REKLAMA

Pierwsze opinie o Gwiazdozbiorze psa. Albo kochasz, albo...

Krytycy widzieli już "Gwiazdozbiór psa". To najnowszy film Ridleya Scotta z Jacobem Elordim w roli głównej, który zadebiutuje w kinach już w tym tygodniu. Co sądzą na jego temat? Z recenzji wynika, że w tym filmie można się albo zakochać, albo przejść obok niego obojętnie.

gwiazdozbior psa pierwsze opinie krytycy recenzje

Światowa premiera filmu "Gwiazdozbiór psa" odbyła się kilka dni temu w Londynie. W Polsce dziennikarze będą mieli okazję zobaczyć produkcję dziś, na 3 dni przed premierą w kinach. Dziś widzowie mogą już zapoznać się w pierwszymi recenzjami zagranicznych krytyków, którzy widzieli najnowszy film Ridleya Scotta i mogą już coś o nim opowiedzieć. Opinie są mieszane i wygląda na to, że "Gwiazdozbiór psa" podzieli widzów.

Gwiazdozbiór psa - pierwsze recenzje najnowszego filmu Ridleya Scotta

Akcja "Gwiazdozbioru psa" jest osadzona w postapokaliptycznym świecie, który został zdziesiątkowany przez wirusa. Jedyni ocalali są terroryzowani przez Żniwiarzy, członków wędrujących grupy szabrowników. W centrum fabuły znajduje się Hig (Elordi), który podczas epidemii stracił żonę i całą rodzinę, a jedynymi towarzyszami są pies, z którym mieszka na opuszczonym lotnisku, a także sąsiad, żołnierz piechoty morskiej.

Hig stara się udawać, że wszystko jest jak dawniej. Kiedy pewnego dnia przez radio dociera do niego tajemnicza transmisja, rozpala to w nim nadzieję, że wciąż istnieje dla niego szansa na lepsze życie. Zdeterminowany bohater postanawia zaryzykować i wyrusza w nieznane, aby odnaleźć nie tylko schronienie, ale również człowieczeństwo, w które wciąż wierzy.

Krytycy widzieli już produkcję i z opinii wynika, że ma ona raczej pozytywny odzew. Recenzenci chwalą piękną muzykę, optymistyczne spojrzenie na postapokaliptyczny świat, a także magnetyczne kreacje. Z krytyką spotkało się natomiast przede wszystkim zbyt wolne tempo akcji. Oto kilka wczesnych opinii:

Naprawdę podobał mi się film "Gwiazdozbiór psa". Jest cichy i skłaniający do refleksji, czego się nie spodziewałem, z nieoczekiwanymi momentami zaciekłości i przemocy. Muzyka jest wyjątkowo piękna, obsada znakomita i myślę, że Ridley Scott stworzył coś wyjątkowego. I jest tam cudowny pies!

Znacznie lepsze niż się spodziewałem (choć miałem niskie oczekiwania). Ridley w dużej mierze działa na autopilocie, ale mimo to ma kilka ekscytujących sekwencji. Zaskakująco optymistyczne spojrzenie na postapokaliptyczny świat.

"Gwiazdozbiór psa" to zaskakująco skromna i pełna emocji odmiana w karierze reżysera. Dzięki imponującym zdjęciom, niekończącej się pustce i magnetycznym kreacjom Jacoba Elordiego i Josha Brolina, film ten to imponująca, postapokaliptyczna podróż.

"Gwiazdozbiór psa" jest przyzwoicie reżyserowany przez Ridleya Scotta, ale scenariusz go ogranicza. Kilka dobrze wyreżyserowanych scen akcji, ale początek jest bardzo powolny, a realizacja często sprawia wrażenie monotonnej i jednowymiarowej. Nie jest to okropny film, ale nie na tyle dobry, żeby go polecić. Nic wyjątkowego.

"Gwiazdozbiór psa" to kolejny film Ridleya Scotta, który nie do końca do mnie przemawia. Zaczyna się od głębokiego i szczerego przekazu, a akcja rozwija się powoli, co się sprawdza, ale tempo akcji zmienia się chaotycznie, stając się zagadką, która jest trudna do zrozumienia.

Czytaj więcej w Spider's Web:

Anna Bortniak
Redaktor

Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.