Święta bez tego filmu? Nie ma mowy. Gdzie obejrzeć hit "Kevin sam w domu?
„Kevin sam w domu” stał się oczywistym i nieodłącznym elementem Bożego Narodzenia. Od lat dwie części zabawnych przygód kilkuletniego urwisa goszczą w polskiej telewizji. Również i tym razem polscy widzowie będą zadowoleni, bo tegoroczne święta spędzą z Kevinem. Gdzie i o której godzinie oglądać kultowy film?
Joe Pesci wspomina pracę na planie "Kevina": obtłuczenia, siniaki i poważne poparzenia
30 lat minęło od premiery „Kevina samego w Nowym Jorku”. Wcielający się w jednego z rabusiów Joe Pesci wspomina prace na planie tego kultowego świątecznego filmu. Jak się okazuje, podczas realizacji jednej z najzabawniejszych scen filmu doznał poważnych obrażeń.
Nie ma świąt bez "Kevina samego w domu". Kiedy i gdzie oglądać kultowy film?
„Kevin sam w domu” w tym roku na Polsacie. Jakże mogłoby być inaczej, skoro film już od lat przyciąga przed telewizory całe miliony widzów, dla których taki seans stał się już świąteczną tradycją. Fani będą mogli go obejrzeć zarówno dzisiaj jak i jutro. Za nieco ponad tydzień w telewizji pojawi się natomiast „Kevin sam w Nowym Jorku”.
Kevin też chce, żeby Donald Trump zniknął z filmu „Kevin sam w Nowym Jorku”
Część internautów chciałaby, aby Donald Trump definitywnie zniknął z „Kevina samego w Nowym Jorku”. Wśród nich jest nawet Macaulay Culkin. Aktor wcielający się w filmie w główną rolę, popiera na Twitterze podobne pomysły.
Czy Trump zostanie wycięty z „Kevina samego w Nowym Jorku”?
Niedawne wydarzenia na amerykańskim Kapitolu sprawiły, że giganci branży internetowej postanowili definitywnie zablokować dostęp do Facebooka i Twittera obecnemu prezydentowi USA. Nie brak pomysłów, że Donald Trump powinien zostać wygumkowany z kolejnych aspektów życia publicznego. Na podobny pomysł wpadli też fani filmu „Kevin sam w Nowym Jorku”.
Nie wiem, jak mogłam żyć, nie znając tej produkcji. „Kronika świąteczna 2” to majstersztyk na miarę „Kevina”
Obie części „Kroniki świątecznej” Netfliksa obejrzałam jednego dnia. I do dziś nie wiem, jakim cudem mogłam przeżyć poprzednie Święta Bożego Narodzenia bez znajomości tego tytułu. To jest absolutny majstersztyk dorównujący poziomem hitowi „Kevin sam w domu”.