REKLAMA

HBO Max wygrało ten weekend. Oscarowa perełka wleciała do serwisu

Są takie filmy, które odsyłają w niepamięć spory między krytykami a publicznością i obie te grupy mówią jednym głosem. Taka sytuacja miała miejsce w przypadku "Wartości sentymentalnej" - najnowszego filmu Joachima Triera, który wiele miesięcy temu wzruszał w kinach, zgarniał nagrody, a od dziś jest dostępny w streamingu.

wartosc sentymentalna hbo-max
REKLAMA

Joachim Trier to - nie skłamię, pisząc to - jeden z najlepszych i najważniejszych europejskich reżyserów ostatnich lat. Norwesko-duński reżyser ma na koncie m.in. "Oslo, 31 sierpnia" czy "Głośniej od bomb", ale i tak większość odbiorców pamięta go przede wszystkim jako twórcę błyskotliwego "Najgorszego człowieka na świecie", który to zresztą przedstawił światu na dobre talent Renate Reinsve. Wymieniona dwójka powraca w dostępnym od dziś na HBO Max filmie, serwując nam kolejne, niezwykłe wrażenia.

REKLAMA

Norweska perełka wjechała na streaming. Świetne kino z wybitną obsadą

W centrum fabuły filmu Nora Borg (Renate Reinsve) - aktorka teatralna, która pracuje na swoją renomę i nazwisko. Poznajemy ją, gdy ze stresu prawie ucieka z premiery spektaklu. Na płaszczyźnie prywatnej nie jest z nią zbyt dobrze - dziewczyna czuje się samotna, praktycznie izoluje się emocjonalnie od innych. Po przeciwnej stronie zaś jest jej siostra Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas), która ma ułożone życie w postaci rodziny i stabilnej pracy. Relacja między siostrami komplikuje się, gdy po wielu latach spotykają się z Gustavem (Stellan Skarsgård) - dawno niewidzianym ojcem, reżyserem filmowym.

"Wartość sentymentalna" została całkiem hojnie doceniona przez różne filmowe gremia: Grand Prix na festiwalu w Cannes, Oscara za najlepszy film międzynarodowy, zaś w ręce Stellana Skarsgårda trafił Złoty Glob za najlepszą drugoplanową rolę męską. Trudno podważać sens któregokolwiek z tych wyróżnień, są one bowiem bardzo, ale to bardzo zasłużone. Choć nie jest to kino, któremu osobiście wystawiam notę "10/10", Trier zrobił wiele, bym to rozważał. Na poziomie emocjonalnym film operuje dość oszczędnymi środkami, nie jest specjalnie bogaty w dynamiczne szarże, ale nawet gdy zbliża się w ich kierunku, dowozi.

Podstawą "Wartości..." jest dynamika pomiędzy Gustavem a jego córkami. Obie absolutnie nie zapomniały i nie wybaczyły w pełni ojcu tego, że przed laty je zostawił, ale również na przestrzeni lat ich perspektywy wyewoluowały. Nie dość, że atmosfera pomiędzy nimi a ojcem nie jest łatwa, to również Nora i Agnes mają nieprzegadane tematy, co nie pozwala unikać napięć. Jest tu sporo dramatu, słodko-gorzkiej ironii, momentami nawet humor, ale przede wszystkim, film Triera jawi się jako terapia, która stopniowo wykłada karty na stół i uświadamia bohaterom, że by ruszyć prawdziwie do przodu, potrzebują oczyścić swoje relacje, porozmawiać, skonfrontować to, co trudne.

REKLAMA

To oczywiście nie jedyna refleksja, która płynie z tego filmu, ale z pewnością kluczowa. Jej przekazanie wzmacniają aktorzy, którzy zostali całym składem nominowani do Oscara. Renate Reinsve zagrała jedną z najlepszych ról w swoim życiu, Inga Ibsdotter Lilleaas świetnie się do niej dopasowuje jako będąca na drugim planie, bardziej ustabilizowana życiowo siostra, Elle Fanning kradnie show w dość krótkiej kreacji Rachel Kemp. Występ na miarę weterana kina daje Stellan Skarsgård - niesamowity od początku do końca. Jego postać to człowiek, który bycie reżyserem przedłożył nad bycie ojcem, dla którego język kina jest językiem miłości, a propozycja, którą składa Norze, nie jest tylko dowodem uznania wobec jej talentu, ale również próbą uzyskania odkupienia. Film nie ucieka jednak ani na chwilę od krzywd, które wyrządził.

"Wartość sentymentalna" to film, który niewątpliwie jest emocjonalną bombą - nie tylko przez temat, który porusza, ale również sposób, którym się posługuje, by wywołać u widza wrażenia. Na wielkim ekranie to zadziałało niemal perfekcyjnie - wierzę, że streaming nie odbierze tych emocji, choć, jak sam Stellan Skarsgård stwierdził, gdy odbierał nagrodę, prawdziwą magię filmu da się odczuć wyłącznie w kinie.

"Wartość sentymentalna" już dostępna do obejrzenia w HBO Max.

Obserwuj nas w Google Discover
REKLAMA

Więcej o HBO Max poczytasz na Spider's Web:

REKLAMA
Adam Kudyba
Redaktor

W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA