REKLAMA

O co chodzi w zakończeniu Carrie? Te zmiany zaskoczyły fanów

Finały powieści „Carrie” Stephena Kinga z 1974 r. oraz najnowszej adaptacji, czyli serialu Prime Video, różnią się od siebie w kilku kluczowych kwestiach. Omówmy je.

carrie zakończenia różnice
REKLAMA

Jednym z powodów, dla których serialowa „Carrie” - mimo, wydawałoby się, panującej wcześniej powszechnej niechęci - przekonała do siebie widzów i zatrzymała ich przed ekranami aż do ostatniego odcinka, są... zmiany. Zgadza się: jakkolwiek na modyfikacje materiału źródłowego wielu odbiorców wciąż reaguje alergicznie, tak w przypadku mocno ogranej, wielokrotnie już adaptowanej historii umiejętnie (podkreślam ostatnie słowo) wprowadzone przeróbki zaczynają być mile widziane, a nawet pożądane. Mike Flanagan z jednej strony trzyma się sedna i rozwoju wydarzeń z powieści Stephena Kinga, z drugiej - aktualizuje je, dopasowuje do naszych czasów, dodaje nowe, współczesne konteksty, rozwija i niuansuje bohaterów. Nie zabiera, nie wykreśla, a dodaje i wzbogaca.

REKLAMA

A przynajmniej aż do finałowego odcinka - tu bowiem można dyskutować. I zdania rzeczywiście są podzielone. W finale serii twórca pozwala sobie bowiem na największe odejście od źródła; zmianę, która wpływa na wydźwięk zakończenia i odbiór postaci Carrie. Więcej o jej faktycznym znaczeniu pisałem tutaj - w niniejszym tekście skupię się na opisaniu tej i innych różnic między epilogami.

Carrie: największe zmiany w zakończeniu

Najważniejsza różnica polega, rzecz jasna, na tym, że King doprowadza historię swojej bohaterki do tragicznego końca, a Flanagan daje jej szansę na ucieczkę i nowe życie. To jednak niejedyna zmiana. Serial inaczej rozkłada odpowiedzialność za masakrę na balu, zmienia okoliczności śmierci Margaret White i rozwija wątek telekinezy. W efekcie finał Flanagana nie tylko zmienia losy bohaterów, ale również przesuwa akcenty i znaczenia. Cel? Oczywiście położenie fundamentów pod kontynuację. Ta nie została jeszcze oficjalnie zapowiedziana, ale finał nowej „Carrie” i pootwierane wątki nie pozostawiają wątpliwości, że Prime Video ma względem serialu większe plany - a to, czy wcieli je w życie, było uzależnione oglądalności. Ta zaś najpewniej okaże się satysfakcjonująca.

REKLAMA

1. Carrie przeżywa zamiast umrzeć

U Kinga Carrie po masakrze na balu wraca do domu, gdzie dochodzi do ostatecznej konfrontacji z matką. Margaret atakuje ją nożem, a dziewczyna, wykorzystując telekinezę, zatrzymuje serce kobiety. Sama również umiera z powodu odniesionych ran. Zgon zamyka historię nastolatki, która przez lata była poniżana i krzywdzona, aż w końcu odpowiedziała przemocą na przemoc. Carrie nie dostaje szansy, by zacząć od nowa; jej tragedia staje się częścią większej, pochłaniającej miasto katastrofy.

U Flanagana zarówno Carrie, jak i Margaret przeżywają konfrontację. Carrie zostaje uratowana przez Emaline, która zabiera ją z Chamberlain. Zamiast śmierci dostajemy więc ucieczkę i nowe perspektywy. To zasadnicza zmiana: bohaterka jest już wyłącznie tragiczną postacią, której historia kończy się wraz z wybuchem jej mocy. Może żyć dalej, choć niekoniecznie wolna od psychicznych konsekwencji tego, co wydarzyło się na balu i przed nim.

REKLAMA

2. Emaline zdejmuje z Carrie część odpowiedzialności

W książce Carrie w stu procentach odpowiada za wielki odwet po upokorzeniu jej na balu. Kiedy zostaje oblana świńską krwią, wykorzystuje swoje zdolności, by ukarać prześladowców i doprowadzić do śmierci wielu mieszkańców Chamberlain. Jej gniew jest konsekwencją wieloletniego cierpienia, ale nie usprawiedliwia dokonanych zbrodni. King nie pozwala czytelnikowi łatwo oddzielić obrazu skrzywdzonej dziewczyny od osoby, która sama zaczyna krzywdzić innych.

W serialu pojawia się Emaline, dziewczyna obdarzona zdolnością projekcji astralnej. Przez część historii wydaje się kimś, kogo tylko Carrie może zobaczyć. W finale okazuje się jednak realną osobą o nadnaturalnych zdolnościach (m.in. projekcji astralnej), która odgrywa istotną rolę w wydarzeniach na balu. W pewnym momencie pyta Carrie, czy może przejąć kontrolę. Serial sugeruje więc, że istotna część masakry jest skutkiem działania Emaline, a nie wyłącznie samodzielnej decyzji głównej bohaterki.

REKLAMA

Nie oznacza to jednak, że Flanagan całkowicie zwalnia Carrie z odpowiedzialności. Sam twórca podkreślał, że Emaline nie kontroluje dziewczyny w każdej chwili, między innymi podczas egzekucji Tommy’ego Rossa i Chris Hargensen. Niejasność dotycząca tego, kto odpowiada za poszczególne wydarzenia, jest zamierzona. W porównaniu z powieścią, w której to Carrie pozostaje główną sprawczynią katastrofy, serial rozprasza odpowiedzialność pomiędzy kilka postaci.

carrie książka serial różnice

3. Margaret White nie ginie z ręki córki

W powieści matka i córka wzajemnie pozbawiają się życia. To finał, który domyka historię rodzinnej przemocy: Margaret przez lata podporządkowywała córkę religijnemu fanatyzmowi, a ostatecznie sama staje się ofiarą mocy, której tak bardzo się bała.

REKLAMA

Serial zmienia zarówno przebieg konfrontacji, jak i jej konsekwencje. Carrie i Margaret przeżywają zawalenie się domu, a matka nie ginie bezpośrednio z ręki córki (choć, co ważne, ta faktycznie zdecydowała się ją wykończyć w odpowiedzi na próbę zabójstwa). Dopiero później Margaret zostaje zabita przez Adelaide, tajemniczą kobietę graną przez Kate Siegel, która stoi na czele organizacji interesującej się osobami obdarzonymi nadnaturalnymi zdolnościami. Co więcej, okazuje się, że sama Margaret również ma zdolności telekinetyczne.

Ta zmiana jest istotna, bo odbiera finałowi powieściową symetrię. U Kinga matka i córka niszczą się nawzajem w ostatecznym akcie przemocy. U Flanagana los Margaret zostaje powiązany z szerszą intrygą, a jej śmierć staje się elementem działań organizacji, która chce kontrolować osoby takie jak Carrie.

4. Tajemnicza organizacja

Powieść Kinga sugeruje, że Carrie nie jest jedyną osobą obdarzoną niezwykłymi zdolnościami. W zakończeniu pojawia się informacja o kolejnym dziecku wykazującym oznaki telekinezy (gen TK). To krótki, niepokojący sygnał, że przypadek Carrie może się powtórzyć, ale nie zmienia zasadniczego charakteru zakończenia. Historia dziewczyny pozostaje zamknięta.

REKLAMA

Flanagan rozwija ten pomysł. W serialu tajemnicza ekipa przeprowadzająca wywiady z ocalałymi z masakry okazuje się częścią organizacji skupiającej osoby o nadnaturalnych zdolnościach. Jej przedstawiciele interesują się Carrie, a po przesłuchaniu Margaret mordują ją i zacierają ślady. Zamiast pojedynczej wzmianki o kolejnych dzieciach z telekinezą dostajemy więc zalążek rozbudowanej intrygi.

To prawdopodobnie najważniejsza zmiana z punktu widzenia dalszych losów serialowej Carrie. Historia przestaje dotyczyć wyłącznie jednej nastolatki i jej rodzinnej tragedii. Otwiera się na opowieść o ludziach posiadających podobne moce, łączących ich relacjach i próbach przejęcia kontroli nad innymi.

REKLAMA

Serialowa Carrie odjeżdża z Emaline w nieznane, a jej dalsze losy pozostają otwarte. Zakończenie nie daje odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące wspomnianej organizacji ani tego, co Carrie zrobi ze swoimi mocami. Zamiast ostatecznego zamknięcia dostajemy zapowiedź kolejnego etapu jej życia.

A zatem King kończy swoją opowieść tragicznie - pozostawiając czytelnika z ostrzeżeniem, że podobne zjawiska mogą się powtarzać. Flanagan nie rezygnuje z tragedii, ale pozostawia bohaterkę przy życiu. Nie sugeruje też, że od teraz wszystko będzie dobrze. Carrie ma przed sobą szansę na rozwój, lecz musi zmierzyć się z traumą, poczuciem winy i konsekwencjami masakry. Być może koniec końców i tak sprowadzi na siebie śmierć.

REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

Michał Jarecki
Redaktor

Dla Rozrywka Spider’s Web najchętniej bloguje o branży filmowej, krytycznym (lub pełnym uwielbienia) okiem przyglądając się nowościom na ekranach kin i w serwisach streamingowych. Kinoman, filmoznawca, szczerze miłujący zarówno arthouse, jak i naszpikowane akcją popcorniaki. Niemal cały swój czas wolny poświęca kulturze w najróżniejszych jej formach. Wciąż dokształca się filmoznawczo; o sztukach wizualnych pisze od lat, początkowo raczej hobbystycznie, a od dłuższego czasu – zawodowo. Gościł w Radiowej Czwórce czy telewizji publicznej; można go było przeczytać m.in. w miesięczniku „Kino”, „Nowej Fantastyce” czy na łamach innych serwisów (recenzje, felietony, newsy, wywiady).

REKLAMA
REKLAMA