REKLAMA

To miał być horror roku, został zmiażdżony. A zarabia świetnie

"Inna mamusia" nie miała najlepszego startu, jeśli chodzi o opinie. To i tak mało powiedziane - już dawno żaden horror nie zyskał tak złych opinii, jeszcze zanim trafił do polskiej dystrybucji. Oceny filmu i poziom jego zarobków jednak nie idą w parze, bowiem biorąc pod uwagę szum, produkcja z Jessicą Chastain w roli głównej radzi sobie naprawdę dobrze.

inna mamusia jessica chastain
REKLAMA

Dla Jessiki Chastain horror nie jest obcym gatunkiem, choć też i nie najczęściej uczęszczanym zawodowo. Aktorka wystąpiła m.in. w "Mamie" Andy'ego Muschiettiego, a kilka lat później znów połączyła z nim siły, by wcielić się w dorosłą Beverly w filmie "To: Rozdział drugi". Amerykańska artystka jest jedną z najbardziej wszechstronnych w swoim fachu, więc dobrze widzieć, że nie boi się wyzwań. "Inna mamusia" niewątpliwie jest jednym z nich.

REKLAMA

Inna mamusia, a pieniądze lepsze. Horror przewyższył oczekiwania

"Inna mamusia" to adaptacja powieści "Coś się dzieje w naszym domu", autorstwa Josha Malermana. Główną bohaterką filmu jest ośmioletnia dziewczynka, Bela (Arabella Olivia Clark), która dorasta pośród małżeńskich konfliktów swoich rodziców. Wkrótce częścią życia dziewczynki staje się tajemnicza istota, która przybiera postać mamy dziewczynki, Ursuli (Jessica Chastain). W obsadzie znaleźli się również m.in. Jay Duplass i Karen Allen, za reżyserię filmu odpowiada Rob Savage ("Boogeyman", "Pokrewne dusze"), scenariusz zaś napisał Nathan Elston ("Sukcesja").

Jessica Chastain - kadr z filmu "Inna mamusia"

17 % od krytyków i 48% od widzów w serwisie Rotten Tomatoes, 39% na Metacritic - parafrazując klasyka, "źle się dzieje w państwie Blumhouse:. James Wan, będący producentem "Innej mamusi", na poziomie odbioru nie ma zbyt wielu powodów do radości. Wstępne reakcje zapowiadały, że horror jest dość szalony, chaotyczny, a kreacja Jessiki Chastain ratuje jego niedociągnięcia. Z pewnością nie uratowała jednak od niskich, niewróżących zbyt dobrze polskim widzom (w amerykańskich kinach film jest obecny od ubiegłego tygodnia).

REKLAMA

Pomimo dość trudnej sytuacji, jeśli chodzi o reakcje, "Inna mamusia" okazuje się niespodziewanie sprawnie balansować na falach box office'owych liczb. Budżet filmu jest dość skromny i według dostępnych źródeł, zamyka się w ok. 18 miliona dolarów. Tymczasem, jak donosi Variety, jego globalny dochód wynosi 45,1 mln dolarów - ok. 27,5 mln w USA oraz 17,69 mln na rynkach międzynarodowych. Choć w skali globalnej horror z Jessicą Chastain zarobił więcej, niż się spodziewano, to prognozowano, że wynik w amerykańskich kinach "doskoczy" do pułapu 30 milionów.

Co to oznacza? "Inna mamusia" zdecydowanie nie będzie finansową porażką. Biorąc pod uwagę taki start i to, ile pieniędzy wydano na stworzenie filmu, twórcy mogą być zadowoleni, że słabe oceny nie zniechęciły widzów, a ci wydali pieniądze. Trudno jednak się spodziewać, że w kolejnych tygodniach produkcji reżyserowanej przez Roba Savage'a uda się utrzymać mocną, finansową passę - raczej powinniśmy się spodziewać spadków. Już za kilkanaście dni okaże się zaś, jak na horror z Jessicą Chastain zareaguje polska widownia.

REKLAMA

Premiera "Innej mamusi" w polskich kinach jest zaplanowana na 23 października.

Obserwuj nas w Google Discover

Czytaj więcej:

Adam Kudyba
Redaktor

W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.

REKLAMA
REKLAMA