Jay i Cichy Bob w swoim nowym filmie nas niczym nie zaskoczą. I bardzo dobrze!
Kevin Smith ostatnio nieco za bardzo eksperymentował – jak na mój gust – jeśli chodzi o filmy fabularne. Obawiałem się, że filmowiec będzie na siłę chciał zmienić to, w czym niegdyś był najlepszy. Na szczęście nowy film o Jayu i Cichym Bobie to totalny powrót do korzeni.
Jay i Cichy Bob wracają. Kevin Smith szykuje serial, który... będzie realizowany w technice VR
Po kontrowersyjnych zabawach formą w postaci Kła czy Yoga Hosers mój ulubieniec Kevin Smith wraca do sprawdzonej formuły i uwielbianych przez fanów bohaterów. Na nowym pełnometrażowym filmie się jednak nie skończy.
Kevin Smith zawdzięcza swoją karierę Weinsteinowi, dlatego postanowił oddać majątek i wspomóc kobiety
Najważniejsze filmy Kevina Smitha zaistniały dzięki budżetom zapewnionym przez The Weinstein Company. Teraz reżyser wyraźnie się tego wstydzi. Postanowił jednak działać.
Nie jestem pewien, czy świat nadal potrzebuje Jaya i Cichego Boba
Kevin Smith był prawdziwym buntownikiem nowoczesnego kina. Jego alternatywne, punkowe wręcz podejście do kręcenia przysporzyło mu wielu fanów. Obawiam się jednak, że najlepsze czasy ów reżyser ma już za sobą, a jego nowy projekt powoduje głównie wzruszenie ramion.
Trudno kazać Kevinowi Smithowi robić cokolwiek. Mógłby jednak przestać już eksperymentować
Kevin Smith to jeden z moich ukochanych filmowców, z bardzo wielu różnych względów. Ostatnie jego filmy są jednak – przynajmniej dla mnie – wręcz nieoglądalne. Sztuka, artyzm, chęć zmian czy… wypalenie?