„Jak wytresować smoka 3” to udane zwieńczenie najlepszej filmowej serii o smokach – recenzja
Nadmienię tylko, że nie ma zbyt wielu dobrych filmowych serii o smokach, więc „Jak wytresować smoka” nie ma przesadnie dużej konkurencji. Ale i tak na fanów Czkawki i Szczerbatka czeka cała masa wrażeń.
Łapka w górę ci, którzy podobnie jak ja nie znoszą zimy i najchętniej zapadliby na czas jej trwania w długi sen. Ewentualnie spędzili zimę w innej rzeczywistości. Wygodny fotel w ciepłej sali kinowej wydaje mi się całkiem ciekawą alternatywą. Tym bardziej, że nadchodząca zima szykuje dla nas nie tylko wielkie widowiska warte uwagi, ale też całą masę interesujących polskich filmów.
Sequele to nieodłączna część kultury w każdym jej wydaniu. Ludzie pragną kontynuacji, ponieważ przywiązują się do fikcyjnych postaci i są ciekawi ich dalszych losów. W 2019 roku nie zabraknie głośnych kontynuacji i powrotów po latach. Najważniejsze sequele po prostu trzeba obejrzeć.
Premierowy zwiastun ostatniej części Jak wytresować smoka
Jak wytresować smoka podbił w 2010 roku serce niejednego fana familijnego kina. Amerykańska animacja połączyła w sobie inteligentną historię i ogromny potencjał dla gadżetów, przynosząc studiu DreamWorks wielki sukces. Wielbiciele Szczerbatka i Czkawki przez długie lata czekali na zakończenie ich opowieści. Premierowy zwiastun Jak wytresować smoka 3 pokazuje, że w końcu się doczekali.