Russell Crowe, odtwórca roli Maximusa w oscarowym filmie "Gladiator", wypowiedział się na temat porażki sequela uwielbianej produkcji Ridleya Scotta. Aktor podzielił się interesującą teorią na temat tego, dlaczego druga część została dużo gorzej oceniona niż ta pierwsza.

"Gladiator II" zadebiutował na wielkich ekranach po ponad dwóch dekadach od premiery kultowego "Gladiatora". Wywołało to wśród widzów ekscytację głównie ze względu na to, że na stołku reżyserskim ponownie miał zasiąść Ridley Scott. Wszyscy spodziewali się zatem, że powrót genialnego filmowca w połączeniu z gwiazdorską obsadą - Paulem Mescalem, Denzelem Washingtonem czy Pedro Pascalem - to przepis na sukces. Dziś wiadomo już, że tak się nie stało.
Mimo ogromnych wpływów w box office - na całym świecie film zarobił 462,2 mln dol., czyli nieco więcej niż oryginalny "Gladiator", produkcja nie została oceniona tak dobrze. Nie była to co prawda spektakularna klapa, ale widzowie mogą być raczej zgodni co do tego, że "dwójka" była rozczarowująca. Dlaczego? Russell Crowe, odtwórca roli Maximusa w filmie z 2000 roku ma swoją interesującą teorię.
Russell Crowe stwierdził, dlaczego Gladiator II to porażka.
Podczas festiwalu w Taorminie Crowe poruszył temat "Gladiatora II". Zaczął od rozczarowujących wyników produkcji w box office - mimo że "dwójka" zarobiła więcej, to, biorąc pod uwagę zmianę wartości dolara, można uznać, że pod względem finansowym poniosła ona porażkę. Według aktora wynikała ona z tego, że brakowało jej moralnego rdzenia. Dotyczy on scen seksu.
Kiedy kręciliśmy ten film, presja była ogromna. Studio i producenci [uważali], że między Maximusem a postaciami kobiecymi powinna pojawić się scena seksu. Ja jednak uparcie się temu sprzeciwiałem. To historia mężczyzny mszczącego śmierć swojej żony i dziecka. W tej podróży nie może być momentu, w którym zatrzymuje się i uprawia seks z kimś. To nie ma sensu, ponieważ niszczy sens tej podróży. Na szczęście dla mnie Ridley [Scott], mimo że bardzo chciałby sceny seksu między mną a Connie Nielsen, zgodził się wtedy ze mną, że to właśnie jest emocjonalny rdzeń filmu.
"Gladiator II" pod tym względem zawiódł, ponieważ twórcy postanowili ujawnić, że Lucjusz jest dzieckiem z nieślubnego związku Maximusa i Lucilli. Co ciekawe, w scenariuszu do "Gladiatora" pojawiła się scena seksu miedzy parą, lecz Crowe się temu sprzeciwił, ponieważ stwierdził, że pokazanie tego widzom osłabiłoby historię miłości Maximusa i jego żony.
Podzielił się również spostrzeżeniami, dlaczego uważa, że na film podczas premiery w kinach chodziło więcej kobiet niż mężczyzn:
Studio w tamtym czasie nie do końca rozumiało, dlaczego [film odniósł sukces]. To jest coś, czego wiele osób nie zdaje sobie sprawy: od drugiego tygodnia światowej premiery w kinach zawsze było więcej kobiet niż mężczyzn. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że "Gladiator" to film dla mężczyzn, ale gdyby tak było, opowiadałby o zemście, a tak nie jest. To film dla kobiet, bo opowiada o zemście. Odniósł sukces, bo miał moralny rdzeń. W pewnym sensie wszyscy chcemy być tym facetem, który potrafi pozostać tak silny, jeśli jesteś mężczyzną. A jeśli jesteś kobietą, wszystkie chcemy, żeby mężczyzna kochał nas w ten sposób.
Fabuła "Gladiatora II" skupia się na Lucjuszu, który jako dziecko był świadkiem śmierci Maximusa z rąk swojego wuja Commodusa. Po latach mężczyzna postanawia zawalczyć w Koloseum jako gladiator, chcąc przeciwstawić się dwóm cesarzom, którzy władają Rzymem twardą ręką. Aby zapewnić Cesarstwu lepszą przyszłość, Lucjusz będzie musiał znaleźć w sobie siłę i honor, by zwrócić chwałę ludowi najpotężniejszego imperium.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Gladiator 2 lada chwila na Netfliksie. Jest lepszy, niż wszyscy mówią
- W "Gladiatorze 2" nie ma ani igrzysk, ani chleba. Są za to efekty, które wyglądają jak w "Rekinado"
- "Gladiator 2": zebraliśmy wszystko, co musisz wiedzieć przed seansem
- Mało wam "Gladiatora 2"? Ridley Scott zapowiada wersję reżyserską
- Trwają prace nad "Gladiatorem 3". Ridley Scott jest absolutnie pewny sukcesu
Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.