Zack Snyder - reżyser z jednej strony pogardzany, z drugiej - szczycący się liczną grupą wiernych wyznawców - ma powrócić do jednego ze swoich kultowych projektów. Tak, chodzi o „300”.

Kariera Zacka Snydera potoczyła się... dziwnie. Filmowiec dość szybko zaskarbił sobie sympatię szerszej publiczności. „Świt żywych trupów” pozostaje jednym z najlepszych dzieł w jego karierze. „300” i „Watchmen” to do dziś lubiane adaptacje komiksów (choć moim zdaniem w tym drugim przypadku twórca sprofanował oryginał, zmieniając zakończenie). „Legendy sowiego królestwa” okazały się naprawdę niezłą animacją, ale od „Sucker Punch” zaczęła się równia pochyła.
Jednak dopiero gdy Snyder nawiązał współpracę z Netfliksem, który dał mu więcej swobody i możliwość zrealizowania swoich passion-projectów, mogliśmy doświadczyć czegoś niezwykłego: kina z jednej strony, owszem, mocno autorskiego, z drugiej - nieświadomie, niekontrolowanie tandetnego i najzwyczajniej w świecie nieudanego.
Wydawało się, że „Armia umarłych” i fatalne „Rebel Moon” zniechęciły streamingowego giganta do aktorskiej współpracy ze Snyderem. A jednak okazuje się, że to jeszcze nie koniec. Według nowego raportu Snyder ma powrócić do świata streamingu za sprawą długo przygotowywanego prequela.
300 - Netflix robi prequel. Zack Snyder dołączył do projektu
Film „300”, który trafił do kin w 2006 r. i bazował na podstawie wydanej w 1998 r. serii komiksowej o tym samym tytule autorstwa Franka Millera i Lynn Varley, przenosi widzów do 480 roku p.n.e. i przedstawia swoją wersję bitwy pod Termopilami. Fabuła skupia się na królu Sparty Leonidasie, którego - z wielką charyzmą! - zagrał Gerard Butler. Bohater prowadzi swoją zdecydowanie mniej liczną grupę wojowników przeciwko potężnej armii perskiej.
„300” - jak wspominałem - wyreżyserował właśnie Zack Snyder, który wspólnie z Kurtem Johnstadem i Michaelem B. Gordonem napisał scenariusz. Film był pierwszym zetknięciem widowni z charakterystycznym dla Snydera nadmiernym wykorzystaniem zwolnionego tempa, które z czasem stało się jego znakiem rozpoznawczym. W połączeniu z zamiłowaniem reżysera do przestylizowanej warstwy wizualnej oraz magnetyczną kreacją Butlera końcowy efekt robił wrażenie. Wszystko to, co Snyder umiłował, doskonale sprawdzało się w tej właśnie adaptacji. Niestety, z czasem zaczęło męczyć.
Tak czy inaczej: najwyraźniej wkrótce wrócimy do tego świata. Znany insider i współprowadzący programu „The Hot Mic”, John Rocha, twierdzi, że Netflix kompletuje obecnie zespół scenarzystów, który ma pracować nad od dawna przygotowywanym serialowym prequelem „300”. Co więcej, Rocha twierdzi również, że Zack Snyder osobiście wyreżyseruje odcinek pilotażowy.
Nie ma powodów, by w to wątpić - tym bardziej biorąc pod uwagę trwającą współpracę reżysera z Netfliksem oraz miliardowy sukces „Odysei” Christophera Nolana. To czas, w którym studia z pewnością chętnie sięgną teraz po wszelkie dostępne im franczyzy osadzone w realiach starożytnej Grecji.
Choć serial został oficjalnie potwierdzony jako będący w fazie rozwoju już w 2024 roku, informacja o kluczowym zaangażowaniu Snydera oraz o tym, że Netflix rozpoczął już wczesny etap produkcji, jest pierwszą konkretną wiadomością na temat projektu od dłuższego czasu. Szczegóły fabuły pozostają na razie nieznane. Trudno jednak wyobrazić sobie pomysł bardziej atrakcyjny niż powrót do najpopularniejszej postaci z filmu - Leonidasa - i przedstawienie jego młodości, zanim został królem i wyruszył na wojnę. Oczywiście znalezienie aktora, który byłby w stanie dorównać ekranowej charyzmie Butlera w tej roli, z pewnością będzie ogromnym wyzwaniem.
Tymczasem Snyder pracuje też nad thrillerem wojennym „The Last Photograph” oraz nad rebootem rebootem klasycznego filmu akcji z lat 80. - „Ucieczki z Nowego Jorku”.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Disney+ zmienia Luke'a Skywalkera. Wiadomo, kto zastąpi oryginalnego aktora
- Mocny kryminał wpadł na Netfliksa. Dziś nie ma spania
- Wjechało już kolejne Backrooms. Za darmo, na YouTube’a
- W połowie 4. sezonu Reacher zrzuca bombę. Czegoś takiego fani się nie spodziewali
- Film ze Stathamem wpadł na Prime Video 2 dni przed premierą w kinie. Ręka się omsknęła?
Dla Rozrywka Spider’s Web najchętniej bloguje o branży filmowej, krytycznym (lub pełnym uwielbienia) okiem przyglądając się nowościom na ekranach kin i w serwisach streamingowych. Kinoman, filmoznawca, szczerze miłujący zarówno arthouse, jak i naszpikowane akcją popcorniaki. Niemal cały swój czas wolny poświęca kulturze w najróżniejszych jej formach. Wciąż dokształca się filmoznawczo; o sztukach wizualnych pisze od lat, początkowo raczej hobbystycznie, a od dłuższego czasu – zawodowo. Gościł w Radiowej Czwórce czy telewizji publicznej; można go było przeczytać m.in. w miesięczniku „Kino”, „Nowej Fantastyce” czy na łamach innych serwisów (recenzje, felietony, newsy, wywiady).