Ridley Scott to twórca jedyny w swoim rodzaju, jeden z grona największych żyjących weteranów kultowego kina. Gdy postanowił nakręcić drugą część ikonicznego "Gladiatora", wielu pukało się w głowę, twierdząc, że reżysera dopadła sequeloza. Subskrybenci Netfliksa wkrótce będą mogli sami wyrobić sobie zdanie na temat filmu - niebawem trafi on do oferty platformy.

Uwielbiam kino Ridleya Scotta. Nie będę kłamał - nie potrzebowałem "Gladiatora 2", nie spędzała mi snu z powiek kwestia jego ewentualnego powstania. Liczyłem, że reżyser da mi jako widzowi to, z czego najbardziej słynie - epickie sceny, brutalne i intensywne spektakle, silne aktorskie osobowości. Choć nie wszystko mu się udało, zdecydowanie mnie nie zawiódł.
Gladiator 2 zmierza na Netfliksa. Epicki powrót do Rzymu
Hanno (Paul Mescal) to młody mężczyzna, żyjący na ziemiach Numidii wraz ze swoją żoną Arishat. Spokoju jednak nie mają jak zaznać, bowiem na tereny przez nich zamieszkałe zmierza rzymska armia, dowodzona przez sławnego generała Akacjusza (Pedro Pascal). Żona Hanno ginie, zaś protagonista trafia do niewoli, gdzie jest trenowany na gladiatora. Jego potencjał i nieokiełznany gniew dostrzega Makrynus (Denzel Washington), którego ambicje sięgają znacznie wyżej niż bycia sponsorem gladiatorów. Każdy z powyższych bohaterów stanie się ważną figurą na rzymskiej szachownicy, której porządku strzegą cesarze-bliźniacy: Geta (Joseph Quinn) i Karakalla (Fred Hechinger).
Scott w "Gladiatorze 2" wraca na dobrze sobie znane podwórko - jest tu inscenizacyjny rozmach typowy dla jego twórczości, batalistyczne sceny są szeroko nakręcone i odpowiednio brutalne, CGI w oczy nie kłuje. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, byłaby to kwestia fabuły, szkielet historii jest bowiem niemalże identyczny, co w pierwszej części - Rzym zabiera głównemu bohaterowi najbliższych, zniewala go i rzuca na pożarcie publiczności spragnionej krwi, mięsa i rozrywki. Znajomość oryginału z 2000 roku sprawi, że prawdziwa tożsamość Hanno nie będzie dla nikogo żadną zagadką i to z pewnością działa na niekorzyść całości.
Hanno nie jest jednak tylko Maximusem 2.0 - to bohater młodszy, dużo bardziej gniewny, ale też zdecydowanie śmielej myślący o Rzymie w kategoriach politycznych, m.in. jako o miejscu, w którym powinna zapaść sprawiedliwość społeczna. Jego wroga wobec rzymskich elit i ich sojuszników postawa ma swoje uzasadnienie. Paul Mescal, któremu powierzono główną rolę, nie sili się na tanie kopiowanie Crowe'a, w rewelacyjny sposób nadaje swojemu bohaterowi świeższą energię. Mescal zachwyca swoją charyzmą, a jego bohater młodzieńczo-męską siłą i gniewem połączonym ze szlachetnością. Przyznam szczerze, że w niektórych momentach z jego udziałem miałem ciary.
Nie sposób nie opowiedzieć o tym filmie bez Denzela Washingtona, słusznie nominowanego do Oscara za drugoplanową rolę Makrynusa - idealnego zakulisowego gracza, bezwzględnego cwaniaka, doskonale orientującego się w realiach imperium. Pedro Pascal w roli Akacjusza moim zdaniem się sprawdził i świetnie emanował jego dostojnością, ale scenariusz nie zawsze pomagał mu wybrzmieć. Charyzmatyczny Kommodus grany wcześniej przez Phoenixa został zastąpiony przez duet młodych cesarzy. Na szczęście doszło do udanego "przekazania władzy" - Joseph Quinn znakomicie dopełnił się z Fredem Hechingerem, wcielającym się w coraz bardziej obłąkanego Karakallę. Sam Quinn zaś, jako cesarz Geta, nadaje swojej postaci względne opanowanie i charyzmę.
Cieszę się, że Ridley Scott wrócił do Imperium Rzymskiego w takim stylu. Czy w "Gladiatorze 2" chodzi na fabularne skróty? Tak. Czy mimo tego stworzył film, który wciąga, emocjonuje i przykuwa uwagę swoją epickością? Jeszcze jak!
"Gladiator 2" trafi do oferty Netfliksa 12 maja.
Więcej o nowościach Netfliksa poczytasz na Spider's Web:
- Widzowie Netfliksa kochają takie thrillery. Nie ma lepszego serialu
- Czujesz niedosyt thrillerów z gwiazdą Alfy? Serial Netfliksa obejrzysz ciurkiem
- Szkoła uwodzenia trafiła na Netfliksa. Gdzie obejrzeć 1. część serii?
- Nowy serial Harlana Cobena leci na Netfliksa. Polska adaptacja była pierwsza
- Nowy hit Netfliksa zbiera jedynki od widzów. Powód? Głupszego znaleźć się nie dało



















