Panowie szlachta do stołu siedli i biesiadowali. "Szubienicznik" Piekary zniechęca czytelnika?
Jacek Piekara potrafi pisać efektowne i przyjemne fantasy, o czym można się przekonać, spotykając z Arivaldem z Wybrzeża. Bez problemu wciąga czytelnika również w bardziej rozbudowany i głębszy świat, prezentowany choćby w cyklu o Mordimerze Madderdinie – inkwizytorze, który rozwiązuje zagadki tropiąc heretyków i czarownice. W „Szubieniczniku” ruszamy zaś do sarmackiej Polski. Tylko po co?
W powyższym zdaniu może i jest nieco przesady, ale – do diabła! – spodziewałem się po Piekarze dużo więcej. Facet napisał świetną obyczajową powieść ze śladowymi elementami fantastyki, które wprowadzały do pierwszej „Alicji” wspaniale wyważony element tajemniczości. I tak tom pierwszy wydaje się książką napisaną z pasją i z przyjemnością, kiedy tom drugi to jakaś lakoniczna zajawka zagrzebująca cały swój potencjał.
Autorów tych, zwłaszcza Piekarę, lubię jednak i cenię. Dlatego też, przystępując do napisania tej recenzji, zastanawiałem się przez chwilę czy Alicja faktycznie jest książką tak dobrą, czy może jestem zaślepiony samym nazwiskiem. Doszedłem jednak do wniosku, że prawidłową jest opcja pierwsza. I to nie dlatego, że przeczytałem „Alicję” praktycznie za jednym zamachem, ale dlatego, że po skończonej lekturze wciąż miałem ochotę coś jeszcze poczytać, a pomimo 4 nietkniętych książek na półce stwierdziłem, że nic ciekawego do czytania nie mam :).
Łowcy dusz Jacka Piekary – mroczna i wciągająca kontynuacja cyklu o Mordimerze Madderdinie
Czy świat, w którym Chrystus zszedł z krzyża i zaprowadził krwawe rządy, może być fascynującą scenerią dla powieści? Jacek Piekara po raz kolejny przenosi czytelników do rzeczywistości rządzonej przez Kościół i Inkwizycję, a Mordimer Madderdin ponownie staje w centrum niebezpiecznych intryg. „Łowcy dusz” to najmroczniejsza i najbardziej dynamiczna odsłona cyklu – czy warto po nią sięgnąć?
Antologia - Niech żyje Polska. Hura! tom 2 – rozczarowujące kontynuacja?
Druga część antologii „Niech…” miała kontynuować sukces poprzednika, jednak tym razem zamiast mieszanki genialności i szaleństwa, dominuje chaos i rozczarowanie. Czytelnik dostaje kilka solidnych opowiadań, ale większość to niestety zawód. Oto, dlaczego „Niech…” 2 nie spełniło oczekiwań.
Przenajświętsza Rzeczpospolita – brutalna i kontrowersyjna wizja Polski według Jacka Piekary
„Przenajświętsza Rzeczpospolita” Jacka Piekary to powieść, która szokuje i dzieli czytelników. Wizja przyszłości Polski, rządzonej przez skorumpowanych polityków i Kościół, pełna jest brutalności, degrengolady i dystopijnych realiów. Czy to satyra, ostrzeżenie czy jedynie literacka prowokacja?