Niezwykła historia sukni Zendayi. Tak wyglądała na premierze Odysei
Zendaya pojawiła się na premierze filmu "Odyseja" w kreacji Schiaparelli, w której wyglądała jak rzeźba greckiej bogini. Ze wspomnianą suknią wiąże się zaskakująca historia - okazało się, że trafiła ona do aktorki prosto z pokazu w Paryżu.

Uroczysta premiera filmu "Odyseja" w reżyserii Christophera Nolana odbyła się w poniedziałek w Odeon Luxe Leicester Square. Pojawiły się na niej takie gwiazdy jak Matt Damon, Tom Holland, Robert Pattinson, Anne Hathaway czy Zendaya. Wszyscy wyglądali olśniewająco, jednak to Zendaya najbardziej przykuła uwagę widzów. Nie od dziś wiadomo, że aktorka wraz ze swoim stylistą Law Roachem wymyślają kreacje dopasowane do tematyki danej produkcji. Nie inaczej było również tym razem. Z zapierającą dech w piersiach suknią, w której Zendaya pojawiła się na premierze "Odysei", wiąże się ciekawa historia.
Suknia Zendayi została przywieziona prosto z pokazu domu mody Schiaparelli. Dosłownie
Zendaya wystąpiła w zachwycającej sukni Schiaparelli z kolekcji Daniela Roseberry'ego na jesień/zimę 2026-2027. Składała się ona z rzeźbionego gorsetu, dzięki czemu aktorka wyglądała jak rzeźba greckiej bogini, a także zdobionego koralikami zwiewnego dołu. Poza modelką, która prezentowała suknię na pokazie, Zendaya była ona pierwszą osobą, która pojawiła się w tej kreacji. Stylizacja została bowiem dostarczona przez Roacha prosto z pokazu w Paryżu do Londynu, gdzie odbywała się premiera "Odysei".
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym stylista aktorki ujawnił, że przyleciał na pokaz do Francji, aby odebrać sukienkę prosto z modelki i ekspresowo przetransportować ją do Wielkiej Brytanii:
Tak, przyleciałem wczoraj wieczorem, żeby przyjść na pokaz. Czeka na mnie prywatny odrzutowiec.
Roach podkręcił i tak już obłędną stylizację efektownym, pięciorzędowym naszyjnikiem z diamentami, a także diamentowymi kolczykami. Jeśli chodzi o biżuterię, to na placu Zendayi nie zabrakło również pierścionka zaręczynowego i obrączki. Połyskujący makijaż i luźne upięcie sprawiły, że aktorka wyglądała jak żywcem wyjęta z greckiego eposu Homera.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Moja ulubiona stylizacja Zendayi kosztowała 100 zł. Wyglądała jak milion dolarów
- Tom Holland w tajemnicy wziął udział w konkursie na Spider-Mana. Przegrał
- Diuna poleci w telewizji. Zwróćcie uwagę na ten detal
- Finał Euforii był niezły. A jednak niesmak pozostał
- To ostateczny koniec Euforii. Całe szczęście
Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.