REKLAMA

Nawet gwiazdor Rodu smoka nienawidzi swojego superbohaterskiego gniota

Znany z "Rodu smoka" Matt Smith dowiedział się ostatnio, że Keanu Reeves obejrzał ostatnio jeden z filmów z jego udziałem. Był tym niesamowicie zaskoczony. Bo on akurat w życiu by "Morbiusa" nie wybrał na seans podczas lotu.

morbius matt smith keanu reeves reakcja co obejrzeć
REKLAMA

Nawet jeśli Matt Smith w "Morbiusie" zagrał, wcale nie darzy go szczególną sympatią. Gwiazdor "Rodu smoka" nie jest w tym odosobniony. Ba! Wręcz znajduje się w większości. Superbohaterski film z uniwersum wrogów Spider-Mana został przecież zjechany przez krytyków (15 proc. pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes) i olany przez publiczność. Dwukrotnie wręcz okazał się klapą, bo po nieudanej premierowej dystrybucji, produkcja dała początek serii memów, przez co Sony postanowiło wprowadzić ją ponownie do kin. I wtedy porażka stała się jeszcze boleśniejsza.

Nie wszyscy potraktowali jednak fatalne przyjęcie "Morbiusa" jako ostrzeżenie. Wciąż zdarzają się śmiałkowie, którzy po film sięgają. Podobno należy do nich sam Keanu Reeves. Aktor miał zostać przyłapany na oglądaniu produkcji podczas lotu samolotem. W niedawnym programie Matt Smith nie pochwalił wyboru kolegi po fachu.

REKLAMA

Morbius - gwiazdor Rodu smoka nie lubi swojego filmu

Matt Smith pojawił się ostatnio w Brittany Broski's Royal Court. Gospodyni podcastu opowiedziała mu o tym, że Keanu Reeves rzekomo oglądał w samolocie film z jego udziałem. Gwiazdor "Rodu smoka" zamiast bronić produkcji, zaczął ją wyśmiewać i stwierdził, że Reeves musiał długo scrollować dostępne tytuły, żeby znaleźć właśnie ten.

Jezu Chryste. Mój Boże, [Keanu Reeves] musiał długo grzebać w bibliotece, żeby się do niego dostać.

- mówi Matt Smith.

Brittany Broski zasugerowała, że może Keanu Reeves był czymś odurzony. Matt Smith przyznał jej rację i stwierdził, że może aktor miał po prostu gorszą chwilę. Dlaczego? Bo gdy prowadząca podcas zapytała go, jaki film on sam by wybrał na seans podczas lotu samolotem, gwiazdor "Rodu smoka" odpowiedział krótko: "nie piep***nego Morbiusa".

REKLAMA

Jak widać, nawet cztery lata po swojej premierze "Morbius" wciąż pozostaje żartem. Wiele osób wciąż się z niego śmieje, w tym aktor, który w nim zagrał. A zapisać się w świadomości widzów na tak długi czas, nawet z niewłaściwch powodów, jest sporym osiągnięciem.

REKLAMA

Więcej o filmach poczytasz na Spider's Web:

REKLAMA
Rafał Christ
Redaktor

W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA