Vega jest niczym Bareja i Hitchcock. A przynajmniej tak sugeruje Katarzyna Warnke
Niemal dosłownie w przededniu premiery kolejnego filmu Patryka Vegi „Kobiety mafii 2”, jedna z aktorek udzieliła wywiadu w radiowej Czwórce. W nim próbowała przekonać słuchaczy, że Patryk Vega to… współczesny Bareja, a może nawet i Hitchcock.
Marzy ci się rola w filmie? Możesz zagrać u Patryka Vegi, jeśli wesprzesz aukcję charytatywną
Marzyliście kiedyś, żeby zagrać w filmie? Już niebawem ta fantazja może się spełnić. Do wylicytowania jest… rola w najnowszej produkcji w reżyserii Patryka Vegi.
Wiele wskazuje na to, że w lutym czeka nas odwilż, ale na szczęście nie w kinach i telewizji. W tle oscarowej gorączki przyjdzie nam obejrzeć zarówno znakomite dramaty, filmy rozrywkowe (w tym i polskie) oraz animacje (w tym japońskie).
„Kobiety mafii 2” wyglądają jak nowa wersja „Baśni z tysiąca i jednej nocy” dla osiedlowych gangsterów
Kiedy oglądam nowe filmy i zwiastuny produkcji wychodzących spod ręki Patryka Vegi, zastanawiam się, czy reżyser może jeszcze kogoś zaskoczyć. Po „Botoksie” i scenie, w której kobieta uprawia seks z psem (sic!), poprzeczka została zawieszona „wysoko”. „Kobiety mafii” nie bulwersowały tak jak opowieść o służbie zdrowia i aborcji, nie wywołały też takiej dyskusji w mediach, podobnie zresztą jak film „Plagi Breslau” udostępniony na platformie Showmax.
Ani zakaz handlu w niedzielę, ani platformy streamingowe nie powstrzymały rekordu frekwencji w polskich kinach
Przyglądając się znakomitym ostatnim 12 miesiącom dla polskiej kinematografii, nikogo nie powinno dziwić to, że w 2018 roku padł rekord frekwencji widzów w rodzimych kinach.
Łapka w górę ci, którzy podobnie jak ja nie znoszą zimy i najchętniej zapadliby na czas jej trwania w długi sen. Ewentualnie spędzili zimę w innej rzeczywistości. Wygodny fotel w ciepłej sali kinowej wydaje mi się całkiem ciekawą alternatywą. Tym bardziej, że nadchodząca zima szykuje dla nas nie tylko wielkie widowiska warte uwagi, ale też całą masę interesujących polskich filmów.