Dobry serial poznaje się nie po tym, jak się zaczyna, a po tym jak się kończy. "Wdowia zatoka" nie dość, że zaczęła się wyśmienicie, to jeszcze kończy się doskonale. Fani są zachwyceni finałem, który właśnie zadebiutował na Apple TV.

"Wdowia zatoka" zabiera nas na tytułową wyspę w Nowej Anglii. Jej mieszkańcy żyją przesądami, w które nie wierzy jedynie burmistrz. Przesądy mają jednak to do siebie, że lubią przekonywać o swej prawdziwości. Dlatego Tom Loftis musi zmierzyć się z prawdziwym horrorem. A raczej horrorami, bo twórcy co chwilę w zabawny sposób odnoszą się do kolejnych znanych nam konwencji kina grozy. Pretekstu do tego szukają, każąc swoim bohaterom próbować zdjąć klątwę ze swojej miejscowości.
"Wdowia zatoka" jest tak zbudowana, żeby co chwilę widza zaskakiwać. Sposób, w jaki twórcy podchodzą do swojej opowieści bardzo przypadł krytykom do gustu. Jeszcze przed swoją premierą serial miał 100 proc. pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes. Z czasem ten perfekcyjny wynik nieco spadł i obecnie trzyma się na 97 proc. Wciąż bardzo wysoko.
Wdowia zatoka - opinie o finale serialu Apple TV
Oceny to jedno, a oglądalność - drugie. Na szczęście akurat w tym wypadku popularność "Wdowiej zatoki" potwierdza pochwały krytyków. Ba! Sami użytkownicy Apple TV podzielają wszelkie zachwyty, o czym od początku serialu piszą w mediach społecznościowych. Nie inaczej jest teraz, gdy produkcja dobiegła już końca.
"Wdowią zatokę" mogliśmy śledzić przez wiele tygodni. Serial składa się bowiem z 10 odcinków, z czego ostatni właśnie dzisiaj, 17 czerwca, zadebiutował na Apple TV. I totalnie rozwalił system. Użytkownicy platformy nie mogli sobie wymarzyć lepszego zakończenia tego genialnego serialu. Finał dosłownie wbił ich w ziemię. Tak przynajmniej twierdzą w licznych wpisach.
Finał "Wdowiej zatoki" to bez wątpienia najlepszy odcinek serialu, jaki widziałam w tym roku
Właśnie skończyłem finał "Wdowiej zatoki". Ten sezon był cholernie dobry. 10/10
"Wdowia zatoka" naprawdę dowiozła finał. Mięśnie szczęki bolą mnie od napinania. Myślę, że cały odcinek były napięte
- czytamy na X (dawny Twitter).
Co takiego zdarzyło się w finale "Wdowiej zatoki", że tak widzów zachwyciło i poskładało? O tym musicie przekonać się już sami. Czeka was spore zaskoczenie, na które nic nie jest w stanie was przygotować. Bo faktycznie ostatni odcinek produkcji udowadnia, że mamy do czynienia z najlepszym serialem roku. Uwierzcie: użytkownicy Apple TV nie bezpodstawnie używają takich właśnie określeń.
Więcej o Apple TV poczytasz na Spider's Web:
- Nowy thriller to prawdziwy banger. Czegoś tak dobrego widzowie jeszcze nie widzieli
- Apple zapowiada kontynuację najlepszego serialu science fiction. Ale emocje
- Obejrzałem film Johna Travolty w Apple TV. Musisz zrobić to samo
- Gwiezdne Miasteczko cuchnie mi PRL-em. I to mi się podoba
- Nowy serial wypełnia pustkę po jednym z najlepszych sci-fi wszech czasów
W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.