Jednego z najlepszych zeszłorocznych kryminałów nie dało się obejrzeć w Polsce w kinach - jedyną opcją było wypożyczenie produkcji w VOD, gdzie trafiła w grudniu. Teraz nareszcie możemy się z nią zapoznać w ramach abonamentu, bez dodatkowych opłat. I niewątpliwie warto to zrobić.

„Urodzony rabuś” („Roofman”) trafił na ekrany amerykańskich kin w październiku - niestety, nasze ominął. Zimą trafił bezpośrednio na VOD, przez co - siłą rzeczy - wciąż nie jest u nas tytułem zbyt rozpoznawalnym. A szkoda: nie bez powodu zagraniczni autorzy rankingów najlepszych filmów 2025 r. często uwzględniali uwzględniali w nich ten właśnie tytuł. I choć sam nie uważam, by było to kino powalające, to chciałbym zachęcić rodaków do seansu - bo to jest naprawdę dobre kino.
Derek Dianfrance opowiedział prawdziwą (sic!) historię złodzieja, który ukrywa się przed policją na dachu wielkiego sklepu z zabawkami. Ale po kolei: Jeffrey Manchester (Channing Tatum) to były wojskowy i ojciec, który po powrocie do cywila nie potrafi odnaleźć się ekonomicznie ani emocjonalnie. Zdesperowany zaczyna okradać restauracje McDonald’s, dostając się do nich przez dachy - i nigdy nikogo nie krzywdząc. Przeciwnie: ten rabuś słynie z uprzejmości, bardzo wysokiej kultury osobistej. Po serii kilkudziesięciu napadów zostaje skazany na wieloletnie więzienie, z którego jednak ucieka, wykorzystując swoją inteligencję i zdolności obserwacyjne.
Wreszcie ukrywa się na poddaszu sklepu z zabawkami, w którym wreszcie buduje sobie sekretną, podglądając życie pracowników jak widz reality show i stopniowo wikłając się w relację z jedną z nich - Leigh (Kirsten Dunst), samotną matką.
Urodzony rabuś - czyli co obejrzeć w Prime Video?
Ten romans, oparty na kłamstwie i projekcji „lepszego ja”, staje się osią dramatyczną filmu i prowadzi do nieuchronnego rozpadu podwójnej tożsamości bohatera. I to właśnie ten element jest największą siłą produkcji, również za sprawą fenomenalnej kreacji Tatuma (facet łączy tu naturalną charyzmę z zaskakującą kruchością i moralną ambiwalencją swojej postaci). Jeffrey nie jest ani złoczyńcą, ani romantycznym buntownikiem - to pogubiony człowiek, który desperacko próbuje przepisać swoją historię, stworzyć ją na nowo, ale zabiera się za to w najgorszy możliwy sposób.
Fakt, że historia jest oparta na faktach, istotnie uatrakcyjnia seans - rzecz w tym, że w przeciwnym wypadku przeciętny widz raczej wyśmiałby ten skrypt, uznając go za naciągany i niewiarygodny. No, ale jak to mówią - to życie pisze najlepsze scenariusze.
Poza tym obraz balansuje między czarną komedią, romansem i dramatem psychologicznym, a jego ton - jednocześnie lekki, melancholijny i pełen napięcia - utrudnia jednoznaczne zaklasyfikowanie produkcji. Choć mówią o niej „kryminał” (cóż, sam ją tak wcześniej nazwałem), tego typu kategoryzacja jest rażąco nieadekwatna.
Jeśli chodzi o problemy filmu - niezbyt poważne - warto wskazać fakt, że w środkowej części fabuła gubi dynamikę, a poza tym czuć, że twórcy mogliby bardziej zgłębić się w psychikę tego wielowymiarowego z założenia bohatera, do której podejście ostatecznie wydaje się troszkę powierzchowne, a przez to rozczarowujące.
Poza tym to udane kino, choć w nieoczywisty sposób. „Roofman” nie jest ani typowym crowd-pleaserem, ani ciekawym eksperymentem, ani wciskającym w fotel kryminałem. Jego siła polega na sposobie opowiedzenia tej bądź co bądź absurdalnej historii tak, by wybrzmiała jako rzecz o samotności, potrzebie przynależności, iluzji drugich szans jako stała się opowieścią o samotności, potrzebie przynależności i iluzji drugiej szansy. Fajnie, że twórcy oparli się pokusie romantyzowania „wyczynów” bohatera, a jednocześnie nienachalnie przypominali, że do pewnego stopnia sam też jest tu ofiarą.
Słodko-gorzkie i unikalne.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Prawdziwa historia z serialu Ktoś musi wiedzieć. Jak było naprawdę?
- Sekciarski thriller Netfliksa podbija platformę. O co tyle krzyku?
- Użytkownicy Apple TV są gotowi, żeby nowy kryminał zmiótł ich z planszy
- Jessica Jones w Daredevilu zwiastuje wielkie wydarzenia. Kim jest nowa postać?
- Nie ignorujcie tego kryminału Netfliksa. To mocna rzecz na faktach



















