W naszych kinach "Odyseja" będzie dostępna do obejrzenia już jutro, ale niektórzy, zwłaszcza krytycy, mieli już możliwość zobaczenia filmu. Biorąc pod uwagę oceny, zdaje się że mało kto z nich ma wątpliwości co do tezy, że mamy do czynienia z najlepszym dziełem Christophera Nolana w całej jego karierze.

Christopher Nolan należy do wąskiego grona reżyserów, którzy - moim zdaniem oczywiście - nigdy nie nakręcili złego czy przeciętnego filmu. Zaliczam do owej grupy m.in. takie nazwiska jak Scorsese, Eggers czy Aster. Brytyjsko-amerykański twórca jest również dość rzadkim przypadkiem artysty, który zarówno przez krytyków, jak i publiczność, odbierany jest podobnie - jako nieszablonowy wizjoner, który "może wszystko", zwłaszcza jeśli ma na to duży budżet.
Nolan nakręcił najlepszy film w karierze? Oceny nie kłamią
"Odyseja" koncentruje się wokół losów Odyseusza (Matt Damon) i jego tułaczki po wojnie trojańskiej. Król Itaki zmaga się z samotnością i izolacją od świata, próbując pokonać przeszkody i wrócić do domu. W tym samym czasie w jego domu sytuacja się zagęszcza - przebiegły Antinus (Robert Pattinson) nalega, by żona Odysa, Penelopa (Anne Hathaway) "namaściła go" na jego następcę; w końcu "dom musi mieć pana". Telemach (Tom Holland), syn głównego bohatera, bardzo mocno wierzy w powrót ojca.
Mało kto się spodziewał, że Nolan, po sukcesie "Oppenheimera", zagłębi się akurat w tematykę mitologii greckiej. Wielu ten kierunek wydawał się dość dziwny - no bo jak to, Nolan kręcący skomplikowane intelektualnie filmowe zagadki o tematyce czasu czy snu, miałby wejść do świata greckich bogów, konia trojańskiego i losów Odyseusza, które zna już właściwie każdy? Reżyser zaskoczył wielu odbiorców wyborem swojej nowej drogi i na ten moment wszystko wskazuje na to, że była ona właściwa.
Wraz z przedpremierowymi pokazami prasowymi, krytycy zyskali przewagę w postaci wcześniejszego zapoznania się z tym, co "ugotował". Większość jest zgodna - szef filmowej kuchni przyrządził najbardziej spektakularne danie w swoim życiu. Na serwisie Rotten Tomatoes "Odyseja" ma kapitalny wynik. Średni wynik, będący efektem 197 recenzji, to aż 96%! To niesamowita liczba, która dość jasno potwierdza, że tezy radykalnych komentatorów o jakiejś wielkiej zmowie w "promowaniu poprawności politycznej" są wyssane z palca. Jeśli prawie 200 ludzi z różnych redakcji i o różnych wrażliwościach ocenia film tak wysoko, to siłą rzeczy jest pewien sygnał, niezależnie od tego, czy sami się z nim zgadzamy.
W tym miejscu warto również zauważyć, że dzięki statystykom z Rotten Tomatoes "Odyseja" uzyskuje miano najlepiej ocenianego filmu Christophera Nolana. Dotychczas miano to należało do "Mrocznego rycerza" ale stan ten się zmienił. Oto jak wygląda zestawienie wszystkich filmów Nolana, jeśli chodzi o oceny serwisu:
- 1. Odyseja - 96%
- 2. Mroczny rycerz - 94%
- 3. Memento - 94%
- 4. Oppenheimer - 93.
- 5. Dunkierka - 92%
- 6. Bezsenność - 92%
- 7. Incepcja - 87%
- 8. Mroczny rycerz powstaje - 87%
- 9. Śledząc - 87%
- 10. Batman - Początek - 85%
- 11. Prestiż - 76%
- 12. Interstellar - 73%
- 13. Tenet - 70%
Biorąc pod uwagę stosunek części odbiorców do "Odysei", nie ma co się łudzić - opinie publiczności będą znacznie bardziej podzielone, prawdopodobnie najbardziej w historii całej twórczości Nolana. Nie da się jednak zakrzyczeć tego, że "Odyseja" wchodzi na ekrany polskich kin z bardzo dobrymi "plecami".
Naszą recenzję "Odysei" możecie przeczytać tutaj.
Więcej o nowym filmie Nolana przeczytacie na Spider's Web:
- Nolan czerpał z głośnego filmu. Był atakowany tak jak Odyseja
- O czym jest Odyseja Homera? Warto wiedzieć przed filmem
- Pierwsze opinie o Odysei są równie epickie co sam film. Arcydzieło?
- Sprzedaż biletów na Odyseję właśnie ruszyła. To będzie największe widowisko wakacji
- Nolan mówi, że stworzył "ekstremalną wersję" Odysei. Doszedł do granic
W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.