REKLAMA

Zwiastun rozszerzonej wersji Avengers Koniec gry. Gdzie nowe sceny?

Już w grudniu najpotężniejsi bohaterowie Marvela połączą siły przeciwko Doktorowi Doomowi. Zanim jednak „Doomsday” trafi do kin, fani uniwersum będą mieli okazję ponownie doświadczyć finału Sagi Nieskończoności - największego crossovera w historii kina superbohaterskiego i drugiego najbardziej dochodowego obrazu w ogóle. I to z dodatkowymi scenami. Do sieci trafił właśnie zwiastun widowiska „Avengers: Koniec gry - wersja rozszerzona”. 

avengers koniec gry wersja rozszerzona zwiastun encore

We wrześniu „Avengers: Koniec gry” powróci do kin, budząc nostalgię za złotą erą Marvel Studios. Wiele wskazuje na to, że drugi najlepiej zarabiający obraz w historii ma szansę wyprzedzić „Avatara” i wrócić na 1. miejsce, które udało mu się zdobyć na krótki czas kilka lat temu. Po pierwsze: fani Marvela kochają ten film i wielu z nich na pewno chętnie doświadczy go raz jeszcze na wielkim ekranie - niedługo przed premierą „Avengers: Doomsday”, z którym film będzie się łączyć. Po drugie - no właśnie, pomost między widowiskami. „Koniec gry” trafi na ekrany w wersji rozszerzonej, obejmującej dodatkowe sceny. I choć mówimy o zaledwie czterech minutach, jakikolwiek nowy materiał to dla pokaźnego grona ultrasów wystarczający powód, by kupić bilet.

Tak czy inaczej, do powrotu „Końca gry” na wielki ekran został już tylko miesiąc, a Marvel skutecznie podgrzewa atmosferę. Właśnie dostaliśmy zwiastun tej rozszerzonej edycji.

Avengers: Koniec gry - wersja rozszerzona. Jest zwiastun Endgame Encore

Każdy, kto będzie próbował wyłapać w zwiastunie „Endgame Encore” (tak oryginalnie nazywa się ta rozszerzona edycja filmu) fragmenty dodatkowego materiału, poważnie się rozczaruje. Nic z tego: nie ma tu żadnych nowych scen. Trailer opiera się na kultowych już ujęciach z „Końca gry”, takich jak - m.in. - scena z portalami czy poświęcenie Iron Mana. Główny nacisk położono na zachęcenie widzów do ponownego przeżycia tych emocjonalnych scen w kinie, w otoczeniu dużej publiczności, co zawsze jest, trzeba przyznać, przeżyciem zupełnie innego kalibru.

I trudno się dziwić. Marvel celowo nie pokazuje nowych fragmentów - gdyby studio ujawniło je już teraz, mogłoby to wpłynąć na sprzedaż biletów. Zwłaszcza, że niektórzy mogliby uznać, iż dodatkowe sceny nie są warte ponownego wyjścia do kina. Z biznesowego punktu widzenia znacznie rozsądniej jest po prostu obiecać ekskluzywną zapowiedź „Doomsday” nie zdradzając szczegółów.

Nie oznacza to jednak, że trailer nie zawiera żadnych subtelnych wskazówek dotyczących grudniowej premiery. Jest w nim jedna sekwencja, która wydaje się celową aluzją. Tuż przed ujęciem Steve'a Rogersa stojącego na platformie - za moment ma przywrócić Kamienie Nieskończoności odpowiednim momentom w czasie - słyszymy słowa Tony'ego Starka: „Kiedy zadzierasz z czasem, czas zwykle odpłaca tym samym”. Od dawna spekuluje się, że działania Steve'a - w tym jego decyzja o pozostaniu w przeszłości i zbudowaniu życia u boku Peggy Carter - są katalizatorem inkursji zagrażających multiwersum w „Doomsday”.

Spekuluje się, że dodatkowe sceny w „Endgame Encore” będą koncentrować się właśnie na Steve'ie - być może pokażą jego podróż przez kolejne momenty w czasie albo bardziej rozbudują jego spotkanie i życie z Peggy. Byłby to prawdopodobnie najbardziej naturalny sposób na połączenie „Końca gry” z „Doomsday”. Przypomnę: potwierdzono już, że Hayley Atwell powróci w nowym filmie, dlatego pokazanie większej liczby scen z Peggy bonusowym materiale mogłoby stanowić jakiś fundament.

AVENGERS: KONIEC GRY - WERSJA ROZSZERZONA - w kinach od 25 września. Bilety są już dostępne.

Czytaj więcej w Spider's Web:

Michał Jarecki
Redaktor

Dla Rozrywka Spider’s Web najchętniej bloguje o branży filmowej, krytycznym (lub pełnym uwielbienia) okiem przyglądając się nowościom na ekranach kin i w serwisach streamingowych. Kinoman, filmoznawca, szczerze miłujący zarówno arthouse, jak i naszpikowane akcją popcorniaki. Niemal cały swój czas wolny poświęca kulturze w najróżniejszych jej formach. Wciąż dokształca się filmoznawczo; o sztukach wizualnych pisze od lat, początkowo raczej hobbystycznie, a od dłuższego czasu – zawodowo. Gościł w Radiowej Czwórce czy telewizji publicznej; można go było przeczytać m.in. w miesięczniku „Kino”, „Nowej Fantastyce” czy na łamach innych serwisów (recenzje, felietony, newsy, wywiady).