REKLAMA

Batman 2 będzie świetny. Ta zmiana gwarantuje jakość

Dzisiejszej nocy gruchnęła wieść, której każdy śledzący sprawę kinoman się spodziewał, ale nie chciał dopuścić myśli, że się urzeczywistni. Po długich perturbacjach i wielu opóźnieniach, Matt Reeves oficjalnie zrezygnował z obowiązków reżysera "The Batman Part II". Nie jest to jednak permanentna sytuacja - Steven Soderbergh, który go zastąpił, jest w stałym kontakcie z Reevesem i w tym trybie zamierza dokończyć jego pracę. Spośród wielu różnych możliwych kandydatów, nazwisko Soderbergha wydaje się być najwłaściwszym wyborem.

steven soderbergh batman felieton
REKLAMA

Nad "The Batman: Part II" zdaje się wisieć klątwa. Wiem, że to brzmi przesadnie, ale sporo obserwatorów popkultury podziela to zdanie i ma do tego powody. Trudno mi przypomnieć sobie, kiedy ostatnio jakiś film zmagał się z tak wielkimi problemami. Zaczęło się od opóźnień w pisaniu scenariusza przez Matta Reevesa i Mattsona Tomlina, w międzyczasie doszło do strajku w Hollywood i - kluczowych dla tej sytuacji - osobistych problemów reżysera. Kilka dni temu ogłoszono, że trwające zdjęcia do "The Batman: Part II" zostały ponownie wstrzymane z uwagi na tymczasową nieobecność Reevesa w związku z sytuacją rodzinną. Choć oficjalnie nie wiadomo z czym zmaga się twórca "Batmana", ostatecznie okazało się to na tyle poważne, że zmusiło go do opuszczenia planu zdjęciowego i przekazania sterów w ręce innego twórcy.

REKLAMA

Steven Soderbergh przejmuje Batmana 2. To dobry wybór

Tym twórcą okazał się Steven Soderbergh - reżyser, który jest znany nie tylko z ilości swoich dzieł, ale także z jakości ich kręcenia. Ma na koncie sporo powszechnie docenianych dzieł, takich jak "Erin Brockovich", "Ocean's Eleven: Ryzykowna gra", "Magic Mike", "Panaceum", czy niedawni "Szpiedzy" z Michaelem Fassbenderem i Cate Blanchett. Gdy informacja o przejęciu nadzoru nad zdjęciami do "The Batman: Part II" pojawiła się w sieci, wraz z nią, na łamach Deadline mogliśmy odczytać oświadczenie reżysera:

Uważam, że praca Matta Reevesa nad "Batmanem" była oszałamiająca; była przemyślana, konkretna i niezwykle spójna. Celem jest współpraca z Mattem i jego zespołem nad stworzeniem materiału filmowego, który będzie płynnie integrował się z tym, co już zostało nakręcone, aby Matt mógł w pełni dokończyć swój film.

REKLAMA

W tym miejscu warto zaznaczyć coś bardzo istotnego. Z pewnością w mediach pojawią się porównania do sytuacji z "Ligi Sprawiedliwości", kiedy wchodzący na miejsce Zacka Snydera Joss Whedon praktycznie wyrzucił do kosza wizję swojego poprzednika. Tutaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Matt Reeves nie został w żaden sposób zwolniony czy usunięty z projektu - to on sprawuje nadzór nad ostatecznym kształtem filmu, a Steven Soderbergh będzie z nim ściśle współpracował. Jego nowym, podstawowym zadaniem jest ukończenie zdjęć do filmu (według pojawiających się informacji w sieci, w tym momencie nakręcono ok. 66% całości) tak, by nowy materiał był spójny z wizją Reevesa, który z kolei zajmie się postprodukcją. Sytuacja jest w pełni zatwierdzona przez DC, także po załatwieniu formalności, Soderbergh najprawdopodobniej od razu zabierze się do pracy.

Robert Pattinson - kadr z filmu "Batman"

Wielu w tym momencie zadaje sobie pytanie: czemu akurat ten reżyser? Czemu nie np. Alfonso Cuaron, James Wan, czy ktokolwiek inny, który mógłby wnieść coś ciekawego? Odpowiedź jest wręcz banalnie prosta: ponieważ Soderbergh, z racji swojego szacunku wobec Reevesa i osobistej sympatii, poprosił go o to, by mógł mu pomóc w pracy nad "The Batman: Part II". Szczerze powiedziawszy, Soderbergh zachował się bardzo szlachetnie. Nie czuć w tej decyzji jakiejkolwiek wojny na ambicję, chęci wrogiego przejęcia projektu, wykorzystania trudnej sytuacji kolegi po fachu.

REKLAMA

Niejedno studio w tej sytuacji, zmęczone opóźnieniami, zapewne podziękowałoby reżyserowi i szukałoby naprędce jakiegokolwiek zastępstwa. Tutaj jednak udało się znaleźć naprawdę solidne zastępstwo. Nie będę kłamał - nie należę do grona największych sympatyków Stevena Soderbergha. Ma on filmy lepsze i gorsze, spokojnie byłbym w stanie wymienić przynajmniej 30 twórców, którzy są w moim sercu znacznie mocniej, niż on. Biorąc jednak pod uwagę typ zadania, z którym musi się zmierzyć, należy powiedzieć to sobie wprost - Soderbergh jest jednym z najlepszych wyborów do roli "końcowego reżysera" filmu o Człowieku-Nietoperzu przynajmniej z kilku powodów.

Po pierwsze - nie jest żółtodziobem, więc mając za sobą niemal 40 lat pracy w zawodzie, będzie wiedział jak zapanować nad pogrążonym w chaosie decyzyjnym, planem zdjęciowym. Po drugie, przez ten okres czasu zdążył stworzyć produkcje osadzone w najróżniejszych gatunkach: dziennikarskie kino biograficzne ("Erin Brockovich"), kryminalna komedia ("Ocean's Eleven"), wojenny dramat ("Che"), thriller ("Panaceum"), szpiegowską historię ("Szpiedzy"), a nawet horror ("Presence"). Nieco upraszczając, Soderbergh po prostu umie nakręcić wszystko - dlaczego więc nie miałby podjąć pracy przy Batmanie? Po trzecie, ilość filmów, które nakręcił, jest tutaj naprawdę istotnym argumentem, który udowadnia, że jego tempo pracy jest silne, a co za tym idzie - pozwoli na to, by dokańczanie zdjęć do "The Batman: Part II" było procesem sprawnym. Wreszcie, po czwarte - Soderbergh jest "wielofunkcyjny" - dość często w swoich filmach pełni również funkcję operatora i montażysty, co tej sytuacji jest wyjątkowo cenne i zapewnia wielość perspektyw na kręcony materiał.

REKLAMA

Biorąc pod uwagę wydarzenia z ostatnich miesięcy, ustąpienie Matta Reevesa było czymś spodziewanym i niechcianym. Skoro jednak sytuacja rodzinna reżysera okazała się ostatecznie tak poważna, że zmusiła go do rezygnacji z większości obowiązków przy realizacji jednego z jego ulubionych projektów, to decyzja o podzieleniu się pracą ze Stevenem Soderberghem jest właściwa. Pozostaje życzyć Reevesowi i jego rodzinie, by sytuacja się unormowała, a ekipie "The Batman: Part II" - żeby udało się bez kolejnych problemów dokończyć film i stworzyć fantastyczne dzieło, które jako widzowie zapamiętamy na długo.

Obserwuj nas w Google Discover
REKLAMA

Premiera "The Batman: Part II" jest zaplanowana na 18 lutego 2028 roku.

Obserwuj nas w Google Discover

Więcej o Batmanie poczytasz na Spider's Web:

Adam Kudyba
Redaktor

W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.

REKLAMA
REKLAMA