REKLAMA

Kiedy 1670 powróci z 4. sezonem? To nie takie proste

Nie dalej jak wczoraj, ustami samego Jana Pawła, zostało ogłoszone powstanie czwartego sezonu "1670". Wiemy zatem, że jeden z najpopularniejszych i najbardziej lubianych polskich seriali oficjalnie powróci. Kiedy to się stanie?

1670 kiedy sezon 4

"1670" dość prędko zyskało miano serialowego fenomenu, kopalni cytatów i ironicznych odniesień do polskiej (i nie tylko) popkultury. Tak, 3. sezon nie ma takiego impetu i scenopisarskiej pomysłowości, jak pierwszy, ale boom na Adamczychę trwa i trwać będzie. Choć zaledwie kilka tygodni temu do oferty Netfliksa trafiły odcinki aktualnego sezonu, platforma nie czekała długo i za sprawą Bartłomieja Topy wykluwającego się z jaja doszło do zakomunikowania światu, że "1670" dostało 4. sezon. Sprawdzamy, kiedy może to nastąpić.

Kiedy 4. sezon 1670? Hit Netfliksa powróci

W najnowszej odsłonie serialu, kontynuującej poprzednie wydarzenia, Jan Paweł (Bartłomiej Topa) cierpi z powodu utraty swojego szlacheckiego statusu. W związku z tym stara się zrobić wszystko (naprawdę wszystko), by odzyskać to, co mu należne. Aniela (Martyna Byczkowska) otwiera nowy etap swojej drogi po przyszłą władzę w Adamczysze, postanawiając, że otworzy szkołę dla chłopów, jednak plan ten napotyka szereg komplikacji. W tym samym czasie, nieszczęśliwie zakochany w dziewczynie Maciej (Kirył Pietruczuk) trafia do niewoli u bezwzględnego kozackiego wodza Lachożercy, którym okazuje się…Bogdan (Dobromir Dymecki). Tak, Bogdan.

Mimo obniżki poziomu, "1670" wciąż ma w sobie spory potencjał, który, jeśli zostanie właściwie wykorzystany przez twórców, może przywrócić całość na właściwe tory. Na to liczę - choć nie zawsze serial ten trafia w moje poczucie humoru, nie mogę go nie doceniać, a zwłaszcza z uwagi na aktorów, którzy swoim doskonałym timingiem i talentem nadrabiają to, co w scenariuszu nie zawsze wybrzmiewa.

Bartłomiej Topa ogłosił, że "1670" doczeka się 4. sezonu, jednak na ten moment żadne inne konkrety nie padły - wiadomo na ten moment tylko tyle, że do powrotu dojdzie w 2027 roku. Biorąc jednak pod uwagę dotychczasowe daty premier i zapowiedzi z nimi związane, można wysnuć pewne przypuszczenia. Zdaje się, że twórcy raczej nie trzymają się tak ściśle początkowego konceptu z czterema porami roku - w samej fabule nie ma on tak naprawdę większego znaczenia.

Dotychczas "1670" wracało z kolejnymi sezonami w drugiej połowie danego roku - pierwszy miał swoją premierę w grudniu, drugi - wrześniu, zaś aktualny, trzeci - na początku sierpnia. Regularności tu nie ma, w związku z czym powinniśmy się spodziewać, że i "czwórka" zjawi się w ofercie Netfliksa najwcześniej późnym latem, a najpóźniej - wczesną zimą. Najbliższe miesiące zapewne upłyną na pracy nad 4. sezonem. Nie wiadomo, kiedy rozpoczną się zdjęcia, ale jeśli Netflix planuje jego premierę w typowym dla siebie "okienku", to niebawem powinniśmy doczekać się pierwszych oficjalnych aktualizacji w tej sprawie.

Nie sądzę jednak, że twórcy będą chcieli przedłużać powrót do Adamczychy, a sam Netflix na pewno będzie chciał kuć żelazo, póki gorące. Zwłaszcza, że finał 3. sezonu przyniósł pewne przełomy, które zapewne nie pozostaną bez znaczenia w kontynuacji. Adamczewscy zostali dziadkami, pokój w Adamczysze zapanował, Jan Paweł i Zofia wrócili do siebie, Bogdan przypomniał sobie, kim jest, a Maciej i Aniela oficjalnie zostali parą, co oznacza że chłop staje się częścią rodziny szlachciców. Jest na co czekać.

Więcej o "1670" przeczytacie na Spider's Web:

Adam Kudyba
Redaktor

W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.