To Jabłczyńska miała być Tosią w Nigdy w życiu 2. Pokazała dowód
Joanna Jabłczyńska wytoczyła działa. W obliczu sprzecznych informacji dotyczących jej udziału w "Nigdy w życiu 2", aktorka zdecydowała się udostępnić prywatną korespondencję z Katarzyną Grocholą, która rzuca światło na niedawną aferę.

Nie milkną echa związane z aferą z "Nigdy w życiu 2". Zaczęło się od wywiadu Joanny Jabłczyńskiej, oryginalnej odtwórczyni roli Tosi, która ogłosiła, że nie zagra w kontynuacji kultowej polskiej komedii romantycznej. Wprost mówiła, że był to dla niej cios, ponieważ była przekonana, że to właśnie ona zostanie obsadzona w tej roli. Jak wyjaśniła aktorka, podmiot, który finansuje tę produkcję, miał już swoją kandydatkę na jej miejsce. Niedługo później pojawiły się doniesienia, że Tosię ma zagrać Agnieszka Żulewska.
Dramat zaczął eskalować. Pojawiło się oświadczenie Grocholi, w którym zapowiedziała kroki prawne w kierunku Jabłczyńskiej, a które już następnego dnia zniknęło z mediów społecznościowych. Po stronie pisarki stanęła niedawno jej córka, Dorota Szelągowska. Celebrytka zarzuciła aktorce, że niszczy jej rodzinę i rozpowszechnia nieprawdziwe informacje związane z castingiem do roli. Podkreśliła, że to nie sponsor zadecydował o tym, że Żulewska dostała rolę i że to "ściema". "Patrzę, jak sterujesz tym wszystkim i jaką masz niebywałą satysfakcję, jak się tym cieszysz" - stwierdziła. "Po prostu patrzę na ciebie i niepokoi mnie to, że ktoś może być tak złym człowiekiem, że nie umie powiedzieć stop".
Jabłczyńska pokazała rozmowę z Grocholą. To o nią walczyła pisarka
Jabłczyńska udzieliła wywiadów na temat sprawy, próbując wyjaśnić, co tak naprawdę wydarzyło się za kulisami. Jej słowa wciąż były jednak podważane. Najpierw przez producentkę, która twierdziła, że aktorka po prostu przegrała casting z innymi aktorkami i dlatego nie dostała roli, a później przez Grocholę, która zarzuciła jej rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji. Pisarka zapowiedziała wówczas, że podejmie kroki prawne.
Aktorka poinformowała dziś, że teraz sprawa rzeczywiście może trafić na drogę sądową. Opublikowała ona prywatną korespondencję z Grocholą, z której wynika, że to właśnie ona miała zagrać Tosię. Wiadomości są dowodem na to, że pisarka walczyła o to, by Jabłczyńska pojawiła się w produkcji, jednak ostatecznie tak się nie stało.
Grochola pisze: "Dziękuję Ci, Joasiu, walczę teraz o Ciebie zresztą z reżyserem i Wichłaczową [Anną Wichłacz, producentką "Nigdy w życiu 2" - przyp. red]". Na co Jabłczyńska odpowiada: "Trzymam najmocniej kciuki i służę pomocą". Na kolejną wiadomość aktorki o treści: "Kasiu, jakieś wieści z frontu?" nie dostaje już odpowiedzi.
We wpisie na Facebooku zwróciła się Szelągowskiej:
Czy to o tym castingu mówimy? Poproś może Mamę o całość korespondencji. Ta oczywiście nie będzie pełna, bo większość rozmów toczyła się telefonicznie, a tych rozmów z oczywistych powodów nagranych nie mam.
I dodała:
Prosiłam produkcję, żebyśmy ustalili wspólną wersję dla mediów, ponieważ z pewnością nie uniknę pytań o brak tej roli. Dokładnie tak się stało. Też nie spodziewałam się do jakiej skali się to rozwinie i że mogą ucierpieć osoby, które tak bardzo cenię tj. Agnieszka Żulewska. Do tej pory o ile mi wiadomo produkcja nie ogłosiła tego oficjalnie. I nigdy nie chciałam publikować nawet treści tej wiadomości, z uwagi na Agnieszkę właśnie.
Pełna treść posta poniżej:
Na koniec podkreśliła, że reżyserka castingu powiedziała jej dosłownie, że "podmiot, który wykłada pieniądze na film ma swoją kandydatką na Tosię". Tymczasem gdy te słowa wyszły z ust Jabłczyńskiej, Grochola zagroziła, że podejmie w tej sprawie kroki prawne. Wygląda na to, że w tej aferze jest jeszcze sporo do omówienia. Pytanie, czy pojawi się więcej dowodów.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- "Nigdy w życiu" już miało problemy. O "Ja wam pokażę" nikt nie pamięta
- Grochola pozywa Jabłczyńską. Gwóźdź do trumny Nigdy w życiu 2
- Grochola jednak nie pozwie? Autorka "Nigdy w życiu" skasowała posta
- To dlatego Jabłczyńska nie zagra w Nigdy w życiu 2. Producentka zabrała głos
- Widzowie bojkotują Nigdy w życiu 2. Ja też jestem wściekła
Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.