Już dziś premiera antologii „W domu”. Rozmawiamy z Pawłem Łozińskim
Już dziś premiera antologii „W domu” HBO. 16 twórców nakręciło 14 filmów krótkometrażowych, będących zapisem z czasów zamknięcia. Paweł Łoziński, autor produkcji „Ludzie i maski”, opowiedział nam, czym dla niego był czas kwarantanny i jak udało nakręcić mu się swój odcinek nie o sobie, a o innych ludziach.
Jak się kręci filmy na kwarantannie? „W domu” już w HBO GO
16 filmowców i 14 krótkometrażowych produkcji – tak prezentuje się antologia „W domu” HBO. To zapisy przeżyć twórców z kwarantanny. Jakie są ich wspomnienia z izolacji? I jak to zamknięcie wpłynęło na ich wolność artystyczną?
A jak tam wasza kwarantanna? „Ulisses” przeczytany? Kurs szwedzkiego zaliczony? O FOMO w czasach pandemii
O tym, że obserwując w mediach społecznościowych perfekcyjne profile celebrytów i tzw. influencerów, można złapać doła, wiadomo nie od dziś. W czasie pandemii jest to o tyle niebezpieczne, że stwarza dodatkową presję — bo jedni wykorzystują czas kwarantanny na nadrobienie książkowych zaległości, czy kinowej klasyki. A przecież właśnie teraz jesteśmy szczególnie narażeni na spadek formy i obniżone samopoczucie.
Z Netfliksa zniknie ponad 60 filmów i seriali. Co obejrzeć?
Wiosenne porządki zawitały również do Netfliksa. Serwis w najbliższych tygodniach usunie ze swojej ponad 60 filmów i seriali. Wśród tytułów, z którymi pożegna się platforma znalazły się m.in. takie hity jak „Efekt motyla”, „Monster” i „Jestem Bogiem”. To również ostatnia szansa, by obejrzeć „Wilka z Wall Street” i „Czas mroku”.
Filmowcy wzięli się za kręcenie z domów. Zebraliśmy darmowe produkcje, na które warto zwrócić uwagę
Powszechna kwarantanna spowodowana wybuchem pandemii koronawirusa sprawiła, że cały przemysł filmowy gwałtowanie zahamował. Kryzys branży wydaje się nieunikniony, ale wielu twórców stara się wykorzystać ten czas aktywnie. W ten sposób narodziła się nowa moda na filmy i seriale kręcone z domów.
Włączyłam nowy odcinek serialu „Niepewne” na HBO GO, który pojawił się w serwisie z okazji premiery 4. sezonu. To słodko-gorzka opowieść o dwóch Afroamerykankach z Los Angeles, Issie (w tej roli twórczyni produkcji, Issa Rae) i jej przyjaciółce, Molly (Yvonne Orji). Obie trzydziestolatki zmagają się z bezsensem codziennego życia, związkami, karierą zawodową, przyjaciółkami, które zawodzą, rasizmem. To takie „Dziewczyny” Leny Dunham, ale w Kalifornii i z rapującymi bohaterami. Dobra odtrutka na tęsknotę za Nowym Jorkiem.