W „Miłości i potworach” główny bohater szuka swojej ukochanej w czasach postapokalipsy. Nominowany do Oscara film w kwietniu pojawi się na Netfliksie, a platforma właśnie udostępniła zwiastun nadchodzącej produkcji.

Pierwotnie Paramount Pictures miało wprowadzić „Miłość i potwory” na ekrany kin. Ze względu na pandemię koronawirusa, firma zdecydowała się jednak sprzedać prawa do filmu. Okazję zwęszył Netflix, który ostatecznie będzie go dystrybuował poza USA. Tym samym platforma może doliczyć sobie jedną nominację do tegorocznych Oscarów, bo produkcja ma szansę na statuetkę Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej w kategorii najlepsze efekty specjalne. Czy na nią zasługuje, dowiemy się jeszcze przed samą galą rozdania najpopularniejszych nagród w branży filmowej.
„Miłość i potwory” pojawi się na Netfliksie około połowy przyszłego miesiąca. Do nocy z 25 na 26 kwietnia, kiedy to Oscary zostaną rozdane, każdy kinoman z dostępem do platformy będzie mógł się z tym filmem zapoznać. A zapowiada się on całkiem nieźle. Jest to opowieść o chłopaku, który pod okiem doświadczonego łowcy uczy się, jak przetrwać ataki potworów po apokalipsie. Zgodnie z oficjalnym opisem fabuły:
Siedem lat po apokaliptycznym ataku potworów ocalali ludzie zamieszkują podziemne kolonie. Pewnego dnia Joel Dawson (Dylan O’Brien) nawiązuje kontakt radiowy z Aimee, swoją dziewczyną z liceum. Okazuje się, że mieszka ona na wybrzeżu ponad 100 kilometrów dalej. W Joelu odżywają dawne uczucia. Zdaje sobie sprawę, że pod ziemią nic go nie trzyma, i pomimo wszystkich czyhających na powierzchni niebezpieczeństw postanawia wyruszyć w podróż do ukochanej.
Zwiastun filmu „Miłość i potwory”
A ponieważ premiera zbliża się wielkimi krokami, platforma udostępniła zwiastun nadchodzącej produkcji:
Szykujcie się więc na wybuchową mieszankę science fiction, akcji, komedii i romansu. W „Miłość i potwory” zaangażowani byli producenci „Stranger Things”, więc na pewno zadbali, aby nikt podczas seansu się nie nudził.