REKLAMA

Czy powstanie Krzyk 8? Nowe informacje na temat filmu

Od paru tygodni w kinach na całym świecie można oglądać "Krzyk 7". Jako, że to już kolejna część kultowej serii horrorów, dyskusje na temat następnych części stały się już normą. Sprawdzamy, co wiadomo na temat ósmej części filmu.

krzyk 8 czy powstanie
REKLAMA

Mało który film mający premierę w tym roku musiał mierzyć się z takimi kłopotami, jak "Krzyk 7". Gdy planowano nową część, obsada uszczupliła się - za protestowanie przeciw działaniom Izraela zwolniono bowiem Melissę Barrerę, wcielającą się w główną rolę Sam Carpenter. Niedługo później z projektu odeszła też Jenna Ortega (filmowa Tara), a całe zamieszanie sprawiło, że i Christopher Landon, pełniący funkcję reżysera, ostatecznie opuścił "Krzyk 7", zanim go nakręcono. To sprawiło, że trzeba było przepisać scenariusz. Ratownikiem okazał się Kevin Williamson, scenarzysta pierwszych dwóch części i de facto jeden z ojców serii.

REKLAMA

Krzyk 7 to żyła złota. Kto ją wykorzysta?

Choć opening filmu odbywa się nigdzie indziej, jak w Woodsboro, akcja "Krzyku 7" przenosi się do małego miasteczka Pine Grove. Sidney Prescott (Neve Campbell) nosi obecnie nazwisko Evans, jest mężatką i matką, próbuje prowadzić życie z daleka od dawnych traum. Objawiają się one jednak w postaci silnej nadopiekuńczości wobec córki Tatum (Isabel May) i nieufności względem jej chłopaka, Bena (Sam Rechner). Gdy Sidney otrzymuje telefon, staje się jasne, że seria morderstw jest kwestią czasu, a zabójca ma na swoim celowniku główną bohaterkę.

Póki co nie doszło do ogłoszenia oficjalnego komunikatu, który jasno stwierdzałby, że "Krzyk 8" dostał zielone światło, natomiast medialne informacje z ostatnich tygodni jasno sygnalizują, że nowa część serii horrorów tak czy siak powstanie. Nie ulega wątpliwości, że za takim obrotem spraw przemawiają pewne argumenty. Z finansowymi na czele - film póki co ma na koncie 152,1 mln dolarów zarobku w światowym box office. Jest na bardzo dobrej drodze, by zostać najbardziej dochodowym tytułem z serii - póki co ten tytuł należy do pierwszego "Krzyku", który zarobił 173 miliony. Samo zakończenie filmu, choć nie jest samo w sobie nie wiadomo jakim cliffhangerem, stanowi po prostu lekko uchylone drzwi, by pewne postacie powróciły i pojawiły się w kolejnym "Krzyku".

Okazuje się jednak, że w razie powstania "Krzyku 8" dojdzie do pewnej zasadniczej zmiany. W rozmowie z Hello Sidney, Kevin Williamson, zdradził, że najpewniej to nie on będzie reżyserem kolejnej części:

Myślę, że przy następnym "Krzyku" prawdopodobnie się wycofam. Chcę wyreżyserować kolejny film, który napisałem. Czeka tylko, aż znajdę na to czas. Teraz pracuję nad kilkoma serialami. Może wyreżyseruję, któryś z nich, kto wie.

Reżyser stwierdził, że choć ma swoje pomysły na to, co można byłoby zrobić w "Krzyku 8", raczej woli pozostawić tę kwestię innym kandydatom:

Mam kilka pomysłów, jak to może się potoczyć, ale nie mogę się doczekać, co inny twórca mógłby z tym zrobić. Miło jest być częścią rodziny "Krzyku". To nie znaczy, że zawsze muszę być na pierwszym planie. Nie zawsze muszę pisać czy reżyserować, inni mogą przejąć stery.

Jest to swego rodzaju zaskoczenie, zważywszy, że to za sprawą Williamsona dokonano "reanimacji" Sidney Prescott i nadania nowego-starego kierunku fabule. Decyzja o jego prawdopodobnym odejściu raczej nie sprawi, że Barrera i Ortega wrócą do serii. Jeśli jednak jest szansa na kolejne wpuszczenie świeżej krwi do serii, warto z niej skorzystać.

"Krzyk 7" w kinach.

REKLAMA

Więcej o filmach poczytasz na Spider's Web:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-12T10:32:02+01:00
Aktualizacja: 2026-03-12T09:36:56+01:00
Aktualizacja: 2026-03-11T19:44:04+01:00
Aktualizacja: 2026-03-11T15:44:42+01:00
Aktualizacja: 2026-03-11T15:19:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-11T12:20:14+01:00
Aktualizacja: 2026-03-11T08:57:28+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T17:23:27+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T15:11:55+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA