REKLAMA

Netflix zdecydował, co z nowym Squid Game. Na śmietnik

"Squid Game" to światowy fenomen, jeśli chodzi o seriale intensywnie komentujące, co kapitalizm robi z ludźmi - zarówno tych u władzy, jak i tych jej pozbawionych. Wiele mówiło się na temat stworzenia amerykańskiej wersji tej produkcji. Teraz już wiadomo, co się z nią stanie - a raczej, co się nie stanie.

squid game netflix spinoff

"Squid Game" był emitowany na Netfliksie w latach 2021-25. Łącznie doczekał się trzech sezonów i zarazem 22 odcinków. Produkcja autorstwa Hwang Dong-hyuka osiągnęła ogromne sukcesy, jeśli chodzi o oglądalność - stała się m.in. pierwszym koreańskim serialem, który awansował do TOP 10 oglądalności z całego świata. Nikogo nie trzeba dziś przekonywać, że "Squid Game" to tytuł, który kształtuje popkulturę ostatnich lat, prowokuje do dyskusji i moralnych dylematów.

Amerykański Squid Game nie powstanie. Netflix porzuca projekt

W ostatnich minutach finałowego odcinka "Squid Game" miał miejsce zaskakujący epizod - zobaczyliśmy Cate Blanchett w roli amerykańskiej rekruterki, która "gra" z jednym z mężczyzn na ulicy Los Angeles. To był czytelny sygnał od twórców, że w myśl ich wizji, Korea nie jest jedynym krajem, który organizuje takie "igrzyska". Ta scena otworzyła również pole do dyskusji na temat tego, czy i kiedy zobaczymy rozgrywający się w USA spin-off "Squid Game".

Takie plany przez pewien czas miały istnieć. Długo mówiło się o tym, że za amerykańską wersją koreańskiej produkcji stoi David Fincher, twórca takich ikonicznych filmów jak "Podziemny krąg" czy "Zodiak". Udział tego nazwiska obiecywał bardzo wiele i niewątpliwie spin-off na starcie mógłby się już cieszyć "znakiem jakości". Mógłby, ale do tego nie dojdzie.

The Playlist poinformował bowiem, że Netflix nie zamierza kontynuować prac nad amerykańską wersją "Squid Game" (którą roboczo nazwano "Hecklerem"). Skąd ta decyzja? Serwis podaje, że prace miały już pewien stopień zaawansowania, a scenarzysta Dennis Kelly ("Utopia") został zatrudniony do prac nad scenariuszem. Zainteresowanie stworzeniem spin-offu miało zacząć się zmniejszać wskutek licznych zmian w kierownictwie platformy, prowadzących do zmiany priorytetów. Sam Fincher z czasem znalazł sobie nowy - wyreżyserował dla Netfliksa "The Adventures of Cliff Booth", kontynuację "Pewnego razu...w Hollywood", która w grudniu ma trafić do oferty Netfliksa.

Gdyby "Heckler" powstał, byłby pierwszym anglojęzycznym projektem z tego uniwersum. Choć na papierze niewątpliwie szkoda, że Fincher ostatecznie nie zrealizuje amerykańskiego spin-offu "Squid Game", w praktyce może to i lepiej. Dzięki temu jest ciut większa szansa, że platforma czy twórcy będą skupiać się na oryginalnych projektach, a nie ciągle męczyć kurę, by ta bez przerwy znosiła złote jajka. Świat poradzi sobie bez nowej wersji "Squid Game", a Netflix i Fincher mają udaną historię współpracy, w związku z czym jeszcze nieraz przyniesie to dobre owoce.

Czytaj więcej w Spider's Web:

Adam Kudyba
Redaktor

W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.