Za chwilę obejrzymy finałowy odcinek 4. sezonu serialu „Stamtąd” i już wiem, że martwicie się, co będziecie oglądać dalej. Dlatego wybrałem 5 produkcji, które powinny dać widzom podobne emocje.

„Stamtąd” to niekwestionowany hit ostatnich lat. Produkcja bez gigantycznego budżetu, bez wyjątkowego wsparcia marketingowego podbiła serca i media społecznościowe. Zwłaszcza te drugie kipią od teorii, analizy znaków, sygnałów i wskazówek rzuconych przez twórców są w gruncie rzeczy kluczem do zrozumienia, co stoi za popularnością serialu MGM+. Niestety, produkcja ma swoje poważne problemy, dlatego zdecydowałem się polecić kilka produkcji, które dają podobnie dużo radości, a nie będziecie przy nich zgrzytać zębami.
Seriale podobne do Stamtąd
Dark
Pierwszy europejski serial oryginalny Netfliksa to łamigłówka, która nie jest jasna nawet po obejrzeniu. To opowieść-zagadka. Wszystko zaczyna się od zaginięcia dziecka, następnie zamienia się w rozważanie o paradoksie czasu. Podobieństw ze „Stamtąd” jest trochę więcej, bo fabuła również rozgrywa się w jednym miasteczku, którego prawie nikt nie opuszcza. Co też powinno dać widzom do myślenia. Aha, i jeszcze jedno. Weźcie sobie notatnik i jak zaczniecie się gubić spisujcie, kto jest synem kogo.
Yellowjackets
Nie będę ściemniał: temu serialowi też jest nie tak blisko do ideału, jak bym chciał. Faktem jest jednak, że produkcja od pierwszych minut sprawia wrażenie znacznie bardziej jakościowej – m.in. ze względu na jednak lepszy casting i aspekty techniczne związane choćby ze znacznie bardziej kreatywną pracą kamery. Punkt wyjścia przypomina zresztą „Lost” (które nierozerwalnie jest związane ze „Stamąd”.
Na samym początku jesteśmy bowiem świadkami tragicznego wydarzenia: samolot z licealną sportową drużyną rozbija się gdzieś w środku lasu. To jednak dopiero początek kłopotów, bo miejsce okazuje się znacznie mroczniejsze i bardziej tajemnicze, niż zwykła dzika puszcza.
Czytaj także: Zwiastun finału 4. sezonu Stamtąd. Czegoś takiego nie widziałem
Nocna msza
Będę bronił tego serialu, choć mam świadomość, że pod koniec okazuje się być dość banalny. Fabuła skupia się społeczności małego, odciętego od świata miasteczka. Po przybyciu do niego młodego księdza, zaczynają dziać się rzeczy niestworzone i choć wszystko wskazuje na to, że ten przypływ religijności może pozytywnie wpłynąć na mieszkańców, to w rzeczywistości nic nie jest takie, na jakie wygląda.
Rozdzielenie
To nie horror, a raczej komentarz społeczny. Co jednak istotne, jest to serial, który trzeba rozpakować. Zagadka nie jest może aż tak brawurowa, jak tajemnicze zniknięcia, zaginięcia czy potwory, ale jednocześnie daje masę frajdy przy odkrywaniu, o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi. Zagadek poukrywanych w odcinkach często nie sposób rozwikłać inaczej niż poprzez próbę rozgryzienia symboli metafor.
Zresztą sama w sobie historia jest bardzo symboliczna. Opowiada ona o ludziach, którzy dzielą swoją świadomość na 2 części – jedna odpowiada za pracę, a druga za życie osobiste. Niestety, eksperyment nie przebiega tak, jak powinien.
Lost
„Stamtąd” nie powstałoby bez „Zagubionych”. Oba seriale łączą osoby twórców, aktorzy, a także napięcie między fanami. A przy okazji serial popełnia również te same błędy. Ważne jednak jest coś innego – „Lost” dopracował formułę serialu, jako pudełka z zagadkami do perfekcji. Stworzył mikroświat z ograniczoną przestrzenią i bohaterami, ale nie na tyle ograniczonymi, aby nie móc nimi dowolnie zarządzać. Kiepskie zakończenie (konia z rzędem temu, kto dzisiaj obejrzy serial od początku do końca) nie zmienia faktu, że „Zagubieni” to odkrycie nowego źródełka popularności serialu.
Więcej o "Stamtąd" poczytasz na Spider's Web:
Szef serwisu Rozrywka.Blog. Współpracownicy wyobrażają sobie go jako dżentelmena w surducie i z cygarem w ręku. Na co dzień walczy na polu walki z brakiem kultury, prowadząc Rozrywka.Blog. Specjalista od seriali i ich historii. Kocha dobre fabuły również w komiksach i animacji. W wolnych chwilach gra w gry bez prądu, maluje figurki. Wcześniej zajmował się zawodowo grami planszowymi, pracował branży PR i marketingu internetowym.