40 lat temu „Valerian i miasto tysiąca planet” zrewolucjonizowałby gatunek science-fiction w kinach. W roku 2017 film Luca Bessona cofa go w rozwoju. Co najmniej o dekadę.
Dlaczego "Valerian i miasto tysiąca planet" okazał się finansową klapą?
Co ostatecznie decyduje o tym, że dany film jest klapą lub sukcesem? „Valerian” miał ciekawy temat, został wykonany sprawną ręką, a o takim budżecie mogłoby pomarzyć wielu europejskich twórców. Niestety wyniki finansowe pokazują, że dzieło Bessona spotka marny koniec.
Już w przyszłym miesiącu w kinach zadebiutuje film Valerian i Miasto Tysiąca Planet. To najdroższy nieamerykański film w historii, z budżetem 180 mln dolarów. Luc Besson poszedł na całość i… wiele ryzykuje. Ale nie on pierwszy.
Valerian and the City of a Thousand Planets to głośny, wchodzący na ekrany kin film Luca Bessona. Produkcja przez wielu nazywana jest najważniejszym tytułem science fiction ostatnich lat. Film właśnie doczekał się finalnego zwiastuna.