Wydawało się, że na ten serial nikt nie czekał - a i Netflix niespecjalnie przejmował się intensywnym promowaniem tej produkcji, choć przecież główną rolę w niej zagrał znów popularny Josh Hartnett. Mamy tu jednak do czynienia z tym przypadkiem nowości, która skutecznie kradnie uwagę zapowiedziami na stronie głównej serwisu i zachęca do odpalenia. Minęło parę dni - i mamy wielki hit.

Naprawdę wielki. „W głębinach” (tyt. oryg. „Below”) to thriller Netfliksa z Joshem Hartnettem w roli rybaka, którego rodzinne miasteczko w Nowej Fundlandii zostaje zaatakowane przez przerażające morskie stworzenie. Limitowany serial nabił już 17 mln wyświetleń od premiery w zeszły czwartek.
Oznacza to, że mówimy o najchętniej oglądanym debiucie w historii kanadyjskich produkcji Netfliksa.
W głębinach z rekordem. Widzowie krytykują, ale oglądają
Netflix podaje, że stworzony przez urodzonego w Toronto filmowca Jessego McKeown seriala zajął pierwsze miejsce w 53 krajach i trafił do pierwszej dziesiątki najpopularniejszych produkcji w aż 90.
Dla porównania: 1. sezon hitowej komedii romantycznej „Nikt tego nie chce” zadebiutował z wynikiem 10,3 mln wyświetleń, a znakomity dramat historyczny „Na wschód od Edenu” zgromadził na otwarcie 6,5 mln wyświetleń. Mówimy zatem o niemałym sukcesie.
Zdjęcia do „W głębinach” trwały 75 dni i odbywały się na terenie Nowej Fundlandii i Labradoru. Ekipa pracowała między innymi w St. John's, Petty Harbour, Brigus South i Pouch Cove. Netflix informuje, że do produkcji zaangażowano ponad 700 osób (obsada, ekipa filmowa), a także nawiązano współpracę z ponad 650 kanadyjskimi dostawcami usług i firmami.
W rozmowie z agencją The Canadian Press podczas premiery tytułu na festiwalu TIFF McKeown przyznał, że myślał o napisaniu tego serialu przez około 18 lat. I zależało mu konkretnie na tym miejscu:
Jest kilka powodów, dla których od zawsze chciałem nakręcić tam coś własnego. Chodziło o ten niezwykły kontrast między surowym, bezlitosnym i przerażającym krajobrazem a ludźmi i społecznością, którzy okazują się tak ciepli, radośni i otwarci.
Co ciekawe, choć serial oceniany jest raczej jako przeciętny, raczej rzadko zbiera jednoznacznie negatywne noty - dlatego też w serwisie Rotten Tomatoes możemy zobaczyć wynik na poziomie 85 proc. Z drugiej strony - widzowie są wobec niego bardziej surowi, choć oglądają tytuł na potęgę.
Odbiorcy chwalą przede wszystkim mroczny klimat, surowe krajobrazy Nowej Fundlandii i udane połączenie horroru o morskim potworze z dramatem małej społeczności. Doceniają nieco absurdalny humor i nawiązania do klasycznych horrorów, choć mówi się też, że wątki ekologiczne giną pod naporem gatunkowych atrakcji. Za jeden z największych atutów powszechnie uznawany jest Josh Hartnett. Chwalone są również atmosfera niepokoju, lokalny koloryt i pomysł na zestawienie folkloru z horrorem ekologicznym. Problemy? Nierówne tempo, zbyt wiele pobocznych wątków i finał, który nie dorównuje obiecującemu początkowi.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- O co chodzi w zakończeniu Carrie? Te zmiany zaskoczyły fanów
- Co z Batmanem 2? Robert Pattinson wreszcie przerwał milczenie
- Harry Potter dostanie 2 nowe książki. Skupią się na tych bohaterach
- VisionQuest to Marvel, na którego czekałeś od lat. Recenzja
- Zabij ich, mamusiu. Crystal Lake - recenzja brutalnej nowości HBO Max
Dla Rozrywka Spider’s Web najchętniej bloguje o branży filmowej, krytycznym (lub pełnym uwielbienia) okiem przyglądając się nowościom na ekranach kin i w serwisach streamingowych. Kinoman, filmoznawca, szczerze miłujący zarówno arthouse, jak i naszpikowane akcją popcorniaki. Niemal cały swój czas wolny poświęca kulturze w najróżniejszych jej formach. Wciąż dokształca się filmoznawczo; o sztukach wizualnych pisze od lat, początkowo raczej hobbystycznie, a od dłuższego czasu – zawodowo. Gościł w Radiowej Czwórce czy telewizji publicznej; można go było przeczytać m.in. w miesięczniku „Kino”, „Nowej Fantastyce” czy na łamach innych serwisów (recenzje, felietony, newsy, wywiady).