Michael Douglas chciał opuścić filmowe uniwersum Marvela (MCU) po dwóch filmach i poprosił szefów studia o uśmiercenie swojej postaci. Ci jednak nie chcieli go słuchać.

82-letni aktor, laureat Oscara, ikona - Michael Douglas - wziął udział w popularnym podcaście Happy Sad Confused, gdzie został zapytany o swoją przygodę z Kinowym Uniwersum Marvela. Gwiazdor szczerze przyznał, że po występach w filmach „Ant-Man” (2015) i jego sequelu „Ant-Man i Osa” (2018), w których wcielał się w fizyka Hanka Pyma, miał już dość.
Marvel: Michael Douglas błagał studio, by uśmierciło jego postać
Prosiłem, żeby uśmiercili moją postać po drugim filmie, ale nie pozwolili mi na to
- stwierdził Douglas w nowym wywiadzie.
Aktor wyjaśnił, że początkowo zainteresował się udziałem w Ant-Manie, ponieważ nigdy wcześniej nie grał w filmie wykorzystującym technologię green screenu. Powiedział więc swoim agentom: „Chciałbym wystąpić w czymś takim, żeby zobaczyć, jak to wygląda”.
To niesamowite. Tak naprawdę nie ma tam niczego, tylko zielony ekran, a oni pokazują ci obrazy tego, jak wszystko będzie wyglądało po ukończeniu filmu
- kontynuował.
Douglas, którego filmografia obejmuje takie tytuły jak „Wall Street”, „Nagi instynkt” czy „Traffic”, określił jednak to doświadczenie jako „cholernie trudne aktorstwo”. Jak stwierdził: „Tutaj coś się dzieje, tam coś się dzieje, wszystko dzieje się wokół, rozumiesz”.

Trudy grania na tle green screenu od dawna są tematem dyskusji. Jedni twierdzą, że naprawdę dobry aktor powinien odnaleźć się w takich okolicznościach - nie potrzebuje przecież prawdziwych, namacalnych scenografii czy rekwizytów. Z drugiej strony, dla wielu starszych aktorów może to być doświadczenie chaotyczne, konfundujące - nie ma nic wspólnego z kameralnymi, bardziej teatralnymi wystąpieniami.
Choć dobrze wspominał współpracę ze „wspaniałym aktorem” Paulem Ruddem oraz pozostałymi członkami obsady, w tym Evangeline Lilly i Michelle Pfeiffer, po nakręceniu dwóch filmów postanowił dokładniej przyjrzeć się zapisom swojej umowy. Wtedy zorientował się, że „nie da się tak łatwo z tego wyplątać”.
Douglas powrócił później do roli Hanka Pyma w filmach „Avengers: Koniec gry” oraz „Ant-Man i Osa: Kwantomania”, a także w animowanym serialu „A gdyby...?”, przy którym pracował w latach 2021 i 2022.
Na początku 2026 r. aktor przyznał, że raczej nie wróci już do Kinowego Uniwersum Marvela. W rozmowie z serwisem Deadline wyjaśnił, że po przekroczeniu osiemdziesiątki zamierza przyjmować mniej ról.
Cieszę się przerwą od pracy i korzystam z życia
- podkreślił
Douglas, który zajmuje się również produkcją filmową, nie wykluczył całkowicie powrotu do aktorstwa. Zaznaczył jednak, że rozważy go tylko wtedy, „jeśli pojawi się coś dobrego, co naprawdę mi się spodoba”.
Aktor nie wystąpi zatem w „Avengers: Doomsday".
Film ma być jednym z największych dotychczasowych crossoverów Marvela. Połączy bohaterów z trzech różnych uniwersów (i studiów filmowych), którzy staną do walki z Doktorem Doomem - w tej roli zobaczymy Roberta Downeya Jra znanego wcześniej z roli Iron Mana. W produkcji powróci również kilku aktorów z oryginalnych filmów o X-Menach, w tym Patrick Stewart jako Profesor X, Ian McKellen jako Magneto oraz James Marsden jako Cyklop.
Widowisko Avengers: Doomsday trafi do już kin 16 grudnia.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Lekarze się pomylili. Aktorka przez lata myślała, że ma stwardnienie rozsiane
- Filip i Bianka Chajzerowie złożą ci życzenia. Cena to 10 pizz z kebabem
- Marvel może przesunąć premierę Avengersów. Finał Sagi Multiwersum zagrożony
- Najlepsze sci-fi ostatnich lat wreszcie wraca. Naczekaliśmy się wystarczająco
- Spotify i weryfikacja planu rodzinnego. Jak to działa i co zrobić?
Dla Rozrywka Spider’s Web najchętniej bloguje o branży filmowej, krytycznym (lub pełnym uwielbienia) okiem przyglądając się nowościom na ekranach kin i w serwisach streamingowych. Kinoman, filmoznawca, szczerze miłujący zarówno arthouse, jak i naszpikowane akcją popcorniaki. Niemal cały swój czas wolny poświęca kulturze w najróżniejszych jej formach. Wciąż dokształca się filmoznawczo; o sztukach wizualnych pisze od lat, początkowo raczej hobbystycznie, a od dłuższego czasu – zawodowo. Gościł w Radiowej Czwórce czy telewizji publicznej; można go było przeczytać m.in. w miesięczniku „Kino”, „Nowej Fantastyce” czy na łamach innych serwisów (recenzje, felietony, newsy, wywiady).