Krzysztof Gonciarz odpowiedział na oskarżenia. Oświadczenie wydała też jego była partnerka
Krzysztof Gonciarz dołączył do grona youtuberów, którym byłe partnerki czy przyjaciółki zarzucają zachowania – eufemistycznie pisząc – niewłaściwe, przemocowe i krzywdzące. Opowieści trzech kobiet, z których dwie wolały pozostać anonimowe, a trzecia – Daria Dąbrowska – opublikowała je w mediach społecznościowych, jeżą włos na głowie. Dziś publicznie odniosła się do nich Kasia Mecinski, kolejna dawna partnerka Gonciarza i popularna internetowa twórczyni. W końcu odpowiedział też sam oskarżany.
Przerażający obraz Krzysztofa Gonciarza. 3 dziewczyny opowiedziały o swoich relacjach z youtuberem
Kilka młodych kobiet zdecydowało się opowiedzieć o krzywdzących zachowaniach ze strony Krzysztofa Gonciarza. Ich zarzuty są bardzo poważne. „Nie chcemy, żeby było więcej takich osób jak my” – mówi Daria Dąbrowska, która zdecydowała się opowiedzieć o krzywdzie, jakiej doznała od znanego internetowego twórcy.
Wniósł na Rysy 50-kilogramowy głaz, grozi mu kara. Wcześniej jego wyczyn chwalił znany youtuber
Wojciech Sobierajski, sportowiec znany z pobijania najróżniejszych rekordów, spotkał się z ostrą krytyką nie tylko w internecie. W sprawie rekordzisty, który postanowił wnieść na Rysy 50-kilogramowy głaz, zainterweniował Tatrzański Park Narodowy, a straż parku bada obecnie, czy przez mężczyznę nie zostały naruszone żadne przepisy. W wyprawie Sobierajskiemu towarzyszył m.in. doświadczony podróżnik i youtuber, Krzysztof Gonciarz.
Gonciarz pojechał po Starachowicach. Wkurzył tym mieszkańców
W kilka dni po publikacji materiału Krzysztofa Gonciarza zatytułowanego „Nigdy tu nie wrócę [Starachowice]”, w sieci pojawiła się odpowiedź starachowickiej młodzieży. Popularny youtuber ewidentnie zalazł za skórę wielu swoim widzom, w tym samemu prezydentowi Starachowic.
Misie z Gonciarzem i Gessler wywołały burzę, która nie przejdzie bokiem. NFT to nie jest chwilowa moda
Misie NFT przypominające znanych influencerów i celebrytów zrobiły ostatnio spore zamieszanie w internecie. Ich twórcy mieli zarobić na nich 19 milionów złotych, ale na pierwowzory obrazków wylało się niezłe szambo. Teraz bierze się za to UOKiK, który sprawdzi całą akcję pod kątem scamu i oznaczania reklam.
Gonciarz naraził się fanom, bo zareklamował Amazona. "Obrzydliwa postawa"
Krzysztof Gonciarz urządził konkurs z Amazonem na swoim Instagramie. Pod postem rozpętała się prawdziwa burza. Fani nie mogą zrozumieć jak twórca internetowy kojarzony z lewicowymi poglądami podjął się współpracy z firmą, która swoją polityką wobec pracowników co chwilę wywołuje kontrowersje.