REKLAMA

HBO Max ma serialowe złoto. Klasyk telewizji o telewizji

Mało kto w Stanach Zjednoczonych pisze tak solidne scenariusze, jak Aaron Sorkin. To właśnie on odpowiada za "Newsroom" - serial, który choć jest już od dawna dostępny do obejrzenia na HBO Max i liczy sobie prawie 15 lat, trafił w moje ręce dopiero niedawno. Pierwszy odcinek skutecznie sprawił, że zostałem z tym tytułem na dłużej.

newsroom serial hbo max
REKLAMA

Prawdę mówiąc, na "Newsroom" pierwszy raz trafiłem w momencie, gdy na jednej z facebookowych rolek obejrzałem fragment jego odcinka. Mowa konkretnie o jednej scenie, w której główny bohater dość mocnymi słowami odpowiada na pytanie studentki o to, dlaczego Ameryka jest najlepszym krajem na świecie. Biorąc pod uwagę, że sama "viralowość" tej wypowiedzi jest również wątkiem w serialu, chyba ciężko o mocniejszy splot wydarzeń. Postanowiłem, że chcę dać tej produkcji szansę, zwłaszcza, że od dawna szukałem jakiejś długo trwającej produkcji, która pochłonie moją uwagę. Znalazłem.

REKLAMA

Newsroom to czołówka seriali o dziennikarstwie. Aaron Sorkin stworzył złoto

Centralną postacią serialu jest Will McAvoy (Jeff Daniels) - prezenter telewizyjny i zarazem redaktor naczelny Wieczornych Wiadomości, programu informacyjnego emitowanego w ramach stacji telewizyjnej ACN. Will zdaje się być postacią, która najlepsze czasy ma już za sobą, a dawna werwa zanikła wskutek problemów osobistych, z którymi się zmaga. Wkrótce w jego redakcji dochodzi do sporych przetasowań, w związku z czym nową producentką programu zostaje MacKenzie MacHale (Emily Mortimer), dawna partnerka Willa, a w Wiadomościach rozpoczynają pracę nowe osoby, w tym współpracownik Mac, producent Jim (John Gallagher Jr.). Z biegiem czasu członkowie redakcji stają się zaangażowaną drużyną, która walczy o stworzenie uczciwej, opartej na faktach i rzetelnej telewizji.

Patrząc na powyższy opis, wielu zapewne myśli "tak, jasne, współczesna, uczciwa, rzetelna telewizja informacyjna opowiadająca o polityce - koncept, który nie ma racji bytu". Aaron Sorkin jest twórcą na tyle głęboko osadzonym w świecie amerykańskiej polityki i społecznej rzeczywistości, że z pewnością doskonale zdaje sobie sprawę, że dziś taka telewizja rzeczywiście mogłaby nie tyle nie istnieć, co zaniknąć. Nie jest żadnym sekretem, że zwłaszcza w obecnych czasach media, w tym telewizja, coraz chętniej stają się stronnikami konkretnych obozów politycznych, a dziennikarze, zamiast sprawować funkcję informacyjną względem społeczeństwa, tłumaczą działania polityków, budując sobie wśród ich stronników własne pomniki.

"Newsroom" nie próbuje nas oszukiwać, że świat postępuje w tę stronę, jednak warto dodać, że był emitowany w latach 2012-14, a zatem nieco inny etap w historii. Serial nie czyni też ze swoich bohaterów kryształów - w dużej części to postacie mające swoje osobiste rozterki, które czasami przepracowują razem w tytułowym pomieszczeniu, ale częściej muszą schować do kieszeni, by móc skupić się na swojej pracy. Sorkin zaprasza nas za kulisy telewizyjnego dziennikarstwa i robi to bardzo pieczołowicie - towarzyszymy bohaterom w trakcie weryfikacji prawdziwości napotkanych informacji, procesu decyzyjnego czy temat jest ciekawy lub ma siłę przebicia, pracowania nad konkretnymi tematami.

REKLAMA

Oczywiście, bohaterowie często "dowożą" to, co chcą zrobić, ale serial absolutnie nie wzbrania się przed pokazaniem, że porażka też jest częścią życia zawodowego, zwłaszcza takiego. "Newsroom" ma momenty, w których staje się uczuciową melodramą, zwłaszcza pomiędzy konkretną piątką bohaterów, ale nie czuć w tym sztuczności. Jeśli miałbym wysunąć jeden zarzut do tej produkcji, najprawdopodobniej byłoby to zbyt mocne skupienie się na krytyce konkretnego stronnictwa, przez co łatwo o zarzut, że serial reprezentuje określoną stronę debaty politycznej. Uważam jednak, że nie przesłania to niebywałej sprawności, doskonale rozpisanego tempa i jakości fabuły, którą opowiada Sorkin oraz reżyserzy odcinków serialu.

Zwłaszcza, że aktorzy robią wszystko, by dowieźć nam jak najlepszą telewizję. Jeff Daniels w roli Willa McAvoya to perfekcyjny casting - nieco podstarzały prezenter, który na nowo odzyskuje wigor i staje się szanowanym, choć budzącym respekt, liderem swojej dziennikarskiej rodziny. Przeciwwagą dla niego jest Emily Mortimer w roli Mac, z którą ma znakomitą chemię, a sama postać jest zagrana na zdecydowanie innych nutach. Spośród drugoplanowej obsady najjaśniej świecą gwiazdy Deva Patela (wówczas jeszcze niemającego 25 lat) w roli nerdowatego Neala Sampata, Olivii Munn grającej Sloan Sabbith (ekonomiczną ekspertkę z żyłką do niezręcznych sytuacji), czy przezabawnego Sama Waterstona w roli Charliego Skinnera - szefa działu rozrywki, o którym początkowo myślałem, że będzie rzadko obecnym comic reliefem, a tymczasem okazał się kimś o wiele ważniejszym.

Moje poszukiwania serialu, który trwa długo i zaabsorbuje moją uwagę, zakończyły się dzięki Aaronowi Sorkinowi. "Newsroom" to perełka, która nie jest idealna, której nie oceniłbym na 10 punktów w skali do 10, natomiast zapewnia angażującą rozrywkę i wciągające spojrzenie na amerykańskie (ale w szerszym spojrzeniu, tak naprawdę na wszystkie) media i dziennikarstwo. Jeśli są na sali dziennikarze, którzy czasami wątpią w sens swojej pracy, ten serial powinien łatwo przynieść im na nowo inspirację.

Obserwuj nas w Google Discover
REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
Adam Kudyba
Redaktor

W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA