Doczekaliśmy się: Krysten Ritter po latach powróciła do roli Jessiki Jones. Pojawienie się bohaterki w 2. sezonie serialu „Daredevil: Odrodzenie” wiąże się z wprowadzeniem kolejnej komiksowej postaci do MCU - ta natomiast może zwiastować udział Defendersów w wielkich wydarzeniach uniwersum.

Kolejna postać z Netfliksowych seriali Marvela oficjalnie zawitała w MCU. Siedem lat po swoim ostatnim występie w tej roli, Krysten Ritten ponownie wcieliła się w Jessicę Jones. Co tam u niej słychać? Cóż, podobnie jak u Matta - sporo się zmieniło. Na przykład moce superheroski zdają się niestabilne, a poza tym okazuje się, że... została matką.
Choć sam powrót postaci nie jest niespodzianką - był przecież uwzględniony w kampanii promocyjnej (swoją drogą: świetnej) - tak pojawienie się jej córki w kanonie MCU: jak najbardziej. Co może nam powiedzieć o przyszłości serii?
Daredevil: Jessica Jones ma córkę. Co o niej wiemy?
W komiksach Jessica również ma córkę o imieniu Danielle Cage, co stanowi oczywisty fundament tej fabularnej decyzji scenarzystów. Rodzi ona jednak pewne pytania, szczególnie z perspektywy tych fanów MCU, którzy są mniej zaznajomieni z komiksowym tłem bohaterki.
Najbardziej prawdopodobnym ojcem dziecka jest, rzecz jasna, Luke Cage. Choć nowy odcinek tego nie potwierdza, komiksy jasno wskazują, że Danielle jest córką Jessiki i Luke’a. Co więcej, jej imię zostało zainspirowane właśnie najlepszym przyjacielem Luke’a - Dannym Randem, czyli Iron Fistem, kolejnym członkiem Defendersów.
W serialach Netfliksa Jessica i Luke mieli już romantyczną relację, więc rozwinięcie tego wątku w MCU wydaje się naturalne. Tworzy też solidne podwaliny pod powrót innych bohaterów w kolejnych odcinkach lub sezonach.
Choć nie doczekaliśmy się jeszcze oficjalnego potwierdzenia ich powrotu w 2. sezonie (i możliwe, że się go nie doczekamy), Mike Colter i Finn Jones zostali zauważeni na planie 3. serii „Daredevila”, co właściwie jednoznacznie potwierdza powrót Cage’a i Fista do MCU. Fakt, że obie te postacie wracają na ekrany - i to pomimo wcześniejszych dość negatywnych opinii o Iron Fiście - poniekąd sugeruje, że komiksowe korzenie córki Jessiki mogą być fundamentem tej historii w MCU. A to z kolei otwiera drzwi do adaptacji kolejnych komiksowych wątków - od potencjalnych spin-offów, po występy tych postaci w filmach kinowych. Marvel musi jednak ostrożnie rozwijać Defendersów, by nie powielać wątków z seriali Netflixa i uniknąć niespójności z resztą MCU.
Pojawienie się Danielle właśnie teraz może mieć większe znaczenie, niż wydaje się na pierwszy rzut oka. Pozwolę sobie przypomnieć plany Marvel Studios na fabułę „Avengers: Doomsday”: otóż Doktor Doom będzie polował na dzieci superbohaterów - w tym potomstwo Reeda Richardsa i Sue Storm, a także Steve’a Rogersa czy Thora. W tym kontekście pojawienie się córki Jessiki Jones nie wydaje się przypadkowe.
„Avengers: Secret Wars” i „Doomsday” mają przynieść ogromne zmiany w multiwersum i doprowadzić do miękkiego rebootu całej franczyzy. Trudno więc wyobrazić sobie, by Defendersi pozostali bierni. Bardziej prawdopodobne jest, że Doom porwie dziecko Jessiki, co stanie się impulsem do ich powrotu i udziału w nadchodzących wydarzeniach.
Tymczasem 2. sezon „Odrodzenia” musi domknąć własne wątki i przygotować grunt pod kolejny rozdział, ale wszystko wskazuje na to, że Defendersów czeka udział w znacznie większej historii. Takiej, na jaką zasłużyli, tym bardziej po rozczarowującym crossoverze „The Defenders” z 2017 r.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Nie ignorujcie tego kryminału Netfliksa. To mocna rzecz na faktach
- Jeden z najdroższych seriali w historii wraca. Prime Video ma swój hit
- Kim jest Christopher ze Stamtąd? Łączy przeszłość z teraźniejszością
- Widzowie Prime Video nie mogą się pozbierać po najlepszym sci-fi XXI wieku
- Dlaczego w Diabeł ubiera się u Prady 2 Miranda nie pamięta Andy? Wyjaśnione



















