Psychodela, hip-hop, hedonizm, wielkie gwiazdy, czyli co was (i nas) omija na Open'er Festival
Wczoraj na gdyńskim Kosakowie zabrzmiały pierwsze struny/riffy/klawisze/głosy i rozpoczął się kolejny Open’er Festival. Jeśli nie rozumiecie o co tyle szumu, „nie jara was Open’er”, lub chcecie po prostu wiedzieć czy macie czego żałować – to słuchawki na uszy/do uszu, i sprawdźcie już teraz.
Open’er Watch #4: Arctic Monkeys przed ostatnią szansą
Arctic Monkeys swego czasu byli rewolucją na brytyjskim rynku muzycznym. Grupka młodziutkich chłopaków przed dwudziestką nagle trafiła na czołówki gazet, zaczęła zamykać największe muzyczne festiwale i być porównywana do samych The Beatles. Ale jak to zwykle bywa z młodocianymi gwiazdami, schody zaczęły się dopiero później…
Open’er Watch #3: Modest Mouse po raz pierwszy w Polsce
Był kiedyś taki piękny czas, którego młodsi czytelnicy mogą nie pamiętać, kiedy określenia “muzyka niezależna”, “indie rock” czy “rock alternatywny” nie oznaczały wcale setnego z kolei identycznego zespołu złożonego z ładnie ubranych chłopców z grzywkami, brzdąkających coś na gitarkach.
Animal Collective to już instytucja na scenie niezależnej – ekipa o uznanym statusie, o stale ewoluującym brzmieniu, bogatej dyskografii i inspirująca cały zastęp młodszych naśladowców. A już 6. lipca pojawi się w Gdyni w ramach Open’er Festival.
Open’er Watch #1: Tame Impala, wasz nowy ulubiony zespół
Kolejna edycja Open’er Festivalu już za niecałe 4 miesiące, warto zatem przyjrzeć się, jakich to artystów będzie można zobaczyć na scenie w Gdyni. Tym bardziej, że z każdym tygodniem lista będzie się powiększać, więc warto być na bieżąco.