Subskrybenci HBO Max pożegnali się dziś z serialem "Zmora". Pytanie brzmi: na zawsze czy może tylko na jakiś czas? Zagadka zaginięcia Piotrka Knapa została, co prawda, rozwiązana, ale widzowie mają powody, aby sądzić, że historia Kamy Kosowskiej dopiero się zaczyna.

Uwaga! Artykuł zawiera spoilery zakończenia 1. sezonu serialu "Zmora".
Cały sezon "Zmory" od dziś jest już dostępny w serwisie Netflix. Widzowie, którzy dopiero teraz zaczną oglądać produkcję kryminalną, mają przed sobą jeszcze całą intrygującą opowieść. Niektórzy zdążyli już na pewno dobrnąć do finału i dowiedzieć się, co tak naprawdę stało się z Piotrkiem Knapem. To śledztwo zostało już rozwiązane - okazało się, że Piotrek został zamordowany przez Ryszarda Knapa, swojego ojca. Między chłopcem a mężczyzną doszło do szarpaniny, ponieważ Knap nie mógł pogodzić się z tym, że jego syn jest innej orientacji. Zbrodnię pomógł mu zatuszować Waldemar Kosowski. Ciało Piotrka zostało umieszczone w grobie, w którym miała leżeć matka Kamy Kosowskiej. Okazało się przy tym, że Barbara Kosowska nie zginęła - przez lata przebywała w zamkniętym ośrodku.
Historia napisała dla każdego bohatera inne zakończenie. Zarówno Kama, jak i Michał Bąk w końcu odetchnęli i mogli zamknąć ten mroczny rozdział swojego życia. Gorszego finału doczekał się Ryszard. Kiedy Lucyna Knap dowiedziała się, co zrobił, w akcie zemsty zabiła go w szpitalu. Sprawa została zatem rozwiązana i zakończenie nie wskazuje na to, że ta historia mogłaby doczekać się kontynuacji. Słusznie - ta opowieść znalazła swój finał, a teraz nowa czeka na swoją kolej.
Zmora - czy będzie 2. sezon serialu kryminalnego w HBO Max?
"Zmora" jest adaptacją książki Roberta Małeckiego o tym samym tytule, która zapoczątkowała cykl z Kamą Kosowską. Tak się składa, że w ubiegłym roku nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazała się 2. część serii, czyli "Zmora. Czarna toń". Stanowi ona kontynuację "Zmory", w której czytelnicy poznają dalsze losy Kamy oraz komisarza Korcza (w serialu był to Tomasz, natomiast z powieści funkcjonariusz ma na imię Lesław). Oznacza to, że HBO Max ma już w zasadzie podstawy scenariusza na tacy, jeśli tylko zdecyduje się dać "Zmorze" zielone światło. Pozostaje jeszcze tylko jedna kwestia: oglądalność.

Nie ma się co łudzić - nieważne, jak doskonały byłby ten serial kryminalny, bez oglądalności nie ma o czym rozmawiać. Teraz wszystko zależy od tego, czy widzowie licznie zasiadali przed ekrany podczas emisji kolejnych odcinków i czy teraz, już po premierze finału, oglądalność się utrzyma. Można przypuszczać, że produkcja wzbudziła zainteresowanie subskrybentów HBO Max, ponieważ często była ona widoczna w zestawieniu najchętniej oglądanych tytułów i trafiała do ścisłej czołówki najpopularniejszych seriali (nierzadko pobijając popularne programy TVN-u, co już o czymś świadczy). Na ten moment trudno stwierdzić, co z tym fantem zrobi HBO. Jeśli założymy, że oglądalność się zgadzała, to platforma ma wszystko, co trzeba, by zrealizować 2. sezon serialu.
Gdyby 2. sezon "Zmory" powstał, biorąc pod uwagę książkową fabułę, wiemy, że znów skupiłby się na Kamie, która po wydarzeniach z poprzedniej odsłony zajmuje się opisywaniem przypadków tajemniczych zniknięć. Kiedy pewnego dnia telefonuje do niej matka zaginionej dziewczyny, twierdząc, że jej córka próbowała się z nią kontaktować, Kama podchodzi do tej informacji sceptycznie ostatecznie jednak podejmuje ten trop. Tymczasem Tomasz Korcz prowadzi dochodzenie w sprawie zaginionej studentki. W tajemnicy przed bliskimi prowadziła transmisje na żywo w serwisach dla dorosłych i umawiała się na płatne spotkania. Ostatnią osobą, która widziała ją żywą, był jej klient.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Wstrząsający finał Zmory. Wyjaśniamy zakończenie
- Nowy kryminał Netfliksa nie pozwoli wam zasnąć. Wszechogarniający niepokój
- Netflix właśnie dodał aż 18 nowości. Wśród nich kultowe thrillery
- Znakomity polski kryminał dobiega końca. Widzowie czekają na finał
- Użytkownicy Netfliksa olali globalny hit. Wolą polski serial
Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.