REKLAMA

Filmowy Władca Pierścieni ocalony. Peter Jackson wraca do akcji

Do sieci trafiła lista produkcji, które Warner Bros. wciąż przygotowuje dla nowego właściciela - Skydance. Fani „Władcy Pierścieni” mogą odetchnąć. Po pierwsze - wygląda na to, że Peter Jackson jest zaangażowany w nadchodzący projekt bardziej niż mogliśmy sądzić. Po drugie - niepokojące plotki, które ostatnimi czasy obiegły internet, najwyraźniej można włożyć między bajki.

władca pierścieni filmy
REKLAMA

Dla osób obawiających się konsolidacji dwóch historycznych wytwórni pewnym pocieszeniem może być fakt, że Warner Bros. będzie działać oddzielnie od Paramountu - pod kierownictwem Jessego Ehrmana i Mike’a Irelanda. Dzięki temu oba studia nadal będą mogły konkurować ze sobą o projekty, choć będzie istniała pewna koordynacja.

REKLAMA

Współdyrektor generalny, Ynon Kriez, podkreślił:

Plan zakłada zachowanie niezależności kreatywnej obu studiów, tak aby każde miało własny repertuar, własne relacje i takie same możliwości. Będziemy natomiast koordynować harmonogram premier i optymalizować go pod kątem gatunków oraz grup odbiorców, by osiągnąć jak najlepsze rezultaty dla całej firmy.

REKLAMA

To dobra wiadomość. I również zdaje się potwierdzać, że Paramount nie zamierza blokować jednego z zapowiedzianych filmów z uniwersum „Władcy Pierścieni”. 

Władca Pierścieni - prace nad nowym filmem nie zostały wstrzymane, Peter Jackson w akcji

4 października pojawiły się doniesienia, że film pod tytułem „Władca Pierścieni: Cień przeszłości”, nad którym pracuje Stephen Colbert, został „wstrzymany” w związku z fuzją Paramountu i Warner Bros. Gospodarz programu telewizyjnego ujawnił projekt w marcu 2026 r. Informację o jego rzekomym zawieszeniu podał serwis Knight Edge Media, jednak wygląda na to, że fani mogą odetchnąć z ulgą. Obraz wciąż widnieje na liście planowanych i produkowanych produkcji.

REKLAMA

Przypomnę, że film ma rozbudować oryginalną trylogię Petera Jacksona, adaptując kilka początkowych rozdziałów pierwszego tomu, które pominięto w filmach. Chodzi przede wszystkim o podróż hobbitów z Hobbitonu do Bree. Co ciekawe, fabuła ma jednak rozgrywać się już po zakończeniu oryginalnej trylogii. Sam, Merry i Pippin wyruszą w podróż, by ponownie prześledzić pierwsze etapy swojej dawnej przygody. Według streszczenia opublikowanego przez „Variety” fabuła przedstawia się następująco:

Czternaście lat po odejściu Froda Sam, Merry i Pippin wyruszają, by odtworzyć pierwsze etapy swojej przygody. Tymczasem Elanor, córka Sama, odkrywa dawno pogrzebaną tajemnicę i postanawia dowiedzieć się, dlaczego Wojna o Pierścień niemal została przegrana, zanim na dobre się rozpoczęła.

REKLAMA

Colberta ma wesprzeć jego syn, scenarzysta Peter McGee, a do zespołu dołączyła też Philippa Boyens, współautorka skryptów do oryginalnej trylogii.

polowanie na golluma

Tymczasem kolejny film z uniwersum „Władcy Pierścieni”, czyli „The Hunt for Gollum” w reżyserii Andy’ego Serkisa, trafi do kin 17 grudnia 2027 r. Opowie o wyprawie Aragorna, który na polecenie Gandalfa przemierza dzikie tereny w poszukiwaniu śladów nieuchwytnego Smeagola. Celem misji jest odkrycie pochodzenia tajemniczego Pierścienia, który najpierw należał do Bilba, a następnie trafił w ręce Froda. I tutaj kolejna świetna informacja: w najnowszym raporcie serwisu „Deadline” Peter Jackson figuruje jako jeden ze scenarzystów nadchodzącego filmu, obok Fran Walsh, Philippy Boyens, Phoebe Gittins i Arty’ego Papageorgiou!

REKLAMA

Jackson był wcześniej wymieniany wyłącznie jako producent. To istotna zmiana, która oznacza, że za scenariusz ponownie odpowiadać będzie oscarowe trio stojące za oryginalną, filmową trylogią „Władcy Pierścieni”. A to bardzo dobrze zwiastuje.

Czytaj więcej w Spider's Web:

Michał Jarecki
Redaktor

Dla Rozrywka Spider’s Web najchętniej bloguje o branży filmowej, krytycznym (lub pełnym uwielbienia) okiem przyglądając się nowościom na ekranach kin i w serwisach streamingowych. Kinoman, filmoznawca, szczerze miłujący zarówno arthouse, jak i naszpikowane akcją popcorniaki. Niemal cały swój czas wolny poświęca kulturze w najróżniejszych jej formach. Wciąż dokształca się filmoznawczo; o sztukach wizualnych pisze od lat, początkowo raczej hobbystycznie, a od dłuższego czasu – zawodowo. Gościł w Radiowej Czwórce czy telewizji publicznej; można go było przeczytać m.in. w miesięczniku „Kino”, „Nowej Fantastyce” czy na łamach innych serwisów (recenzje, felietony, newsy, wywiady).

REKLAMA
REKLAMA