REKLAMA

Zakończenie filmu Kolory zła: Czerń. Kto zabił? Wyjaśniamy

Film "Kolory zła: Czerń" wylądował w serwisie Netflix. Kto okazał się być sprawcą morderstwa? Mimo że podejrzanych było sporo, rozwiązanie okazało się być nieoczywiste. Wyjaśniamy zakończenie polskiej produkcji Netfliksa.

kolory zla czern wyjasnienie zakonczenia kto zabil
REKLAMA

Produkcja kryminalna "Kolory zła: Czerń" na podstawie powieści Małgorzaty Oliwii Sobczak jest już dostępna dla subskrybentów Netfliksa. W nowym filmie prokurator Leopold Bilski (Jakub Gierszał) zostaje zesłany do miasteczka Trulocz na Kaszubach, gdzie prędko trafia na podejrzaną sprawę. Chodzi o zaginięcie chłopca, który po dwóch latach zostaje odnaleziony martwy. Podążając tropem tajemnic lokalnej społeczności oraz kaszubskich legend, Bilski próbuje dotrzeć do prawdy, szukając jednocześnie syna nowo przybyłej Julii Sarman (Marianna Zydek).

Uwaga, w tym miejscu zaczynają się spoilery filmu "Kolory zła: Czerń". Dotyczą one zakończenia produkcji, więc jeśli jeszcze jej nie widzieliście i nie chcecie sobie psuć zabawy, wróćcie po seansie. Być może będzie potrzebować wyjaśnienia zakończenia, bo sprawca wcale nie jest taki oczywisty.

REKLAMA

Kolory zła: Czerń - wyjaśnienie zakończenia filmu na Netflix. Kto zabił?

Kiedy Bilski wraz z innymi śledczymi odkrywa, że fundacja rodziny Chojnackich finansowała nie tylko rodzinę Poznańskich, ale również miejscowy chór, postanawiają przeszukać dom Marka Chojnackiego (Cezary Łukaszewicz), syna głowy rodziny. Odnajdują tam dysk ze zdjęciami, które są dowodem na to, że stary Chojnacki molestował uczęszczające do chóru dzieci. Bilskiemu udało się zidentyfikować niektóre dzieci, wśród nich Julię Sarman, Patryka Deczera (Adam Bobik), Arka Filipiaka (Piotr Żurawski) i Michała Pakosza (Julian Świeżewski), ale jedno zdjęcie wciąż pozostawało dla niego zagadką. Dopiero przy pomocy starego Filipiaka (Dariusz Starczewski) dowiaduje się, że dziewczynka również uczęszczała do chóru, a jej matka pracowała w rzeźni należącej do Chojnackich.

Podczas poszukiwań Bilski prosi kolegę, by wyjaśnił mu raz jeszcze, kim właściwie jest upiór Łopi, którego boją się Kaszubi. Ten tłumaczy mu, że kiedy rodziło się dziecko oblepione błonami płodowymi, był to zły znak. Błonę trzeba było wówczas ususzyć, zetrzeć na proszek i podać dziecku razem z mlekiem matki. Inaczej można było zostać Łopim. Taka osoba kończyła z odciętą łopatą głową, którą trzeba było włożyć między nogi. W tym samym momencie Bilski przypomina sobie rozmowę w restauracji - kiedy Julia opowiedziała, że Piotruś urodził się ze wspomnianą błoną, zwróciło to uwagę mężczyzny z sąsiedniego stolika. Bilski dochodzi do wniosku, że to właśnie on porwał syna Julii.

Prokurator i policja udają się do domu mężczyzny, gdzie przetrzymywany był Piotruś. Wychodzi na jaw, że to właśnie Nicki (Bartosz Mikulak), syn dziewczynki ze zdjęcia i Chojnackiego, był odpowiedzialny za śmierć Adama Poznańskiego. Komendant Adamczyk (Robert Gonera) miał natomiast pomóc zatrzeć ślady. Matka Nickiego popełniła samobójstwo na oczach syna i od tej pory u chłopca zaczęła rozwijać się psychoza. W międzyczasiem Nickim opiekował się jego ojciec, Chojnacki. Przypadkiem okazało się również, że w sprawę zamieszany był komendant Andrzej Pakosz (Andrzej Chyra), który ukrywał akta małego Poznańskiego i krył Chojnackiego.

REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-06-10T14:32:15+02:00
Aktualizacja: 2026-06-10T12:04:28+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T20:16:36+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T18:27:43+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T17:08:44+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T11:55:28+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T09:05:20+02:00
Aktualizacja: 2026-06-08T23:19:30+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA