REKLAMA

Kto da głos Osłowi ze Shreka? Maciej Stuhr postawił sprawę jasno

Maciej Stuhr ma wątpliwości, czy dubbing Osła przy pomocy sztucznej inteligencji jest dobrym pomysłem. Aktor, który ma przejąć tę rolę po swoim zmarłym ojcu, zauważył, że publiczność nieprzychylnie reaguje na produkcje powstałe z udziałem AI. Chce to rozwiązać inaczej.

maciej stuhr dubbing osiol bez ai sztuczna inteligencja

Dubbing Osła w "Shreku 5" wciąż stoi pod znakiem zapytania. W ubiegłym roku pojawiły się doniesienia, że rolę głosową po Jerzym Stuhrze przejmie jego syn, Maciej Stuhr, czego aktor do tej pory oficjalnie nie potwierdził. Spora część widzów twierdzi, że byłoby to najlepsze rozwiązanie, aby uczcić pamiętny dubbing i dać publiczności coś, na co czekają od lat. Od premiery "Shreka Forever", czyli czwartej części serii, minęło już w końcu 16 lat.

Jeszcze rok temu wydawało się, że najlepszym pomysłem byłoby zaangażowanie do roli głosowej młodego Stuhra, który miałby wspierać się sztuczną inteligencją, aby otrzymać pożądany efekt końcowy. Dziś nie wydaje się to być już tak dobrym pomysłem, co potwierdził sam aktor.

Maciej Stuhr ma wątpliwości co do dubbingu Osła. Nie chce używać AI

Podczas festiwalu Top of the Top w Sopocie Stuhr został zapytany o dubbing Osła. Wygląda na to, że aktor ma wątpliwości co do posiłkowania się sztuczną inteligencją. Teraz, kiedy ludzie są raczej negatywnie nastawieni do wykorzystywania AI w sztuce, Stuhr jest zwolennikiem nieco gorszego efektu, który będzie mniej zbliżony do oryginalnego polskiego dubbingu, ale przynajmniej będzie wykonany "po ludzku":

Początkowo myślałem, że może to jest dobry pomysł, ale teraz widzę, że ostatnio nasza publiczność stała się bardzo wyczulona na udział sztucznej inteligencji w czymkolwiek my robimy, więc może jednak lepiej zrobić to gorzej, ale po ludzku. Może na dzisiaj taką myśl wygłoszę.

Fabuła "Shreka 5" na ten moment nie jest jasna, a szczegóły są trzymane w tajemnicy. W połowie czerwca tego roku pojawił się zwiastun, ale wciąż nie wiadomo, o czym tak naprawdę będzie film. Można jednak wywnioskować, że uwielbiani bohaterowie wyruszą w podróż do baśniowej krainy, co przysporzy im sporo kłopotów.

W zapowiedzi pojawiają się Shrek i Fiona (dubbingują ich Mike Myers i Cameron Diaz), a także ich dzieci - córka Felicia (w roli głosowej Zendaya) oraz synowie Fergus i Farkle (Marcello Hernandez i Skyler Gisondo). Widać również Osła (Eddie Murphy) oraz Ciastka. Nie wiadomo na ten moment, na czym dokładnie będzie skupiała się fabuła, choć można już wywnioskować, że uwielbiani bohaterowie wyruszą w podróż do baśniowej krainy, co przysporzy im sporo kłopotów.

Premiera filmu "Shrek 5" zaplanowana jest na lato 2027 roku.

Czytaj więcej w Spider's Web:

Anna Bortniak
Redaktor

Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.