Stylizacja Zendayi krytykowana. Wszystko przez kolczyki
Stylizacje Zendayi to jeden z elementów tras promocyjnych "Odysei", który wzbudza wśród widzów mnóstwo pozytywnych emocji, a internet zalewają pochwały w kierunku jej stylisty. W przypadku jej kreacji przy okazji przystanku w Londynie reakcje były jednak mieszane. Poszło o kolczyki.

Przed premierą "Odysei" ekipa związana z filmem wyruszyła w trasę promocyjną. Najczęściej dyskutowało się o stylizacjach Zendayi, twierdząc, że jej najlepszą kreacją jest zawsze ta następna. Faktycznie, aktorka za każdym razem zaskakiwała fanów tym, jak była ubrana, pomalowana i uczesana na każdym przystanku na tej trasie. Za każdym razem spotykało się to z entuzjazmem fanów. Aktorka miała jednak jedno potknięcie w związku ze swoim ubiorem, co rozzłościło część internatów. Na celowniku znalazły się bowiem kolczyki.
Kolczyki Zendayi mylnie nazywane greckimi. Internauci się wkurzyli
Podczas trasy promocyjnej "Odysei" w Londynie Zendaya pojawiła się w białej sukni z odkrytymi ramionami od Jacquemus, szpilkach Christiana Louboutina i z chustą na głowie w tym samym kolorze. Uwagę przykuł jednak dodatek do tej stylizacji, a konkretnie sporej wielkości kolczyki w kształcie złotych krążków. Jak się okazało, pochodzą one z pierwszego tysiąclecia p.n.e. i zostały sprowadzone z kolekcji jubilera Barron London.
Media zaczęły nazywać je "greckimi", nawiązując do tematu "Odysei", jednak prawda okazała się inna. Te starożytne artefakty z motywem promieniejącego słońca to jeden z najstarszych symboli starożytnego Bliskiego Wschodu, o czym opowiedziała dziennikarka Shabnam Nasimi. Wyjaśniła ona, że w kulturze asyryjskiej krążek słoneczny reprezentował Szamasza, boga słońca kojarzonego ze sprawiedliwością, boską mocą i ochroną.
Baron London, jubiler z Mayfair, który je posiada, nazywa je starożytnymi irańskimi złotymi płytkami Zivia z pierwszego tysiąclecia p.n.e. Teraz Zendaya gra w filmie boginię Atenę, więc prasa założyła, że to Grecy, ale samo złoto mówi co innego. Każdy dysk jest wygrawerowany słońcem, wypukłym środkiem rzucającym promienie, jednym z najstarszych symboli starożytnego Bliskiego Wschodu.
Opowiedziała, że skarb Zivia odkryto w 1947 roku we wsi Zivia na wzgórzu cytadeli nad miastem Sarkez w irańskim Kurdystanie. Mieszkańcy wsi podobno odkryli złoto zapakowane w dużą brązową trumnę, ale w związku z tym, że nie powiadomiono o tym archeologa, pocięli złoto na kawałki i je sprzedali. W międzyczasie kawałki trafiały z rąk do rąk, aż w końcu wyszło na to, że przez to, iż nikt nie zarejestrował tego znaleziska, jego historia została wymazana.
Nigdy się nie dowiemy, do kogo należały, jak je noszono ani z czym zostały pochowane. Zatem kolczyki nie są inspirowane mitologią grecką ani starożytną Grecją.
Uwzględnienie kolczyków w stylizacji Zendayi nie spodobało się również internautom. W komentarzach pod filmem można przeczytać, że ludzie nie szanują starożytnych artefaktów, które są często przywłaszczane jako hollywoodzkie symbole mody, a ich prawdziwa historia jest często wymazywana.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Moja ulubiona stylizacja Zendayi kosztowała 100 zł. Wyglądała jak milion dolarów
- Tom Holland w tajemnicy wziął udział w konkursie na Spider-Mana. Przegrał
- Diuna poleci w telewizji. Zwróćcie uwagę na ten detal
- Finał Euforii był niezły. A jednak niesmak pozostał
- To ostateczny koniec Euforii. Całe szczęście
Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.