REKLAMA

Film o Skibidi Toilet trafi do kin, gdy już nikt nie będzie wiedział, o co chodzi

Są absurdalne pomysły na film, są też wyjątkowo absurdalne. Do tej drugiej grupy zaliczyłbym koncept pełnometrażowego kina, w którego centrum jest "Skibidi Toilet". Wszystko wskazuje na to, że ten film nie tylko powstaje, ale są z nim wiązane nadzieje.

skibidi toilet film bay
REKLAMA

Monetyzacja trendów i chęć podczepienia się pod nie dla zysku, to absolutnie nic nowego w kapitalistycznej rzeczywistości. Firmy wykorzystują to, co popularne, w marketingu, by wypromować swoje produkty, zaś studia filmowe biorą na warsztat tematy czy motywy, które są nośne i trafiają do masowego odbiorcy. Jednym z najlepszych przykładów takiego działania był ubiegłoroczny "Minecraft: Film" - na poziomie jakościowym wielki przeciętniak, ale bazujący na grze, którą zna cały świat, mający w obsadzie popularnych aktorów. I myk, 955 mln dolarów w box office, można się wyluzować. Czy taki schemat zostanie wcielony w życie w przypadku "Skibidi Toilet"?

REKLAMA

Film o Skibidi Toilet naprawdę powstaje. Dlaczego i po co?

Gwoli wyjaśnienia - "Skibidi Toilet" to internetowy serial, stworzony przez Aleksieja Gerasimowa, polegający na krótkich filmikach, opowiadających o wojnie między toaletami z ludzkimi głowami a humanoidalnymi postaciami, których głowy zastępują urządzenia elektroniczne. Po raz pierwszy świat usłyszał o tym w 2023 roku i od tego momentu stało się memem, trendem, generalnie wszyscy o tym gadali, choć ciężko było realnie zrozumieć, co w tych treściach było lub jest, tak fascynujące. Najwidoczniej uznano, że tkwi w tym potencjał na film.

Michael Bay od dawna "kręcił się" wokół tego projektu. Słynny reżyser, znany ze swojej skłonności do spektakularności, mający na koncie m.in. "Armageddon", "Pearl Harbor" czy filmy z serii "Transformers", praktycznie od 2024 roku był wymieniany jako ten, który nada wspomnianemu wyżej trendowi kształt filmu. Reżyser początkowo zaprzeczał, ale wygląda na to, że już dłużej nie musi. World of Reel, powołując się na dobrze poinformowanego Matta Belloniego z Puck, poinformowało, że temat absolutnie jest aktualny, a prace Baya nad filmem "Skibidi Toilet" trwają. Co więcej - w Paramount Pictures ma naprawdę istnieć wiara, że ten film ma potencjał. Nie tylko na podbicie kin, ale również (o zgrozo) na bycie częścią szerszego uniwersum.

O ile sam fakt powstawania takiego projektu czy wiary w niego stosunkowo mnie nie dziwi, o tyle mam spore wątpliwości, czy film nie będzie sam w sobie nieco spóźniony. Doskonale pamiętam moment, w którym Skibidi Toilet, jakkolwiek absurdalne, rzeczywiście było tematem w przestrzeni publicznej, zwłaszcza wśród młodszych ludzi. Mam nieodparte wrażenie, że dziś jest to temat na tyle martwy i nieaktualny, że reanimacja w formie filmu jest wyjątkowo tanim ruchem, który ma wycisnąć kasę z dzieciaków, a Michaelowi Bayowi podbudować trochę ego. Na tym etapie wcale nie mam pewności, czy obie te opcje mają szansę na satysfakcjonujący twórców finał.

Choć jest on jednym z najbardziej dochodowych reżyserów, powiedzmy sobie to wprost: facet od dawna nie ma na koncie dobrego filmu. Mam spore wątpliwości, czy "Skibidi Toilet" będzie blisko tego miana i nie wierzę w ten projekt. Nie takie dziwne produkcje okazywały się jednak dobre, więc, kto wie, może tym razem dojdzie do przełomu?

REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-31T20:07:26+02:00
Aktualizacja: 2026-03-31T18:44:54+02:00
Aktualizacja: 2026-03-31T16:34:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-31T15:45:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-31T10:26:32+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA