Ostatnie tygodnie w kinach upływają pod znakiem głośnych filmów. Tak wygląda świat, że to, co głośne, dobrze się sprzedaje. Coś mogą o tym powiedzieć zarówno twórcy najnowszej części "Toy Story", jak i Christopher Nolan.

Oczywiście, filmy tworzy się przede wszystkim dla artystycznego spełnienia i niejako sprawdzenia, czy dana opowieść rezonuje z jej odbiorcami. Aspekt finansowy jest jednak równie ważny - obecnie, zwłaszcza w przypadku dużych franczyz, dobre wyniki box office potrafią skłonić decydentów do realizacji kolejnych części, zaś rozczarowujące - pogrzebać takie ambicje. Piąta część "Toy Story", choć przykuwająca uwagę, nieraz spotykała się z zarzutami, że jest odcinaniem kuponów i dowodem na próbę wyciskania z serii wszystkiego, co możliwe. Nolan tego problemu nie miał - "Odyseja" nie jest częścią żadnego filmowego uniwersum. Oba filmy wyszły z tarczą i workami pełnymi pieniędzy (a pamiętajmy, że to jeszcze nie koniec ich obecności na ekranie).
Zabawki rządzą, Nolan je goni. Ogromne sukcesy w box office
Akcja "Toy Story 5" rozgrywa się przede wszystkim w domu dziewczynki Bonnie, gdzie obecnie egzystują zabawki na czele z Jessie i Buzzem Astralem. Są jednak zagrożone, gdy Bonnie znajduje sobie nowe zajęcie w postaci zabawy na przypominającym żabę tablecie imieniem Lilypad. Gdy mowa zaś o "Odysei", tutaj mamy do czynienia z epickim kinem historycznym, którego główną postacią jest Odyseusz (Matt Damon). Król Itaki usiłuje wrócić do domu i powoli przypomina sobie wszystko, co robił w trakcie wojny, podczas gdy Penelopa (Anne Hathaway) coraz trudniej wzbrania się przed zalotnikami, a syn Telemach (Tom Holland) żyje przekonaniem, że jego ojciec wcale nie umarł.
"Toy Story 5" zebrało w gruncie rzeczy dobre opinie, choć nieco słabsze niż filmy z dotychczasowej serii. Rzeczywistość nieraz jednak pokazywała, że zdanie krytyków czy szeroko pojętych odbiorców, a kwoty zarabiane przez film, to dwie zupełnie różne pary butów. Jak donosi Variety, najnowsze wyniki piątej odsłony poświęconej Buzzowi, Jessie, Chudemu i reszcie, są porażająco dobre. Film na ten moment, w skali globu, zarobił 1,022 mld dolarów (448 mld - USA, 573 mld - zagranica). To sprawia, że "Toy Story 5" nie tylko jest częścią tegorocznego klubu filmowych miliarderów, ale aktualnie jest najbardziej kasowym filmem 2026 roku. Drugie miejsce zajmuje "Super Mario Galaxy Film", trzecie zaś "Michael" - oba z wynikami rzędu 1,001 mld dolarów.
Ważnym graczem w box office'owej rozgrywce jest również "Odyseja" Christophera Nolana. Pamiętacie te wielkie, apokaliptyczne prognozy, że nikt na ten film nie pójdzie przez poprawność polityczną, woke i cokolwiek innego spośród podobnych wymysłów? Stan konta adaptacji eposu Homera na ten moment to ok. 639,6 mln dolarów. To rewelacyjny wynik, uzyskany po zaledwie dwóch weekendach premiery. Wszystko wskazuje na to, że dzieło Nolana się rozpędza i idzie po więcej - według niektórych estymacji, "Odyseja" może nawet osiągnąć wynik rzędu 1,1-1,5 mld dolarów.
Wówczas film amerykańsko-brytyjskiego reżysera pobiłby i rekord roku, i kariery samego Nolana. Portal słusznie zauważa, że 2026 rok ma szansę być wyjątkowo owocnym, jeśli chodzi o hity kinowe, które mają doskonałe liczby. "Odyseja", wspomniana trójka aktualnie stacjonująca na podium, lada moment na wielkie ekrany wchodzi "Spider-Man: Całkiem nowy dzień", który też ma sporą szansę na rozbicie banku. Już za moment "Toy Story 5" najprawdopodobniej stanie się też najlepiej zarabiającym filmem z całej serii, wyprzedzając czwartą część (1,07 mld). Money, money, money...
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Idźcie do kina na Papierowego tygrysa. Coś więcej niż gwiazdorska obsada
- Nowy film o Spider-Manie lada dzień. Co musisz o nim wiedzieć?
- Tak głupie, że aż śmieszne. Sprawdzam spin-off Teorii wielkiego podrywu
- Kapitalne fantasy wraca do Disney+. Jest data premiery
- Gwiazdor nowego Resident Evil prawie zginął na planie. Co się stało?
W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.