REKLAMA

Martin Scorsese pod ostrzałem. Zarzuty o pomijanie wkładu artystów

Martin Scorsese to legenda światowego kina, jeden z najważniejszych i najlepszych reżyserów w historii. Nawet takie ikony jak on nie są jednak wolne od publicznej krytyki, zwłaszcza, gdy mowa o stosunku do sztucznej inteligencji i jej udziału w branży.

martin scorsese afera ai
REKLAMA

Dyskusja na temat udziału sztucznej inteligencji nie tylko w branży filmowej, ale także w innych gałęziach życia, jest jednym z najgłośniejszych tematów we współczesnej społecznej debacie. Kino jest szczególnie wrażliwe na kwestię AI - wchodzi ona bowiem w wiele ról, które mogą potencjalnie zabrać pracę wielu osobom. Czy to scenarzystom, czy innym osobom odpowiedzialnym za aspekty kreatywne, wizualne. AI jest faktem i wyzwaniem, co do którego są podziały. Adaptować się do nowej rzeczywistości uwzględniającej stopniowo rosnącą rolę sztucznej inteligencji, czy odrzucać i trzymać się pracy wyłącznie ludzkich rąk?

REKLAMA

Martin Scorsese w ogniu krytyki. Zarzuty o pomijanie wkładu artystów

Do dyskusji niespodziewanie swoje pięć groszy dorzucił Martin Scorsese, reżyser takich kultowych i powszechnie uznawanych za świetne filmów jak "Chłopcy z ferajny", "Kasyno", "Kolor pieniędzy" czy "Wyspa tajemnic". Na początku czerwca firma Black Forest Labs ogłosiła Scorsesego swoim nowym doradcą. W oświadczeniu była mowa m.in. o "przesuwaniu granic kreatywności, aby tworzyć głębsze i bogatsze doświadczenia dla widzów". Sam reżyser stwierdził, że filmowcy muszą być otwarci na ewolucję kina.

Wykorzystałem technologię 3D w filmie "Hugo i jego wynalazek" oraz technologię odmładzania w filmie "Irlandczyk". Teraz, dzięki temu narzędziu mogę wizualizować to, co tworzę, wyraźniej i sprawniej, z moim zespołem kreatywnym - scenografem, projektantem artystycznym i operatorem - aby mogli rozwijać swoją inteligencję filmową.

Na Martina Scorsese spadła ogromna krytyka. Oczywiście, słowa reżysera nie są sygnałem w stylu "będę teraz robił filmy z AI". Nie da się jednak uciec od niepokojącego wydźwięku tej współpracy - ciężko winić zwłaszcza tych, dla których pracy sztuczna inteligencja jest szczególnym zagrożeniem. Świat kina rzeczywiście stopniowo otwiera się na AI, a Scorsese nie jest wyjątkiem, natomiast, mimo mojej szczególnej sympatii do niego samego i jego twórczości, nie jestem zachwycony tym, w co się zaangażował. Zwłaszcza, że dotychczas i bez wielkich "sztuczek technologicznych" Scorsese wraz z zespołem tworzyli niezapomniane dzieła, które są dla wielu inspiracjami i punktami odniesienia.

Nie jest zachwycona też Art Directors Guild (w wolnym tłumaczeniu: Gildia Dyrektorów Artystycznych), która zrzesza m.in. scenografów, grafików, ilustratorów, projektantów, pracujących w branży filmowej i telewizyjnej. Variety przytoczyło oświadczenie, które Gildia opublikowała w odniesieniu do decyzji Scorsesego:

REKLAMA

W niedawno opublikowanym filmie Black Forest Labs promującym ich generatywny produkt oparty na sztucznej inteligencji FLUX, pan Scorsese zadaje pytanie: "Jak przekazać obsadzie i ekipie to, co widzisz w swojej głowie?". Twierdzi, że rozwiązaniem jest wykorzystanie tego generatywnego programu sztucznej inteligencji do wykonywania zadań, które należą do kompetencji artystów i projektantów zrzeszonych w Art Directors Guild Local 800 – artystów i projektantów, którzy od dziesięcioleci z powodzeniem współpracują z reżyserami przy wizualizacji ich filmów. Promowanie generatywnego produktu opartego na sztucznej inteligencji przez pana Scorsesego pomija wkład dyrektorów artystycznych, grafików, ilustratorów, scenografów i innych utalentowanych profesjonalistów zrzeszonych w Art Directors Guild Local 800

Zgodnie z informacjami portalu, ani Scorsese, ani jego przedstawiciele, póki co nie zabrali nowego głosu w tej sprawie. Nie ulega wątpliwości, że Martin Scorsese jest i będzie jednym z największych reżyserów w historii kina i nic tego statusu nie zmieni. Najbliższe czasy pokażą, jak długa lub krótka jest pamięć opinii publicznej. Wiemy bowiem o dwóch następnych filmach Marty'ego - niedawno skończyły się zdjęcia do "What Happens at Night" z Leonardo DiCaprio i Jennifer Lawrence, teraz okazuje się, że krystalizują się daty przyszłych prac nad zdjęciami do mafijnego kryminału z DiCaprio, Emily Blunt i Dwaynem Johnsonem. Czy "sprawa AI" będzie się ciągnąć za reżyserem? Czas pokaże.

REKLAMA

Czytaj więcej na Spider's Web:

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-06-09T20:16:36+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T18:27:43+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T17:08:44+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T11:55:28+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T09:05:20+02:00
Aktualizacja: 2026-06-08T23:19:30+02:00
Aktualizacja: 2026-06-08T15:54:29+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA