Uwe Boll wszedł w ostrą dyskusję z internautami w obronie swojego filmu "Citizen Vigilante". Kiedy jego kontrowersyjna twórczość została zmieszana z błotem, filmowiec zaczął publikować opryskliwe odpowiedzi i stwierdził, że widzowie uwielbiają go oczerniać.

"Citizen Vigilante" to najnowszy thriller akcji Uwe Bolla, gdzie główną rolę gra Armie Hammer (tym projektem najpewniej już na amen pogrzebał swoją karierę, a teraz desperacko próbuje usprawiedliwić swój udział w produkcji). Fabuła skupia się na mężczyźnie, który prowadzi samozwańczą krucjatę przeciwko przestępcom oraz przedstawicielom władzy. Z krytyką spotkał się przede wszystkim fakt, że kryminaliści w większości zostali przedstawieni jako migranci.
Ci, którzy kojarzą twórczość tego niemieckiego reżysera, doskonale wiedzą, że nie cieszy się ona uznaniem wśród widzów. Oliwy do ognia dolewa fakt, że Boll nierzadko odpowiada na krytykę swoich kiepskich produkcji agresją i staje okoniem do nieprzychylnych opinii. Wszystko to sprawiło, że filmowiec jest obecnie uważany za symbol oportunizmu i twórcę niskiej jakości gatunkowego kina. Udowodnił to niedawno, wchodząc w polemikę z internautami.
Uwe Boll odpowiedział na krytykę Citizen Vigilante z Armie Hammerem
Boll w miniony piątek wziął udział w sesji AMA (Ask Me Anything) na Reddicie w ramach promocji "Citizen Vigilante". Nie wszystko jednak poszło zgodnie z planem. Trudno powiedzieć, czego spodziewał się filmowiec, ale jego działalność została w większości ostro skrytykowana przez internautów.
Pojawiło się pytanie, dlaczego wciąż realizuje filmy, "nawet po nakręceniu jednych z najgorszych filmów w historii". Boll odpowiedział krótko: "Aby jeszcze bardziej pogorszyć sytuację". W podobnym tonie odpowiadał na kolejne pytania internautów. Kiedy ktoś zapytał: "Kiedyś powiedziałeś, że aktorzy to małe dziwki. Czy ty sam nie jesteś dziwką, która zadowala prawicowców?" (chodziło o to, że konserwatyści popierają antyimigranckie wątki w najnowszym filmie), odpowiedział: "Absolutnie".
Jeden z użytkowników Reddita był również zainteresowany tym, dlaczego Boll zdecydował się obsadzić Hammera w głównej roli, mimo kontrowersji związanych z jego osobą. Reżyser odpowiedział krótko: "Świetny aktor, który pasuje do filmu". W tak zwięzły i nierzadko opryskliwy sposób odpowiadał na większość pytań, aż w końcu żyłka mu pękła. W osobnym komentarzu zamieścił dłuższą wypowiedź, z której dało się czuć f
Dlaczego wielu z was utknęło w przeszłości. Uwielbiacie mnie nienawidzić i oczerniać… Obejrzyjcie "Rampage", "Stoic", "Mściciela z Wall Street", "First Shift", "Serce Ameryki", "Postal", "Szczury tunelowe", "Run", "Darfur" i otwórzcie oczy. Zapomnijcie o moim nazwisku i po prostu oglądajcie te filmy. Spójrzcie na oceny na Amazonie, a zobaczycie, w co wierzy prawdziwa widownia….! Tak bardzo kochacie mnie atakować, że zapomnieliście o sobie.
Na koniec życzył wszystkim miłego wieczoru i poinformował, że idzie oglądać mecz piłki nożnej, ponieważ nie zamierza marnować czasu w dyskusji z internautami. Ciekawe, czy zdecyduje się na taką sesję AMA ponownie, przy okazji premiery sequelu "Citizen Viligante", który został już przez niego zapowiedziany.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Kim jest Uwe Boll? Najgorszy reżyser świata zyskał właśnie wielu fanów
- Citizen Vigilante to paskudny film. Nie dziwię się, że prawica go kocha
- Citizen Vigilante zniknął z X. Gdzie obejrzeć zakazany film?
- Otwieramy szampana. Uwe Boll kończy z filmami. Powód jest oczywisty
- Najgorszy reżyser świata nie kończy kariery. Spuścił już łomot krytykom, teraz powraca z kolejną szmirą
Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.