REKLAMA

Owcokrad i jego jeździec. Twórca komentuje tajemniczego smoka

Początek 3. sezonu „Rodu Smoka” ostatecznie potwierdził przypuszczenia dotyczące jednej z największych zmian względem książkowego pierwowzoru. To Rhaena Targaryen, a nie Nettles, oswaja dzikiego smoka Owcokrada - i tym samym przejmuje część wątku książkowej postaci. Skąd ta decyzja?

ród smoka owcokrad nettles
REKLAMA

W książce „Ogień i krew” autorstwa George’a R. R. Martina Nettles jest szesnastolatką z nieprawego łoża z Driftmarku, która zostaje jednym z tzw. smoczych nasion - podobnie jak Addam z Hull, Hugh Młot czy Ulf Biały - walczących po stronie Rhaenyry Targaryen. Udaje jej się zdobyć zaufanie dzikiego smoka, Owcokrada, dzięki podstawianiu mu każdego dnia świeżo zabitej owcy. Wreszcie smok pozwala jej dosiąść swojego grzbietu. Jako oficjalna smocza jeźdźczyni dziewczyna - wraz z innymi bękartami - bierze udział w Bitwie w Gardzieli.

Już finał 2. sezonu wyraźnie sugerował, że serial całkowicie zrezygnuje z postaci Nettles - pokazał nam przecież, jak Rhaena odnajduje Owcokrada w Dolinie Arrynów. W otwarciu 3. sezonu nie tylko udaje jej się oswoić smoka, ale również wyruszyć na nim do boju. Chce pomóc, ale sprawy wymykają się spod kontroli: Rhaena nie potrafi bowiem w pełni zapanować nad dziką bądź co bądź bestią. Owcokrad próbuje zaatakować Księżycową Tancerkę oraz Vermaxa. Ostatecznie pośrednio przyczynia się do śmierci księcia Jace’a i jego smoka. W książce nic takiego się nie dzieje.

REKLAMA

Ród Smoka 3: twórca o przyczynach zmian w fabule

W rozmowie z IGN showrunner serialu, Ryan Condal, wyjaśnił powody tej zmiany:

Wydawało nam się, że skoro historia jest opowiadana z określonych perspektyw, a jednocześnie jest to przede wszystkim opowieść rodzinna, bardziej odpowiednie będzie zaangażowanie w ten wątek jednego z członków rodziny. Od pierwszego sezonu Rhaena była przedstawiana jako ta osoba z rodu Targaryenów, która nie ma własnego smoka. W zasadzie to definiowało jej tożsamość. Uzna­liśmy więc, że dla widzów niezaznajomionych z książką bardzo satysfakcjonujące będzie zobaczyć, jak wreszcie zdobywa swojego smoka, a następnie - w typowy dla „Gry o tron” i Westeros sposób - musi zmierzyć się z konsekwencjami spełnienia swojego marzenia. To klasyczny motyw małpiej łapki. Rhaena dostaje to, czego pragnęła najbardziej, a to zamienia się w jej największy koszmar.

Zmiana dotycząca Rhaeny i Nettles już teraz wywarła ogromny wpływ na fabułę, przede wszystkim poprzez śmierć Jacaerysa. W książce Baela nie uczestniczy w Bitwie w Gardzieli. Jace walczy tam u boku wspomnianych „nasion” - bękartów. Smoki niszczą flotę Triarchii, a śmierć Jace’a następuje później, gdy Vermax zostaje „strącony” z nieba. Wg kroniki żaden ze smoków Czarnych nie przyczynił się tam do licznych strat po stronie królowej.

Serial wkracza więc na w dużej mierze nieznane terytorium. Tajemnica tożsamości smoczego jeźdźca, który poniekąd przyczynił się do śmierci Jace’a i - bezpośrednio - utraty wielu statków, może stać się ważnym motywem w kolejnych epizodach. Być może Rhaenyra odkryje udział Rhaeny, co w efekcie doprowadzi do podziałów w obozie Czarnych. W oryginale Rhaenyra podejrzewała przecież, że mąż zdradza ją z Nettles, co istotnie wpływało na relacje królowej z księciem i sprawiło, ze zapragnęła śmierci dziewczyny. Wewnętrzne podziały w tym obozie to coś, czego nie można pomijać.

Możliwe, że w serialowej wersji historii Daemon będzie musiał chronić Rhaenę przed gniewem Rhaenyry wywołanym właśnie złamaniem poleceń i nieproszonym udziałem w bitwie, który miał tragiczne skutki - a być może scenarzyści obiorą zupełnie inny kierunek rozwoju wydarzeń.

Czekamy.

REKLAMA

Czytaj więcej o RODZIE SMOKA w Spider's Web:

REKLAMA
Michał Jarecki
Redaktor

Dla Rozrywka Spider’s Web najchętniej bloguje o branży filmowej, krytycznym (lub pełnym uwielbienia) okiem przyglądając się nowościom na ekranach kin i w serwisach streamingowych. Kinoman, filmoznawca, szczerze miłujący zarówno arthouse, jak i naszpikowane akcją popcorniaki. Niemal cały swój czas wolny poświęca kulturze w najróżniejszych jej formach. Wciąż dokształca się filmoznawczo; o sztukach wizualnych pisze od lat, początkowo raczej hobbystycznie, a od dłuższego czasu – zawodowo. Gościł w Radiowej Czwórce czy telewizji publicznej; można go było przeczytać m.in. w miesięczniku „Kino”, „Nowej Fantastyce” czy na łamach innych serwisów (recenzje, felietony, newsy, wywiady).

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA