stworzył wszechświat wyłącznie dla ludzi. Na przestrzeni lat pojawiło się sporo przypadków, które mogły być dowodami na to, że filmowa bohaterka wcale się nie myli. Oto najciekawsze przypadki z UFO w roli głównej.

REKLAMA

Najciekawsze przypadki z UFO i kosmitami na świecie i w Polsce

REKLAMA

Incydent w Roswell

Incydent w Roswell to najsłynniejsza historia o UFO na świecie. Teoria spiskowa mówi, że w lipcu 1947 roku w miejscowości Roswell w Nowym Meksyku rozbił się tajemniczy obiekt pozaziemski. Po jego zbadaniu okazało się, że na pokładzie znajdują się ciała obcych. Plotka prędko została jednak zdementowana przez Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych, które ogłosiły, że doszło do katastrofy balonu meteorologicznego (sondy w postaci balonu wypełnionego helem, który służy do celów badawczych). Lata później sprawę zaczęli badać ufolodzy, lecz ludzie przestali interesować się tajemniczym zdarzeniem, aż do lat 90.

REKLAMA

W połowie lat 90. Siły Powietrzne przedstawiły oficjalne stanowisko w sprawie teorii spiskowych dotyczących Roswell. W obszernym raporcie ujawniono, że informacja na temat balonu meteorologicznego była tak naprawdę przykrywką dla Projektu Mogul, wojskowego programu obserwacyjnego. Inny dokument z 1997 roku informował, że na pokładzie nie znaleziono ciał istot pozaziemskich - kosmici byli w rzeczywistości manekinami, które były wykorzystywane w testach spadochronowych.

Mimo oficjalnych wyjaśnień na temat incydentu w Roswell, istnieją ludzie, którzy nie wierzą w wyjaśnienia amerykańskich sił i spekulują, że tajemnicze zdarzenie mogło być w rzeczywistości dowodem na to, że kosmici istnieją.

REKLAMA

Światła nad Phoenix

Jedno z najsłynniejszych zdarzeń związanych z UFO nosi nazwę "Światła nad Phoenix". Do wydarzenia doszło 13 marca 1997 roku, kiedy to nad Arizoną i Nevadą można było zaobserwować niezidentyfikowane obiekty latające. Świadkowie twierdzili, że na niebie pojawił się prostokątny obiekt UFO. Zauważono również trójkątną formację czerwono-pomarańczowych świateł, a także serię nieruchomych świateł. Zgłoszenia na ten temat napłynęło od sporej liczby osób, przez co "Światła nad Phoenix" zostały uznane jako najczęściej obserwowane zdarzenie związane z UFO w historii.

REKLAMA

Okazało się jednak, że światła wcale nie były związane z istotami pozaziemskimi - efekty świetlne powstały na skutek lotu samolotów podczas operacji Snowbird w programie szkolenia pilotów. Robert Sheaffer, amerykański sceptyk w kwestii UFO i badacz zjawisk paranormalnych zidentyfikował drugą grupę świateł jako flary oświetleniowe, a źródłem pierwszej grupy świateł była formacja samolotów w kształcie litery V.

REKLAMA

Tajemnicze obiekty w Waszyngtonie

Zainteresowanie ludzi UFO wzbudziły również wydarzenia, do których doszło dniach 12–29 lipca 1952 roku w Waszyngtonie. Zauważono wówczas serię niezidentyfikowanych obiektów latających, które zostały zgłoszone ponad 700 razy. Donoszono, że na niebie pojawiło się jasne światło, które przypominało spodek i poruszało się niezwykle szybko. Światła pojawiły się również nad Białym Domem oraz Kapitolem.

REKLAMA

Niedługo później ówczesny prezydent Harry Truman zażądał spotkania z Siłami Lotniczymi, które 29 lipca 1952 roku zorganizowały konferencję prasową w Pentagonie. Ogłoszono wówczas, że zjawiska, które opisywali ludzie, to tak naprawdę były gwiazdy, meteory oraz iluzje optyczne. Z kolei anomalie radarowe, do których doszło, kiedy myśliwce wzleciały w powietrze, aby dogonić niezidentyfikowany obiekt, zostały usprawiedliwione zjawiskami meteorologicznymi.

REKLAMA

Incydent w Kecksburgu

W filmie "Dzień objawienia" wspomniano również o incydencie w Kecksburgu, do którego doszło 9 grudnia 1965 roku w lesie niedaleko wsi Kecksburg w stanie Pensylwania. Mieszkańcy twierdzili, że nad Michigan i Ontario zaobserwowali kule ognia. Astronomowie prędko doszli do wniosku, że widzieli oni meteoryt, który spłonął w atmosferze, a sprawę zaczęła badać NASA. W końcu w 2005 roku wydała ona oświadczenie, w którym poinformowała, że odłamki znalezione w Kecksburgu pochodzą z radzieckiego satelity. Okazało się jednak, że dokumenty na ten temat zaginęły w 1987 roku. Dziś incydent w Kecksburgu nazywany jest "Roswell w Pensylwanii".

REKLAMA

UFO w Emilcinie w Polsce

W Polsce również mamy teorie spiskowe na temat kosmitów. Jednym z najciekawszych zdarzeń jest UFO w Emilcinie, do którego doszło 10 maja 1978 roku. Jan Wolski, rolnik i mieszkaniec tego miasteczka w powiecie opolskim, ujawnił, że podczas powrotu do domu spotkał na swojej drodze niskich przybyszy, którzy mieli na sobie czarne kombinezony i próbowali się z nim porozumieć za pomocą piskliwych dźwięków. Niedługo później Wolski zobaczył na niebie srebrny wehikuł, do którego mężczyzna wszedł i poddał się się badaniom.

REKLAMA

Miejsce zdarzenia zostało zbadane przez policję, a sam Wolski został przesłuchany przez ufologa, badacza zjawisk paranormalnych, a także psychiatrę, który stwierdził, że mężczyzna nie kłamie na temat spotkania z obcymi. Mimo to opinia publiczna nie uwierzyła Wolskiemu. Jego rzekome spotkanie z kosmitami stało się inspiracją do stworzenia filmu dokumentalnego "Odwiedziny, czyli u progu tajemnicy", a on sam zmarł w 1990 roku, wierząc do końca, że na własne oczy widział istoty pozaziemskie.

REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
Anna Bortniak
Redaktor

Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA