REKLAMA

Jest nowy kandydat na Wolverine'a. Nie za gorący?

Wbrew oczekiwaniom fanów i pewnie samego zainteresowanego, nie ma zbyt wielkich szans na to, że Hugh Jackman będzie grał Wolverine'a do 70. roku życia. Z czasem, siłą rzeczy, ktoś będzie musiał wejść w jego buty. Z najnowszych informacji wynika, że Marvel już to planuje, a na celowniku studia znalazł się jeden z najlepszych aktorów ostatnich lat.

wolverine nowy aktor marvel
REKLAMA

Choć marketingowy szum Marvela skupia się przede wszystkim na nadchodzącym "Avengers: Doomsday" i będących sequelem tego filmu "Secret Wars", myśli wielu fanów uniwersum są już znacznie dalej, a zastanawianie się nad przyszłością MCU jest powszechne. Objawem tego są chociażby zaawansowane przygotowania do rebootu filmowych X-Menów, kręconego przez Jake'a Schreiera ("Thunderbolts*"). To m.in. ten film przyniesie nam sporo nowych wcieleń kultowych postaci, dotychczas mających twarze innych aktorów. Hugh Jackman wciela się w Wolverine'a od 26 lat. Trochę trudno uwierzyć, że minęło tak wiele czasu, ale to prawda. Australijski aktor im dłużej grał legendarnego Rosomaka, tym dłużej utwierdzał swój status jednego z najlepszych nazwisk znajdujących się na liście płac Marvela, a dziś ma wręcz status niemożliwego do zastąpienia.

REKLAMA

Kto zostanie nowym Wolverine'em? Kandydata znacie bardzo dobrze

Choć Jackman ma na koncie ogrom dobrych ról spoza kina superbohaterskiego ("Nędznicy", "Robin Hood: Koniec legendy", "Labirynt", "Prestiż", Król rozrywki"), to jednak dla wielu fanów jest po prostu Wolverine'em i kropka. Powiedzmy to sobie szczerze - ktokolwiek wejdzie w buty Jackmana, będzie miał poprzeczkę ustawioną wyżej, niż gdyby postawić Pałac Kultury na Burj Khalifa. Na przestrzeni ostatnich lat pojawiało się wiele pogłosek na temat tego, kto byłby dobrym Wolverine'em 2.0. Wśród pasujących nazwisk wymieniano m.in. Daniela Radcliffe'a, Tarona Egertona, Jacka O'Connella, Jensena Acklesa czy Henry'ego Cavilla. Okazuje się jednak, że każdy z tych typów to najprawdopodobniej ślepy traf, a Marvel nieoficjalnie ma swojego kandydata na nowe wcielenie Logana.

Według Jeffa Sneidera (informację podało również World of Reel), w tej sprawie miało dojść do spotkania przedstawicieli Marvela z Jeremym Allenem White'em, 35-letnim amerykańskim aktorem, który od kilku lat jest słusznie uznawany za jednego z najlepszych w branży. Kosmiczną popularność dał mu przede wszystkim serial "The Bear", w którym gra przyniosła mu aż trzy Złote Globy, ale warto mieć na uwadze także jego inne role - zaczynał m.in. jako kultowy Lip z "Shameless - Niepokorni", by całkiem niedawno zachwycić świat na wielkim ekranie w "Braciach ze stali" czy "Springsteen: Ocal mnie od nicości". Ostatnio mogliśmy go oglądać w "The Social Reckoning" Aarona Sorkina.

REKLAMA
Jeremy Allen White - kadr z filmu "The Social Reckoning"

Portal podaje, że aktor miałby zaliczyć skromny występ w nadchodzącym reboocie o X-Menach, by zapewne później stać się ważniejszą częścią odrodzonego uniwersum. Rysuje się zatem przed nami pytanie - czy Jeremy Allen White to właściwy kandydat do tej roli? Nie mam co do tego wątpliwości, że jest wiele argumentów za tym, by rzeczywiście został nowym Rosomakiem - jego talent aktorski jest niepodważalny, charyzma silna, a prezencja zdecydowanie odróżniająca się od dotychczasowego Wolverine'a. Mimo tego trudno mi jednak oprzeć się wrażeniu, że White niekoniecznie pasuje do tej roli, nie ma tej "agresywnej aury" (tak, wiem, że w "The Bear" pokazywał co innego), a granie łagodniejszych facetów idzie mu wiarygodniej. Widziałbym go w wielu innych rolach w Marvelu, natomiast z wyobrażeniem go sobie jako Rosomaka mam problem.

Wierzę jednak, że jeśli dojdzie do tego castingu, White znów wzniesie się na wyżyny i zamknie mi usta. Sam aktor znalazł się również w ciekawym momencie kariery. Z jednej strony ma niekwestionowany status gwiazdy, był wielokrotnie nagrodzony, bierze udział w solidnych projektach. Równocześnie jednak zdaje się, że jest nieco w próżni, jeśli chodzi o wielki ekran - ani "Springsteen: Ocal mnie od nicości", ani "The Social Reckoning", mimo bycia udanymi tytułami, nie przyniosły White'owi oscarowego szumu, nie były też sukcesami kasowymi. Może aktorowi taka przygoda, jak w Marvelu, jest po prostu potrzebna by sprawdzić się na nowym polu bitwy?

X-Men - obsada przyszłego filmu

  • Christopher Abbott - Charles Xavier
  • Sadie Sink - Jean Grey
  • Kit Connor - Cyclops
  • Inde Navarrette - Rogue
  • Samara Weaving - Emma Frost
  • Adam Driver - Mister Sinister
  • Asa Germann - Angel
  • Maya Boyd - Storm
REKLAMA
Obserwuj nas w Google Discover

Czytaj więcej o Marvelu na Spider's Web:

Adam Kudyba
Redaktor

W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.

REKLAMA
REKLAMA