Fani zastanawiają się, jak dotychczasowe zmiany wpłyną na fabułę i zakończenie „Diuny 3”, a ja odkurzyłem powieści Franka Herberta. I już wiem.

Gdy w finale drugiej części filmowej „Diuny” przemieniony już Paul „Muad'Dib” Atryda (Timothee Chalamet) rzucił chłodne „zaprowadźcie ich do raju”, wysyłając fremeńskie legiony do walki z armiami Wielkich Rodów, w wielu kinach zapadła ogłuszająca cisza. To nie był klasyczny hollywoodzki happy end. Te słowa były zalążkiem koszmaru, przed którym uniwersum Franka Herberta drżało od tysiącleci.
Denis Villeneuve powtarza, że stworzył dyptyk, który domknie mrocznym epilogiem. „Diunę” z 1965 r. rozbił na dwa filmy, oddzielając je słynnym pojedynkiem, a teraz dostaniemy pełną ekranizację drugiej, „Mesjasza Diuny” (może być najdłuższym obrazem z cyklu). Jeśli jednak spodziewacie się zobaczyć 18 grudnia 2026 r. w kinie historię kropka w kropkę taką jak w powieści, to grubo się mylicie.
Kanadyjski reżyser poprzestawiał na zapiaszczonej szachownicy pionki w sposób tak bezwzględny, że trzecia część musi pójść nieco inną ścieżką niż papierowy oryginał, aby ta wersja historii rodu Atrydów spięła się w logiczną całość. Postanowiłem prześledzić więc historię Paula Atrydy, Lisan al-Gaiba z książek. Zastanowiłem się, jakie zmiany będą musiały zostać w niej na tym etapie wprowadzone.
Uwaga na srogie spoilery z serii „Diuna” pióra Franka Herberta, a tym samym potencjalne spoilery z fabuły i zakończenia filmu „Diuna 3”. Zostaliście ostrzeżeni.
Co filmy „Diuna” i „Diuna: Część druga” bezpowrotnie zmieniły przed „trójką”?
Aby przewidzieć wydarzenia nadchodzącego widowiska, musimy najpierw wiedzieć, na czym stoimy. Denis Villeneuve w poprzednich odsłonach dokonał fundamentalnych zmian względem oryginału. Fani przyjęli je ciepło, bo nie wypaczają wizji Franka Herberta, ale to właśnie one będą determinowały fabułę „Diuny 3”:
- Chani ma cojones - w powieści potulnie godzi się z rolą oficjalnej konkubiny, rozumiejąc polityczną konieczność ślubu jej Muad'Diba z księżniczką Irulaną. W filmie jest zdegustowana tyranią Atrydów i w finale samotnie odjeżdża, siedząc na czerwiu pustyni, w głąb Arrakis;
- Lady Jessica nie jest dyplomatką - w książkach matka Paula bała się jego dżihadu i odleciała na Caladan, podczas gdy w filmie własnoręcznie podpaliła lont fundamentalizmu na południu Arrakis. Stała się bezwzględną współtwórczynią krwawego kultu wokół swojego syna;
- Alia pojawia się później - siostra Lisan al-Gaiba nie urodziła na czas, aby zabić własnoręcznie Barona Harkonnena jako kilkulatka, co miało miejsce u Franka Herberta. Do tej pory mieliśmy do czynienia jedynie z jej płodem oraz jej oniryczną wizją jako dorosłej kobiety.
Dopiero uzbrojeni w tę wiedzę oraz ze świadomością, kto znajduje się w obsadzie „Diuny 3”, możemy przystąpić do dalszej analizy. Podzieliłem materiał na sekcje, biorąc na ruszt najważniejsze wydarzenia, jakie będą miały miejsce na Arrakis, zwanym Diuną, i nie tylko. Zaznaczyłem, jakich zmian tu możemy się spodziewać.
17 lat i władza absolutna. Fremeński dżihad skąpany we krwi
Jako czytelnicy wracamy do świata Fremenów w „Mesjaszu Diuny” po 12 latach od obalenia Szaddama IV, a o świętej wojnie i 61 miliardach ofiar dowiadujemy się z suchych dialogów toczonych w gabinetach nowej stolicy. W filmie od słów Atrydy minęło 17 lat. Aby zrozumieć psychiczną pułapkę, w jaką wpadł, musimy zobaczyć zbrodnie dokonywane w jego imieniu. Najlepiej oczami Stilgara, najwierniejszego sługi.
Jak zdradził Denis Villeneuve, ciężar dwóch dekad dyktatury odciśnie piętno na głównych bohaterach. Zwiastuny sugerują, że „Diunę 3” otworzy bezkompromisowa i brutalna sekwencja ukazująca machinę wojenną narzucającą całej galaktyce kult Paula siłą. W filmie pojawi się zresztą Isaach de Bankole jako Farok, czyli zgorzkniały fedajkin rozczarowany bezwzględnym Imperatorem.
Pusty tron i bunt Chani. Gdzie podziała się Zendaya?
„Mesjasz Diuny” zrobił z Chani pokorną nałożnicę Paula, z którą ten desperacko próbował spłodzić następcę tronu, co uniemożliwiały machinacje Irulany, by finalnie począć z nią bliźnięta. W filmie „Diuna 2” bohaterka grana przez Zendayę pod sam koniec się zbuntowała przeciwko Atrydzie, bo nie chciała uczestniczyć w jego nadchodzącej świętej wojnie.
Czy dołączy do spisku, który wymierzono w jej ukochanego? Stanie na czele świeckiego ruchu oporu Fremenów na Północy? A może… wróci do Paula jak gdyby nigdy nic? Jedno jest pewne: scenarzysta musiał się nieźle nagimnastykować, aby doprowadzić do pojednania Muad'Diba z Chani, bo to i tutaj ma pojawić się ich potomstwo.
Spisek i „strzelby Czechowa”. Irulana atakuje słowem
Z czasem zawiązuje się spisek przeciw Paulowi z udziałem księżniczki Irulany, Wielebnej Matki Mohiam, Gildii Kosmicznej i rasy Tleilaxan, czyli mistrzów biologicznej manipulacji. Jeśli widz o tym wie, to od razu dostrzegł, że Denis Villeneuve w swoich filmach celowo umieścił już dwie powiązane z tym wątkiem „strzelby Czechowa”, które teraz muszą wystrzelić.
Lady Fenring z zakonu Bene Gesserit, która w poprzednim filmie zabezpieczyła nasienie Feyda-Rauthy, może tu zastąpić zmarginalizowaną Gildię Kosmiczną. Z kolei grana przez Florence Pugh znana nam już księżniczka Irulana ma być kluczową bohaterką. Widzieliśmy już, jak nagrywa swoje analizy zachowań Atrydów, a książkowy „Mesjasz” pełen jest epigrafów historycznych jej autorstwa.
Tancerze Oblicza i martwy przyjaciel. Czym jest Ghola?
W oryginale Tleilaxanie przekazują Paulowi podarunek, który miał być dla niego psychologiczną torturą. Jest nim ghola, czyli sklonowany i przeprogramowany człowiek, ukształtowany na wzór jego martwego mentora, Duncana Idaho, który ma zabić Atrydę. Grupę spiskowców reprezentuje zmiennokształtny Scytale, czyli Tancerz Oblicza potrafiący przybrać wygląd każdego człowieka.
Tego wątku reżyser w swoim dziele z pewnością nie pominie, bo Jason Momoa powraca, ale nie jako Duncan, tylko jako „Hayt” z metalowymi oczami i ukrytym w podświadomości programem zabójcy. Robert Pattinson z kolei wcieli się w Scytale’a, który może zmienić się w jedną z martwych już postaci. Możliwe, że bohaterowie w scenach z trailerów nie są tym, kim się wydają…
Obłęd na brzegu oceanu i tragizm losu Alii. Tej od Noża
Alia, zwana Alią od Noża (Anya Taylor-Joy), jest istotną postacią w książkach. Pojawiła się w „Diunie 2” w wizji jej brata, Paula Atrydy. Stała na brzegu oceanu, co zwiastuje potencjalny koniec Arrakis i umierających od życiodajnego dla ludzi płynu czerwi pustyni. W filmie będzie starsza niż w „Mesjaszu Diuny”.
Kobieta urodziła się jako świadome dziecko. W brzuchu matki poddano ją rytuałowi Agonii Przyprawowej. Stała się Odrazą i potrafi rozmawiać z przodkami, więc może być kolejnym wytrychem dla reżysera, aby ponownie na ekranie pojawili się bohaterowie, których już zdążył uśmiercić, w tym… jej dziadek, Baron Harkonnen.
Finał płaszczem atomu i mroku. W piach się obrócisz
„Mesjasz Diuny” kończy się w chwili, gdy Paul zostaje oślepiony podczas zamachu przy użyciu „spalacza kamieni”, czyli nielegalnej miniaturowej bomby atomowej. Dzięki potędze jasnowidzenia dostrzega jednak swoje otoczenie. Traci ten dar całkowicie dopiero w momencie niespodziewanej śmierci Chani tuż po wydaniu na świat bliźniąt. Po tym abdykuje i w pełni ociemniały wyrusza na tułaczkę po pustyni.
Spodziewam się, że film, chociaż podąża ciut innym tropem, skończy w tym samym miejscu, a Paul odpowiada po części za to, co go spotkało. Gurney Halleck (Josh Brolin) odbezpieczył arsenał jądrowy na Arrakis, którego Atryda użył w walce ze swoimi wrogami, łamiąc tabu panujące w Imperium i naginając tzw. Wielką Konwencję. To mogło ośmielić zamachowców, by w walce z nim użyli podobnej broni.
Denis Villeneuve nie raz pokazał, że do prozy Franka Herberta podchodzi z szacunkiem, więc można rozsądnie założyć, iż domknie dyptyk nadchodzącym epilogiem tak, jak pisarz zakończył drugą powieść: całkowitym odarciem rzekomego zbawiciela z boskości. Muad'Dib nie zginie w heroicznym pojedynku ze Scytale’em. Czeka go upadek po utracie kobiety, która na koniec widziała w nim demona wojny.
A później, złamany i pełen goryczy były, zacznie niespiesznie maszerować po piaskach umierającej planety. Całkiem sam.
Sprawdź inne nasze teksty poświęcone „Diunie”:
PS „Diuna: Część trzecia” zadebiutuje w kinach 18 grudnia 2026 r. Tego samego dnia pojawi się w nich również „Avengers: Doomsday”, więc okrzyknięto tę datę mianem „Dunesday”, co jest nawiązaniem do słynnego „Barbenheimera”. Tylko jeden z nich będzie natomiast wyświetlany w kinach IMAX, przez co konkurencja zaczęła kombinować z marką Infinity Vision.
Plakat z grafiki głównej został rozszerzony generatywnie z użyciem AI.
Dziennikarz działu technologie, w Grupie Spider’s Web od 2012 r. Ekspert w tematyce Apple'a, który w swoich tekstach skupia się również na telekomunikacji i grach wideo. Jest też felietonistą działu Spider's Web Rozrywka, gdzie prowadzi cykl #Nerdcorner poświęcony komiksom, superbohaterom, Gwiezdnym wojnom i wszystkiemu innemu, co geekowe. Jako nastolatek pisał do czasopisma Bike Action i administrował jego forum, a w latach 2011-2016 współpracował z IDG Poland przy magazynie PC World. Odwiedza najważniejsze branżowe targi na całym świecie, wizytuje plany zdjęciowe i pojawia się jako ekspert w telewizji oraz w radiu. W wolnym czasie jeździ na rowerze i łapie Pokemony, a w sieci używa nicka pgkrzywy.