Nie tylko "Kevin sam w domu", czyli najlepsze filmy na święta
Wprawdzie nie jestem zbyt wielkim fanem świąt, a już tym bardziej typowo świątecznych filmów, no, ale jako że w tym okresie jest trochę więcej wolnego czasu, za oknami ciemno (choć coraz mniej zimowo), a świąteczna atmosfera chcąc nie chcąc sama się narzuca, to nie sposób nie spożytkować tego czasu na filmowe seanse. Oto moja prywatna lista filmów, które najbardziej lubię sobie przypominać w święta.
X-meni zmieszani z "Dniem świstaka" w wersji Tima Burtona. "Osobliwy dom Pani Peregrine", recenzja sPlay
Oj, ewidentnie widać i czuć, że Tim Burton stracił już wyczucie oraz swój styl, za który pokochały go miliony. Jego najnowszy film, choć pewnie spodoba się niektórym widzom, to jednak jako całość rozczarowuje.
Choć złote lata ma już za sobą, to jego filmy ciągle poruszają wyobraźnię i zabierają widza w inne światy. Z okazji premiery filmu „Osobliwy dom Pani Peregrine” wybrałem najlepsze filmy Tima Burtona.
"Osobliwy dom Pani Peregrine" - trailer nowego filmu Tima Burtona zapowiada ekscytujące widowisko
Zawsze czekam na nowe filmy Tima Burtona. Nieważne, czy reżyser rozczarował mnie swoim ostatnim dziełem (a to ostatnio Burtonowi się to zdarzało), wiem, że obejrzę jego kolejną produkcję. „Osobliwy dom Pani Peregrine”, którego zwiastun wylądował właśnie w sieci, zapowiada się interesująco. I jakby tego było mało, w tytułowej roli zobaczymy wspaniałą Evę Green!
Na początku tego roku pisaliśmy o tym, że Seth Grahame-Smith, scenarzysta jednego z burtonowskich filmów, „Mroczne cienie”, wymienił informacje z samym reżyserem „Soku z żuka” w sprawie wspólnego stworzenia kontynuacji filmu o Beetlegeuse. Rozmowy na temat powstania drugiej części „Beetlejuice” trwają już od dłuższego czasu. Podobno powrotem „Soku z żuka” zachwyceni są reżyser, scenarzysta i Michael Keaton, czyli odtwórca głównej roli.
Disney po raz kolejny chce wskrzesić klasykę. Powstały na początku lat czterdziestych ubiegłego wieku „Dumbo” doczeka się nowej wersji. Nie będzie to jednak animacja, a pełnometrażowy film aktorski.
„Fish Friend” to świetna, darmowa animacja na YouTube której nie powstydziłby się Tim Burton
Na sPlay staramy się regularnie zapoznawać czytelników z krótkometrażowymi, ciekawymi produkcjami powstałymi oddolnie, z własnych środków amatorskich producentów. Po oryginalnym horrorze czas na tytuł o znacznie bardziej pogodnym wydźwięku. Chociaż i tym razem nie obyło się bez krwi. „Fish Friend” nie powstydziłby się zapewne sam Tim Burton.
Wciąż trwają rozmowy o "Soku z żuka 2". Zdjęcia ruszą już w tym roku?
Temat sequela „Soku z żuka” powraca jak bumerang. Kontynuacja kultowego filmu Burtona jest rzeczywiście ciekawym pomysłem i nie ma co się dziwić, że do jego realizacji zapaleni są zarówno reżyser jak i aktorzy. Wspomnienie czasów świetności Burtona i ponowne zobaczenie na planie Michaela Keatona w roli tytułowego Soka z żuka i Winony Ryder jako Lydii, to byłoby coś.
Strach ma wielkie oczy. "Wielkie oczy", reż. Tim Burton - recenzja sPlay
Tim Burton opowiedział nam historię prawdziwą, do której scenariusz stworzyli Scott Alexander i Larry Karaszewski („Skandalista Larry Flynt” czy „Ed Wood”). Inną niż te, do których ostatnio w jego wydaniu przywykliśmy, odświeżającą. Historię, której brak dwóch czołowych aktorów tego reżysera, Heleny Bonham Carter i Johnny’ego Deppa, wyszedł na dobre. Zresztą i tak nie było tam dla nich miejsca. „Wielkie oczy” to aktorski popis Christopha Waltza i Amy Adams.
26 lat po premierze „Soku z żuka” („Beetlejuice”), jednego z najsłynniejszych filmów Tima Burtona, i wciąż żadnych porządnych informacji na temat sequela, prawda? Niektórzy przeciwnicy kontynuacji przygód egzorcysty ludzi, tytułowego Soku z żuka (Michael Keaton), mogli do tej pory z się z tego cieszyć. Tim Burton jednak nie zapomniał o swoim projekcie i w wywiadzie dla Comingsoon wyznał, że sprawy z „Sokiem z żuka 2” wciąż idą naprzód.
Postacie Tima Burtona, o których będę pamiętać do końca życia
Tim Burton kończy dzisiaj 56 lat. Bez ogródek przyznam, że jest to jeden z najważniejszych reżyserów w moim życiu, a jego filmy towarzyszyły mi od dzieciństwa. Oryginalność dzieł Burtona – przynajmniej w latach 90-tych – dotyczyła bardzo dobrze napisanych, oryginalnych postaci. Po 30 latach od debiutu Burtona (Pee Wee) nie mam absolutnie żadnego problemu, żeby z plejady jego postaci stworzyć zestawienie tych ulubionych.
Zwiastun "The Death of Superman Lives: What Happened" - Nicolas Cage też był Supermanem
Podczas, gdy świat wariuje na punkcie „Batman v Superman: Dawn of Justice”, gdzieś po cichutko w Sieci wychodzi zwiastun filmu dokumentalnego o nigdy nie zrealizowanej produkcji Superman Lives. Dzięki Jonowi Schneppowi i jego „The Death of Superman Lives: What Happened?”, legendarny w kręgach fanów Burtona i Supermana film, ma szansę chociaż na chwilę zabłysnąć. Brzmi nieciekawie? To wyobraźcie sobie, że scenariusz do Superman Lives pisał Kevin Smith, a w głównego bohatera miał wcielić się Nicolas Cage.
Z planu: Edward Nożycoręki, reż. Tim Burton (1990)
Współczesna wersja historii o Potworze Frankensteina, miłości Romea i Julli oraz jeden z najlepszych i najbardziej osobisty film Tima Burtona. O czym mowa? Oczywiście o Edwardzie Nożycorękim, filmie, które najlepiej określa twórczość najmroczniejszego reżysera Hollywood. Dzisiaj zajrzymy trochę głębiej w historię tego filmu.
Najlepszy i (prawie) najgorszy film Tima Burtona na VOD. Wybierz mądrze!
Przeglądając zasoby VOD.pl w rubryce Premium (a co!), można się natknąć na dwa filmy Tima Burtona, charakterystycznego amerykańskiego reżysera, znanego z kręcenia oryginalnych, groteskowych historii na gotycką modłę.
Frenkenweenie - najlepszy film Burtona od dawna, już na iTunes i VOD
Wielkanoc już za nami, więc może warto by teraz pomówić sobie przewrotnie o nieco innym, bardziej popkulturalnym przykładzie zmartwychwstania? Tym bardziej, że mowa tu o krzepiącej i familijnej historii, podanej w wyjątkowo atrakcyjny sposób.
25. sierpnia 1958 r. w kalifornijskim Burbank przychodzi na świat Timothy Wiliam Burton. Tim – jak na ekscentrycznego artystę przystało – był jednym z tych dzieci, których ulubionym zajęciem było przesiadywanie na zacienionym strychu wśród pajęczyn i wymyślanie pokręconych opowieści, przelewanych następnie na papier, głównie za pomocą rysunków. W ten sposób już od małego tworzył swój własny, różny od rzeczywistego świat, z powykręcanymi drzewami, zniekształconą perspektywą i mglistymi wizjami, będącymi w jakimś stopniu zainspirowanymi stylistyką gotycką. Godzinami oglądał stare horrory, zawsze podziwiał aktora Vincenta Price’a. Ponadto, Tim uwielbiał samotność, był raczej nieakceptowany przez rówieśników (zresztą sam o to specjalnie nie zabiegał), a wręcz uznawany za dziwaka. Chętne spędzanie czasu na cmentarzu czy noszenie się wiecznie na czarno raczej nie pozwalały tego zdania zmienić.